Krytycy zwiastowali jej Oscara, a nie dostała nawet nominacji. Już w piątek premiera jednego z najgłośniejszych tytułów roku!
Już w piątek do kin trafia film, który zachwycił krytyków i zdobył 9 nominacji do Oscara. Mimo doskonałej kreacji, na liście nominowanych zabrakło ikony Hollywood!

Czy można być faworytką Oscarów i jednocześnie zostać całkowicie pominiętą? Gwyneth Paltrow udowadnia, że tak. Już w ten piątek do kin wchodzi „Wielki Marty”, film, który zdobył 9 nominacji do Oscara, zachwycił krytyków na całym świecie i wywołał jedną z największych dyskusji tegorocznego sezonu nagród.
Premiera „Wielkiego Marty” – filmowy fenomen sezonu na wielkim ekranie
Już w najbliższy piątek, 30-ego stycznia do polskich kin trafia „Wielki Marty”, film, który od ubiegłego roku rozpala wyobraźnię widzów i krytyków na całym świecie. Produkcja studia A24, z Timothée Chalametem w roli głównej, to jedna z najbardziej wyczekiwanych premier sezonu. Historia młodego outsidera, który chce przekształcić tenis stołowy w sport międzynarodowej rangi, przenosi widzów w realia lat 50. i ukazuje walkę o marzenia w świecie zdominowanym przez ego, ambicję i sławę.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby YouTube i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Reżyser Josh Safdie tworzy energetyczne, zaskakujące kino, które przekracza granice gatunku sportowego dramatu. Film oferuje dynamiczne tempo, nietuzinkową narrację i wciągającą opowieść o bohaterze, który nie cofa się przed niczym, by zrealizować swoją wizję. Krytycy podkreślają nie tylko pomysłowość fabularną, ale też wyraziste kreacje aktorskie, a w tym rolę Gwyneth Paltrow, której ekranowa obecność dodaje filmowi głębi i wyrafinowania.
Zobacz też: Ogłoszono nominacje do Oscarów! Szansę na statuetkę za kostiumy ma Małgosia Turzańska
Oscary 2026 – spektakularny sukces filmu i zaskakujące pominięcia
Po entuzjastycznych recenzjach i owacjach na festiwalach, „Wielki Marty” był typowany jako jeden z głównych faworytów do nagród Akademii. Timothée Chalamet zebrał pochwały za odważną, pełną niuansów kreację Marty’ego Mausera, a Josh Safdie za reżyserię, która tchnęła nowe życie w kino sportowe.

Film zdobył aż 9 nominacji do Oscara, w tym za najlepszy film i najlepszego reżysera. Mimo to, zabrakło miejsca dla Gwyneth Paltrow w kategorii aktorskiej. Jej rola Kay Stone, silnej, skomplikowanej kobiety balansującej między sławą a samotnością, jest uznawana za jedną z najmocniejszych w jej karierze. Pominięcie jej nazwiska na liście nominowanych jest szeroko komentowane i uznane za jedno z większych zaskoczeń tego sezonu.
Gwyneth Paltrow – powrót na ekran i niezauważona kreacja
Gwyneth Paltrow powraca na ekran w jednej ze swoich najbardziej wymagających ról. W filmie „Wielki Marty” wcieliła się w kreację byłej hollywoodzkiej aktorki, uwikłanej w relację z głównym bohaterem, której emocjonalna podróż staje się równorzędnym wątkiem fabularnym. Aktorka buduje postać z wyczuciem, tworząc jeden z najbardziej wielowymiarowych portretów kobiecych w sezonie, a krytycy określają jej występ jako „pełen emocji i subtelnych momentów”.

Mimo silnego wsparcia środowiska filmowego i opinii wskazujących na wybitność jej występu, Akademia nie uwzględniła Paltrow wśród wyróżnionych aktorek. Taki obrót wydarzeń podkreśla, jak nieprzewidywalny potrafi być sezon nagród i jak nie każda wysoko oceniana kreacja znajduje odzwierciedlenie w oficjalnych nominacjach.