Nie tylko ojciec Mateusz. Oto 5 najlepszych ról w karierze Artura Żmijewskiego
Dziś większości widzów kojarzy się z rolą w "Ojcu Mateuszu", wcześniej przez lata sławę zapewniała mu postać chirurga Jakuba Burskiego w „Na dobre i na złe”. Ale nie tylko te dwa seriale ukształtowały wizerunek Artura Żmijewskiego. Aktor ma na koncie znacznie bardziej złożone, często dramatyczne role u największych polskich reżyserów. Od kina moralnego niepokoju, przez brutalną rzeczywistość lat 90., aż po historyczne widowiska – te kreacje pokazują jego prawdziwą siłę i aktorską wszechstronność.

Artur Żmijewski to jeden z najbardziej rozpoznawalnych aktorów polskiego kina, który na przestrzeni lat stworzył szereg wyrazistych i zapadających w pamięć kreacji. Współpracował z najwybitniejszymi reżyserami, a jego role często stawały się integralną częścią sukcesu całych produkcji. Oto pięć ról, które najlepiej pokazują jego aktorski kunszt.
1. Tomasz w „Stanie posiadania”, reż. Krzysztof Zanussi (1989)

„Stan posiadania” Krzysztofa Zanussiego to film głęboko zakorzeniony w realiach schyłkowego PRL-u, poruszający kwestie moralności, ambicji i ceny sukcesu. Reżyser, znany z intelektualnego kina, stworzył historię pełną napięć społecznych i etycznych wyborów. Artur Żmijewski jako Tomasz wciela się w młodego człowieka próbującego odnaleźć się w świecie pełnym sprzeczności. Jego bohater balansuje między pragnieniem stabilizacji a potrzebą zachowania własnych wartości. Żmijewski buduje postać subtelną, pełną wewnętrznych konfliktów, co doskonale wpisuje się w filozoficzny charakter filmu. To rola, która już na początku kariery pokazała jego ogromny potencjał.
2. Radosław Wolf w „Psach”, reż. Władysław Pasikowski (1992)

„Psy” Władysława Pasikowskiego to jeden z najbardziej kultowych filmów polskiej transformacji ustrojowej. Brutalny, dynamiczny i bezkompromisowy obraz świata służb specjalnych stał się symbolem lat 90. Artur Żmijewski jako Radosław Wolf tworzy postać funkcjonariusza uwikłanego w niejednoznaczne relacje i moralne dylematy. Jego bohater funkcjonuje w świecie, gdzie granica między dobrem a złem zaciera się z każdą sceną. Żmijewski wnosi do filmu intensywność i autentyczność, będąc ważnym elementem zespołowej energii produkcji. „Psy” to fenomen popkulturowy, a jego rola – choć nie pierwszoplanowa – pozostaje istotnym fragmentem tej filmowej legendy.
3. Marcin Borowski w „Daleko od siebie”, reż. Feliks Falk (1995)

Feliks Falk w „Daleko od siebie” opowiada historię o relacjach międzyludzkich, samotności i emocjonalnym dystansie. Film wyróżnia się kameralną atmosferą i psychologiczną głębią, charakterystyczną dla twórczości reżysera. Artur Żmijewski jako Marcin Borowski kreuje postać mężczyzny uwikłanego w trudne relacje osobiste, który próbuje zrozumieć samego siebie i otaczający go świat. Jego gra aktorska opiera się na niuansach – spojrzeniach, gestach i niedopowiedzeniach. Żmijewski doskonale oddaje emocjonalne napięcie bohatera, co sprawia, że widz może utożsamiać się z jego doświadczeniami. To rola bardziej intymna, ale niezwykle dojrzała i poruszająca.
4. Adam w „Nigdy w życiu”, reż. Ryszard Zatorski (2004)

„Nigdy w życiu” w reżyserii Ryszarda Zatorskiego to jeden z największych hitów polskiego kina romantycznego początku XXI wieku. Film zdobył ogromną popularność dzięki lekkiej narracji, humorowi i bliskiej widzom historii o miłości i nowym początku. Artur Żmijewski jako Adam wciela się w postać mężczyzny, który wnosi do życia głównej bohaterki spokój i nadzieję. Jego rola jest ciepła, wyważona i pełna naturalnego uroku. Aktor tworzy wiarygodny portret partnera, który staje się symbolem stabilizacji i emocjonalnego bezpieczeństwa. To jedna z tych kreacji, które przyczyniły się do ogromnej sympatii widzów wobec jego ekranowego wizerunku.
5. Rotmistrz Andrzej w „Katyniu”, reż. Andrzej Wajda (2007)

„Katyń” Andrzeja Wajdy to film o ogromnym znaczeniu historycznym i emocjonalnym, będący próbą zmierzenia się z jedną z najtragiczniejszych kart polskiej historii. Reżyser stworzył poruszający obraz losów oficerów i ich rodzin, oddając hołd ofiarom zbrodni katyńskiej. Artur Żmijewski jako rotmistrz Andrzej buduje postać godną, pełną honoru i wewnętrznej siły. Jego kreacja jest stonowana, ale niezwykle przejmująca – aktor skupia się na emocjach ukrytych pod powierzchnią. Rola ta wpisuje się w monumentalny charakter filmu i stanowi ważny element jego dramatycznej narracji. To jedna z najbardziej znaczących i dojrzałych kreacji w jego karierze.