Najważniejsze role w karierze Timothée Chalameta: od chłopaka z sąsiedztwa do jednej z największych gwiazd kina. Numer trzeci to prawdziwy wyciskacz łez!
Timothée Chalamet jest na ustach wszystkich, świeżo po zdobyciu Critics' Choice Award i w oczekiwaniu na polską premierę „Super Marthy” przypominamy pięć ról, które najlepiej definiują jego aktorską wielkość.

Timothée Chalamet to jeden z najbardziej wyrazistych aktorów młodego pokolenia, który z każdą kolejną rolą udowadnia swoją wszechstronność i głębię emocjonalną. Od intymnych dramatów po widowiskowe superprodukcje, jego kreacje zapadają w pamięć i nie pozostawiają widza obojętnym. Oto subiektywny wybór pięciu najważniejszych ról w jego karierze, które najlepiej ukazują jego artystyczny wachlarz.
1. „Tamte dni, tamte noce”, reż. Luca Guadagnino (2017)

Rola Elio Perlmana to punkt zwrotny w karierze Chalameta, kreacja delikatna, a zarazem niezwykle intensywna emocjonalnie. W obrazie Guadagnino młody aktor ukazuje dramat pierwszej miłości z rzadko spotykaną szczerością, czułością i świadomością cielesności. Jego interpretacja dojrzewającego chłopaka, który przechodzi przez erotyczne i emocjonalne inicjacje, została doceniona przez krytykę i nominowana do Oscara. Chalamet zbudował postać poprzez subtelne gesty i ciche pauzy, sprawiając, że widz współodczuwa każdy moment tej intymnej opowieści o utracie i pamięci.
2. „Lady Bird”, reż. Greta Gerwig (2017)

Jako Kyle Scheible, enigmatyczny chłopak z zespołem i papierosem w dłoni, Chalamet pokazuje się w zupełnie innym świetle. To rola drugoplanowa, ale zapadająca w pamięć dzięki ironicznej interpretacji i perfekcyjnej grze kontrastów. Kyle reprezentuje typ młodzieńca pozornie wyzwolonego i intelektualnie rozwiniętego, który w rzeczywistości jest pełen egoizmu i wyrachowania. Chalamet oddaje tę postać z dużym dystansem i autoironią, wyśmienicie wpisując się w konwencję komediodramatu Gerwig, gdzie każde spojrzenie i gest ma znaczenie. To rola subtelna, ale niezwykle trafna portretowo.
3. „Mój piękny syn”, reż. Felix Van Groeningen (2018)

W roli Nica Sheffa Chalamet ukazuje dramat uzależnienia z perspektywy młodego człowieka rozdartego między destrukcją a pragnieniem odkupienia. To kreacja boleśnie realistyczna, daleka od romantyzowania tematu. Aktor z ogromną intensywnością oddaje wewnętrzne rozdarcie, fizyczny i psychiczny upadek, jak również chwile nadziei i miłości. Jego interakcje z postacią graną przez Steve’a Carella mają wielką emocjonalną siłę, czyniąc z filmu uniwersalną opowieść o relacji ojca i syna. To jedno z najbardziej dojrzałych aktorskich osiągnięć Chalameta.
4. „Kurier Francuski z Liberty, Kansas Evening Sun”, reż. Wes Anderson (2021)

W filmie Andersona Chalamet wciela się w Zeffirelliego, młodego buntownika i intelektualistę, przywódcę studenckiej rewolucji. To rola o wiele bardziej stylizowana, osadzona w poetyce surrealizmu i ironii charakterystycznej dla reżysera. Chalamet porusza się w tym świecie z naturalną lekkością, wnosząc do postaci autentyczne emocje pod maską absurdu. Jego Zeffirelli jest równocześnie charyzmatyczny i zagubiony, naiwny i ideowy. Aktor znakomicie balansuje między konwencją pastiszu a prawdziwą psychologiczną głębią, tworząc zapadającą w pamięć miniaturę aktorską.
5. „Diuna”, reż. Denis Villeneuve (2021)

Paul Atryda to rola, która wymagała od Chalameta połączenia aktorskiej powściągliwości z epicką skalą. W ekranizacji kultowej powieści science fiction Villeneuve’a, aktor przeobraża się w młodego mesjasza, rozgrywającego swoją wewnętrzną przemianę na tle wielkich konfliktów i politycznych napięć. Jego gra to synteza melancholii, determinacji i rodzącej się władzy. Chalamet tworzy postać zagadkową, obdarzoną wyrazistym wnętrzem i zdolną do wielowymiarowej interpretacji. To rola na miarę nowej generacji kina, łącząca psychologiczną subtelność z monumentalnym rozmiarem opowieści.