Reklama

Serial „Ołowiane dzieci” wywołał burzę, której nikt się nie spodziewał. Rodzina prof. Bożeny Hager-Małeckiej zarzuca twórcom produkcji zniekształcenie faktów i krzywdzące przedstawienie jej postaci. Sprawa trafiła już na drogę prawną – do Netflix Polska oraz Netflix USA skierowano przedsądowe wezwanie. W tle jest historia zatrucia ołowiem dzieci na Śląsku oraz walka o zachowanie jej prawdziwego przebiegu.

Ołowiane dzieci Netflix – przedsądowe wezwanie do platformy

Spór wokół produkcji „Ołowiane dzieci” przybiera na sile. Rodzina prof. Bożeny Hager-Małeckiej zdecydowała się na podjęcie kroków prawnych wobec platformy streamingowej. Do Netflix Polska oraz Netflix USA zostało skierowane „ostateczne przedsądowe wezwanie do zaniechania naruszeń dóbr osobistych”.

Jak przekazał Stanisław Torbus, wnuk profesor, decyzja była efektem licznych rozmów z osobami, które pamiętają rzeczywisty przebieg wydarzeń związanych z tzw. „ołowianymi dziećmi”. W jego ocenie wiele osób nie zgadza się na zastępowanie faktów fikcją, co miało skłonić rodzinę do zdecydowanej reakcji.

„Do podjęcia tego kroku skłoniły mnie dziesiątki rozmów z ludźmi, którzy pamiętają prawdziwą historię "Ołowianych dzieci" i nie godzą się na zastępowanie faktów fikcją.”

Sprawa dotyczy przedstawienia historii zatrucia ołowiem dzieci na Śląsku, która w opinii rodziny została w serialu zniekształcona. Jednocześnie zapowiedziano, że ewentualne zadośćuczynienie od Netflixa zostanie przeznaczone na działalność społeczną.

Kim była prof. Bożena Hager-Małecka i co zrobiła w 1974

Prof. Bożena Hager-Małecka była lekarką i badaczką działającą na Śląsku, która zajmowała się problemem ołowicy u dzieci. W 1974 jako pierwsza zdiagnozowała masowe zachorowania na ołowicę dzieci mieszkających w pobliżu huty Szopienice.

Diagnoza została postawiona na podstawie wyników badań dostarczonych przez Jolantę Wadowską-Król. Działania profesor nie ograniczyły się jednak wyłącznie do identyfikacji problemu. Organizowała leczenie dzieci, w tym wyjazdy do sanatoriów w Rabce i Kubalonce, a także podejmowała starania o zapewnienie mieszkań zastępczych dla rodzin narażonych na działanie ołowiu.

Była również pionierką badań nad wpływem zanieczyszczeń powietrza na zdrowie w Polsce. Jej praca przyczyniła się do podjęcia przez ówczesne władze działań ograniczających emisję szkodliwych substancji przez Hutę Metali Nieżelaznych „Szopienice”. Jej wkład w ochronę zdrowia dzieci na Śląsku jest uznawany za kluczowy.

Zobacz też: "Ołowiane dzieci" to nie fikcja. Tę historię w PRL-u próbowano zamieść pod dywan

Fikcja zamiast faktów? Spór o serial „Ołowiane dzieci”

Największe kontrowersje wokół „Ołowianych dzieci” koncentrują się na sposobie przedstawienia postaci profesor. W serialu została ona zastąpiona fikcyjną bohaterką – profesor Berger, co wywołało sprzeciw rodziny.

Zdaniem Stanisława Torbusa taka decyzja prowadzi do zatarcia rzeczywistej roli jego babci w historii walki o zdrowie dzieci. Podkreśla on, że w efekcie widzowie mogą otrzymać obraz niezgodny z faktami.

„Jedyną osobą, która w tym serialu jest pozbawiona własnego nazwiska, własnej roli i własnego charakteru jest moja babcia”

Rodzina wskazuje, że choć serial jest oznaczony jako inspirowany prawdziwymi wydarzeniami, to w ich ocenie granica między inspiracją a zmianą faktów została przekroczona. Spór dotyczy więc nie tylko wizerunku konkretnej osoby, ale również sposobu przedstawiania historii.

Fundacja imienia profesor – odpowiedź rodziny na kontrowersje

Równolegle do działań prawnych rodzina podejmuje inicjatywy mające na celu upamiętnienie dorobku lekarki. 9 marca Stanisław Torbus złożył oficjalne pismo do Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w sprawie powołania Fundacji im. prof. Bożeny Hager-Małeckiej.

Fundacja ma mieć charakter non-profit i działać we współpracy ze środowiskiem naukowym. Jej zadania obejmują kultywowanie pamięci o profesor, ochronę jej dorobku naukowego oraz przypominanie jej roli w badaniach nad zatruciami ołowiem u dzieci na Śląsku.

Planowane działania obejmują również promocję profilaktyki chorób środowiskowych oraz wsparcie młodych lekarzy poprzez system stypendiów dla najzdolniejszych studentów śląskich uczelni. Rodzina zapowiada, że środki z ewentualnego zadośćuczynienia zostaną przeznaczone właśnie na ten cel.

Głos oburzenia: reakcje na przedstawienie lekarki

Sprawa „Ołowianych dzieci” wywołała reakcje także wśród osób spoza rodziny. Głos zabrała m.in. pisarka Magdalena Majcher, która oceniła sposób przedstawienia profesor jako krzywdzący.

Zwróciła uwagę, że zachowanie zgodności z faktami nie odebrałoby serialowi emocji i dramaturgii.

„Uważam, że pozostanie przy faktach akurat w tej kwestii nie odebrałoby serialowi dramaturgii”

Ołowiane dzieci, Agata Kulesza
Ołowiane dzieci, Agata Kulesza Fot. Robert Pałka/ Netflix

Źródło: dziennikzachodni.pl, slazag.pl

Reklama
Reklama
Reklama