Paweł Pawlikowski faworytem do Złotej Palmy. Gromkie brawa i entuzjastyczne recenzje po premierze jego filmu w Cannes
Trwa 79. Międzynarodowy Festiwal Filmowy w Cannes. O Złotą Palmę, nagrodę główną tego prestiżowego wydarzenia, walczy film, zrealizowany przez laureata Oscara, Pawła Pawlikowskiego "Ojczyzna" ("Fatherland"). Światowa premiera filmu odbyła się w czwartek, 14 maja w Grand Théâtre Lumière. Widownia nagrodziła reżysera długą owacją na stojąco.

„Ojczyzna" opowiada o relacji między Thomasem Mannem (Hanns Zischler), laureatem Nagrody Nobla w dziedzinie literatury, a jego córką Eriką (Sandra Hüller) – aktorką i pisarką. Akcja rozgrywa się w szczytowym okresie zimnej wojny. Ojciec i córka wyruszają w trudną, pełną emocji podróż czarnym Buickiem przez zrujnowane Niemcy – z Frankfurtu pod kontrolą amerykańską do Weimaru pod wpływem sowieckim. Po raz pierwszy od wojny Mann wraca do swojej ojczyzny, po tym jak podjął wcześniej trudną decyzję o emigracji do Stanów Zjednoczonych.
W rolach głównych zobaczymy nominowaną do Oscara Sandrę Hüller („Strefa interesów”, „Anatomia upadku”) i Hannsa Zischlera („Monachium”). Scenariusz napisali Paweł Pawlikowski i Henk Handloegten. Do realizacji filmu reżyser ponownie zaprosił swój wieloletni zespół twórczy – nominowanego do Oscara operatora Łukasza Żala („Hamnet”), kostiumografkę Aleksandrę Staszko („Ministranci”) oraz scenografów Katarzynę Sobańską i Marcela Sławińskiego („Lalka”).
Zobacz także: Polacy błyszczą w Cannes 2026. Pawlikowski i Bela przyciągnęli spojrzenia. Na festiwalu pojawili się też Gierszał i Musiał
Premierowa „Ojczyzna” na Festiwalu w Cannes doczekała się już pierwszych recenzji. Tak napisał o nowym dziele Pawła Pawlikowskiego, dziennikarz filmowy Marcin Radomski dla Onetu: „To kino niezwykle eleganckie formalnie. Pawlikowski nie daje widzowi prostego katharsis. Nie oferuje łatwego pojednania z historią. Zamiast tego zostawia nas z pytaniem o to, czy Europa naprawdę potrafi przepracować własne traumy, czy jedynie nauczyła się o nich pięknie mówić. Od "Ojczyzny" trudno oderwać wzrok. To kino świadome swojej formy, hipnotyzujące, niezwykle konsekwentne i głęboko refleksyjne. Pawlikowski po raz kolejny udowadnia, że pozostaje jednym z najważniejszych europejskich reżyserów.”
Owacje na stojąco po filmie "Ojczyzna"
Nie tylko on jest zachwycony nowym dziełem Pawlikowskiego. Pochwał nie szczędzą też zachodni krytycy filmowi. Peter Bradshow, recenzent "The Guardian", napisał: "Dopieszczony formalnie, subtelny, fascynujący". A Owen Gleiberman napisał w recenzji dla "Variety", że film Polaka to "wizualne arcydzieło, literacka i filmowa doskonałość". "Jest perfekcyjnie skonstruowany, gęsty od znaczeń i nasycony emocjami bardziej niż niejeden przydługi film artystyczny" - to z kolei opinia Stephanie Bunbury z portalu Deadline.
Zachwyceni byli też widzowie, którzy oglądali film Pawlikowskiego w Cannes. Publiczność nagrodziła go 6-minutową owacją na stojąco. "Ojczyzna" została okrzyknięta jednym z faworytów do Złotej Palmy. Krytycy z całego świata zachwycają się pięknym, wielowarstwowym i pełnym symboli filmem Polaka. W serwisie Rotten Tomatoes film ma 100% pozytywnych recenzji. Pojawiają się również głosy, że rola Sandry Hüller przyniesie jej nominację do Oscara.
Polska premiera zaplanowana jest na 19 czerwca.


