Nie uwierzysz, co się stało z filmowym domem Kevina. Ujawniamy tajemnice rezydencji wartej miliony dolarów
„Kevin sam w domu” to kultowy film, który od lat towarzyszy nam podczas świąt Bożego Narodzenia. Stał się klasykiem, który wciąż bawi i wzrusza kolejne pokolenia. Jednak to, co również zapadło w pamięć wielu widzów, to dom, w którym Kevin przeżywał swoje przygody. Jak wygląda ta kultowa posiadłość w 2025 roku, 35 lat po premierze? Czy nadal ma w sobie magię, którą wówczas kochaliśmy?

Choć „Kevin sam w domu” to przede wszystkim historia o małym chłopcu, który walczy z dwójką włamywaczy, to nie można zapominać o niezwykłym tle, czyli domu McCallisterów. Piękna rezydencja w stylu georgiańskim, z ceglanymi ścianami i rozległym podjazdem, stała się niemal tak samo słynna jak główny bohater filmu z 1990 roku.
Tajemnice rezydencji z filmu „Kevin sam w domu"
Po zakończeniu zdjęć, dom stał się prawdziwą atrakcją turystyczną. Mimo że wnętrza zostały głównie odtworzone na planie filmowym (sali gimnastycznej), to autentyczne elementy posiadłości, takie jak klatka schodowa czy fragmenty zewnętrzne, sprawiły, że dom wciąż przypominał ten z filmu.
Wnętrza domu McCallisterów w filmie zyskały niemal równie dużą popularność, jak sama fabuła. Ciepłe, kolorowe pomieszczenia, wypełnione świątecznymi dekoracjami i typowym dla lat 90-tych klimatem, na zawsze zapisały się w pamięci widzów. Elegancki, ale nieprzesadnie wykwintny wystrój, różnorodne wzory na tapetach, dywanach i meblach – wszystko to tworzyło atmosferę przytulnego domu, pełnego rodzinnego ciepła.
Zewnętrzna strona posiadłości również była charakterystyczna. Klasyczne, amerykańskie świąteczne dekoracje – wieniec na drzwiach wejściowych, światełka na oknach i ogrodzie – stały się symbolem idealnych świąt w amerykańskim stylu. Wnętrze domu, z mnóstwem kolorowych girland, choinkami i świątecznymi ozdobami, mogło budzić nostalgię i kojarzyć się z dzieciństwem wielu osób, które marzyły o podobnej scenerii w swoich własnych domach.
CZYTAJ RÓWNIEŻ: Ten dokument sprawi, że nie będziecie mogli zasnąć. Netflix przypomina o historii, która poruszyła świat
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.

Tak dziś wygląda rezydencja z filmu "Kevin sam w domu"
Po latach od zakończenia zdjęć, dom znajdujący się w 671 Lincoln Avenue, Winnetka, Illinois - ok. 40 minut pociągiem od centrum Chicago, przeszedł liczne zmiany. W 2025 roku, po kilku renowacjach i modernizacjach, posiadłość wygląda zupełnie inaczej. Choć zewnętrzne elementy nadal przypominają tę samą słynną rezydencję, to wnętrza przeszły diametralną zmianę. Zrezygnowano z ciepłych, przytulnych kolorów na rzecz chłodnych, minimalistycznych odcieni bieli i szarości, a klasyczne wyposażenie zostało zastąpione nowoczesnymi meblami.
Pomimo że renowacja miała na celu przywrócenie domu do nowoczesnych standardów, wielu fanów filmu, którzy z sentymentem wspominali oryginalny wystrój, wyraziło rozczarowanie. Pod postami w mediach społecznościowych pojawiły się komentarze, w których internauci wyrażali swoje niezadowolenie: „To nie jest już ten sam dom, stracił swoją duszę”, „Kiedyś był pełen ciepła, teraz to tylko zimna przestrzeń”, pisali rozczarowani użytkownicy.

Choć dom wciąż jest prywatną rezydencją, w ostatnich latach pojawiały się oferty wynajmu, a także organizowane były sezonowe noclegi w „domu z filmu”. Jednak po serii transakcji sprzedaży i renowacji, w 2025 roku nieruchomość znów przeszła zmiany właścicielskie i stała się jeszcze bardziej prywatna. Wciąż jednak przyciąga uwagę turystów i fanów filmu, którzy wciąż chętnie odwiedzają okolicę.
Fani filmu „Kevin sam w domu” mogą poczuć się rozczarowani. Nowoczesna aranżacja, choć ładna, zupełnie nie oddaje charakterystycznego klimatu domu McCallisterów. Zniknęły kolorowe tapety, przytulne meble i wystrój, który pamiętamy z filmu. W zamian pojawiły się minimalistyczne wnętrza, które – choć eleganckie – nie mają tej samej ciepłej atmosfery, którą tak kochaliśmy w 1990 roku.
Mimo to, dom w Winnetka wciąż pozostaje nieodłączną częścią popkultury, a dla wielu fanów „Kevina” to wciąż miejsce pełne magii – choć może nieco innej, niż ta, którą pamiętamy z dzieciństwa.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.


