Reklama

Serial To jej wina” szturmem zdobył serca widzów i bezapelacyjnie stał się największym hitem tej zimy w Polsce. Produkcja z charyzmatyczną Sarah Snook w roli głównej nie zamierza oddać prowadzenia. Emocje buzują, a jedno jest pewne – finał zaskakuje i zostawia widzów w osłupieniu. Ten thriller, będący adaptacją bestsellerowej powieści, elektryzuje od pierwszej sceny i sprawia, że o serialu mówi dziś cała Polska.

„To jej wina” – o czym jest serial?

„To jej wina” („All Her Fault”) to adaptacja bestsellerowej powieści Andrei Mary, która od pierwszych minut wciąga widza w sam środek emocjonalnego chaosu. Poznajemy Marissę Irvine – kobietę, która przyjeżdża odebrać swojego syna. Zwyczajna sytuacja zamienia się jednak w koszmar, gdy na miejscu spotyka kobietę twierdzącą, że nie zna jej dziecka. Ten moment uruchamia lawinę dramatycznych wydarzeń, od których nie sposób się oderwać. Czy Milo wróci do domu? Czy rodzina odzyska spokój? Na jaw wychodzą koleje zaskakujące fakty i... sekrety.

Serial od początku buduje gęstą, duszną atmosferę i prowadzi widza przez kolejne warstwy tajemnicy z precyzją godną najlepszego thrillera. Każda scena ma znaczenie, każde spojrzenie i każde słowo potęgują napięcie. To produkcja, która nie podaje rozwiązań na tacy – zamiast tego zmusza do czujności i wciąga coraz głębiej w historię. Właśnie ta aura niepokoju sprawiła, że „To jej wina” tak mocno zapisało się w świadomości widzów i stało się serialem, o którym mówi dziś cała Polska.

Czytaj też: Doskonała kampania marketingowa i hollywoodzka obsada. Dlaczego mimo to, "Wielki Marty" nie zachwyca?

„To jej wina” i zaskakujący finał, który wywołuje emocje

O finałowym odcinku mówi się dziś jedno: zaskakuje. I to nie w subtelny sposób – to ten rodzaj zwrotu, który zostawia widza w absolutnym niedowierzaniu. Twórcy nie idą na skróty, nie wybierają oczywistych rozwiązań i nie próbują zadowolić wszystkich bezpiecznym zakończeniem. Zamiast tego serwują emocjonalny rollercoaster, który podnosi puls i sprawia, że trudno zebrać myśli jeszcze długo po napisach końcowych.

Czytaj też: Hollywoodzkie gwiazdy w nowym filmie Szumowskiej i Englerta. W tle dramat wielkiego pisarza. Pierwsze kadry wywołały poruszenie

W roli głównej błyszczy Sarah Snook, znana z serialu „Sukcesja”, która w „To jej wina” prowadzi widzów przez historię pełną napięcia i emocji. Na ekranie partnerują jej Dakota Fanning, Jake Lacy oraz Michael Peña – obsada, która nadaje tej opowieści dodatkowej siły i wyrazistości. Za produkcję odpowiada Carnival Films, a scenariusz napisała Megan Gallagher.

To właśnie połączenie bestsellerowej historii Andrei Mary, wyrazistych nazwisk i konsekwentnie budowanego napięcia sprawiło, że „To jej wina” stało się serialem, o którym mówi się dziś wszędzie. Adaptacja okazała się strzałem w dziesiątkę.

„To jej wina”: gdzie oglądać serial?

Serial „To jej wina” jest dostępny na platformie SkyShowtime od 15 grudnia i to właśnie tam widzowie mogą śledzić rozwój tej wciągającej historii. Na platformie dostępne są wszystkie dotychczasowe odcinki.

Reklama
Reklama
Reklama