Brytyjska profesor, stan wojenny i niebezpieczna gra. Mroczny thriller inspirowany prozą noblistki zachwycił świat. Teraz czas na Polskę!
„Zima pod znakiem Wrony” to psychologiczno-polityczny thriller o kobiecie, która w grudniu 1981 roku trafia do Warszawy – miasta ogarniętego stanem wojennym. Film w reżyserii Kasi Adamik, oparty na opowiadaniu Olgi Tokarczuk, przyciąga surową estetyką, napięciem i emocjonalną głębią. Polska premiera już 20 lutego 2026 roku.

Psychologiczno-polityczny thriller „Zima pod znakiem Wrony” w reżyserii Kasi Adamik trafi do kin w całej Polsce 20 lutego 2026 roku. To opowieść, która przyciąga atmosferą niepokoju i zagadką ludzkiego losu w czasach, gdy świat nagle się zatrzymuje. W centrum wydarzeń – brytyjska profesor psychiatrii, podróż do Warszawy i rzeczywistość, która okazuje się znacznie bardziej mroczna, niż można się było spodziewać. Film powstał na podstawie opowiadania Olgi Tokarczuk, ale jego siła tkwi w niedopowiedzeniach, emocjach i pytaniach, które pojawiają się po seansie.
O czym opowiada film „Zima pod znakiem Wrony”?
To nie jest kolejny film o PRL-u – to thriller, który wbija w fotel. 12 grudnia 1981 roku. Warszawa tonie w zimowej mgle, a w powietrzu czuć napięcie, którego nikt jeszcze nie potrafi nazwać. Joan Andrews – elegancka, pewna siebie profesor psychiatrii z Wielkiej Brytanii przyleciała nieświadoma, że jej naukowa podróż zmieni się w koszmar. Z lotniska odbiera ją młoda doktorantka Alina i zabiera na międzynarodową konferencję.
Wystąpienie pani profesor niespodziewanie przerywa polityczna manifestacja przeciwko komunistycznemu reżimowi. Jeszcze tej samej nocy, po uroczystym bankiecie, Alina odwozi Joan do ciasnego mieszkania na Ursynowie i obiecuje wrócić rano. Ale nie wraca. Telefon milczy. Za oknem czołgi. Ulice zamierają. Profesor Andrews zostaje uwięziona w obcym mieście, które zostało sparaliżowane wybuchem stanu wojennego.
Rozpoczyna się surrealistyczna podróż przez świat, w którym wszystko przestało działać: transport, komunikacja, zaufanie. Joan zostaje wrzucona w brutalną rzeczywistość systemu, którego nie rozumie. Z każdym krokiem w głąb sparaliżowanej Warszawy, mimowolnie wplątuje się w niebezpieczną grę, a każda decyzja może kosztować życie. To nie tylko thriller. To opowieść o samotności, zagubieniu i szukaniu sensu w świecie, który właśnie przestał istnieć.

Kto występuje w filmie „Zima pod znakiem Wrony”?
W roli głównej zobaczymy brytyjską aktorkę Lesley Manville, znaną z ról w dramatycznych i emocjonalnie złożonych produkcjach. W filmie to ona wciela się w Joan Andrews – kobietę, która z pozoru znalazła się w złym miejscu i w złym czasie, ale z biegiem wydarzeń ujawnia niezwykłą siłę i determinację.
W obsadzie zobaczymy również Zofię Wichłacz – jedną z najzdolniejszych aktorek młodego pokolenia, Andrzeja Konopkę, Toma Burke’a czy Mirona Jagniewskiego.

Międzynarodowa produkcja i ekranizacja Olgi Tokarczuk
Film powstał na podstawie opowiadania pt. „Profesor Andrews w Warszawie” autorstwa Olgi Tokarczuk, laureatki literackiej Nagrody Nobla.
Scenariusz, napisany przez Sandrę Buchtę, Kasię Adamik i Lucindę Coxon, zdobył Specjalne Wyróżnienie ScripTeast 2018 w Cannes, a jury nie szczędziło zachwytów: „Ten scenariusz przedstawia porywającą, częściowo komiczną, częściowo surrealistyczną, a zarazem niebezpieczną podróż przez moment w historii Europy, który miał ogromne konsekwencje. To opowieść o złożonych relacjach między ludźmi z różnych kultur i środowisk – pełna empatii, napięcia i ironii”.
Za warstwę wizualną odpowiada Tomasz Naumiuk, operator, którego obrazy nie tylko opowiadają historię, ale wciągają widza w sam jej środek. Tak powstaje kino gęste od emocji, piękne w obrazie i niepokojące w przekazie.
Czytaj też: Czy twórcy „Stranger Things” korzystali z AI? Jeden moment z dokumentu rozpalił internet

Kiedy i gdzie zobaczymy premierę filmu?
Światowa premiera filmu „Zima pod znakiem Wrony” odbyła się w prestiżowej sekcji Platform podczas Toronto International Film Festival 2025. Produkcja w reżyserii Kasi Adamik została przyjęta z entuzjazmem przez międzynarodową krytykę, która zgodnie okrzyknęła ją hipnotyzującym thrillerem psychologicznym – gęstym od paranoi, napięcia i emocji.
Krytycy podkreślają wyjątkową dojrzałość tej produkcji. Recenzenci zgodnie podkreślali jego wizualny ascetyzm – surowy, ale piękny, wyważony oraz emocjonalną głębię, która rozbraja bez słów. To kino prowadzone z rzadko spotykaną precyzją reżyserską, w którym każdy gest, cień i milczenie mają swoje znaczenie.
Premiera kinowa w Polsce zaplanowana jest na 20 lutego 2026 roku.

Dlaczego warto obejrzeć film?
„Zima pod znakiem Wrony” to mroczny, angażujący thriller, w którym polityka, historia i ludzka psychika splatają się w niepokojącą opowieść. To, co wyróżnia produkcję, to nietypowa perspektywa. Zamiast pokazywać stan wojenny oczami Polaków, film skupia się na doświadczeniu brytyjskiej profesor, która nie rozumie języka, realiów, ani mechanizmów działania systemu.
Ten punkt widzenia potęguje napięcie. Ta bezsilność wobec rzeczywistości, którą widz dobrze zna z historii, nadaje dramatowi osobisty, uniwersalny wymiar.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby YouTube i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
