Czy po 25 latach kariery w końcu zdobędzie Oscara? To muzyczne dzieło może wiele namieszać!
Oscary 2026 przynoszą zaskoczenie, którego nikt nie wpisywał w scenariusz sezonu nagród. Kate Hudson wyrasta na czarnego konia wyścigu, a jej rola w „Song Sung Blue” coraz głośniej wybrzmiewa w oscarowych kuluarach. Czy po 25 latach kariery to właśnie teraz przyjdzie moment, w którym sięgnie po upragnioną statuetkę?

Ikona Hollywood, którą widzowie znają od dekad, znalazła się w samym centrum oscarowej uwagi. Kate Hudson otrzymała nominację do Oscara dla najlepszej aktorki pierwszoplanowej za rolę w filmie „Song Sung Blue”, co już teraz uznawane jest za jeden z najważniejszych momentów w jej karierze. To powrót do oscarowej gry po latach obecności poza głównym nurtem prestiżowych nagród i jednocześnie dowód na wyraźną artystyczną przemianę aktorki.
Kate Hudson – od gwiazdy rom-comów do aktorki dramatycznej
Kariera Kate Hudson rozpoczęła się z impetem wraz z filmem „U progu sławy”, które przyniosło jej pierwszą nominację do Oscara i status jednej z najbardziej obiecujących aktorek młodego pokolenia. Później jednak na długie lata związała się z kinem popularnym, budując swoją pozycję dzięki filmom takim jak „Jak stracić chłopaka w 10 dni”, „Pożyczony narzeczony” czy „Glass Onion”. Była obecna, rozpoznawalna i kasowa, lecz rzadko wymieniana w kontekście wielkich aktorskich ról.

„Song Sung Blue” wyraźnie odcina się od tej części jej filmografii. Hudson tworzy tu kreację opartą na doświadczeniu, emocjonalnej powściągliwości i wewnętrznym napięciu. To rola pierwszoplanowa w pełnym znaczeniu tego słowa, niosąca cały ciężar opowieści i wymagająca aktorskiej dyscypliny. Nominacja do Oscara potwierdza, że Akademia dostrzegła w niej coś więcej niż dawny wizerunek gwiazdy lekkiego kina.
Sing Sung Blue – film, który oddycha muzyką
„Song Sung Blue” to muzyczny dramat wyreżyserowany przez Craiga Brewera, twórcę znanego z umiejętnego łączenia emocji z rytmem i dźwiękiem. Film inspirowany jest prawdziwą historią małżeństwa z Milwaukee, które występowało jako duet wykonujący utwory Neila Diamonda. Produkcja skupia się na codziennym życiu bohaterów, ich ambicjach, rozczarowaniach i sile, jaką daje wspólne muzykowanie.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby YouTube i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Hudson partneruje na ekranie Hugh Jackmanowi, a ich relacja budowana jest bez zbędnego patosu. Muzyka nie dominuje narracji, lecz naturalnie ją przenika, nadając filmowi intymny, niemal dokumentalny charakter. To opowieść o ludziach, którzy nie szukają sławy, lecz sensu i bliskości, a kamera konsekwentnie podąża za emocjami, nie za efektami.
Nominacja, która może zmienić wszystko
Nominacja do Oscara dla najlepszej aktorki pierwszoplanowej stawia Kate Hudson w gronie najbardziej cenionych ról sezonu. Rywalizuje z innymi aktorkami, które w tym roku stworzyły wyraziste, dramatyczne kreacje, a sama obecność w tej kategorii jest dla niej znaczącym osiągnięciem. To potwierdzenie, że jej występ w „Song Sung Blue” został potraktowany jako pełnoprawna, centralna kreacja aktorska.

Dla Hudson ten moment ma wymiar symboliczny. Po 25 latach kariery wraca do punktu, w którym liczy się nie popularność, lecz artystyczna prawda. Niezależnie od ostatecznego werdyktu Akademii, „Song Sung Blue” już teraz zapisuje się jako film, który na nowo zdefiniował jej miejsce w Hollywood i pokazał, że dojrzałość może być największym atutem aktorki.
Zobacz też: Ten nominowany do Oscarów 2026 film jest dostępny online. Emma Stone znowu daje popis życia!