Reklama

Kiedy klasyczna opowieść o złodziejskim przekręcie spotyka brytyjską elegancję i amerykański wdzięk, powstaje komedia kryminalna w stylu „Gambitu”. Reżyser Michael Hoffman podjął się odświeżenia filmu z lat 60., sięgając po scenariusz braci Coen i aktorską elitę, której nie trzeba nikomu przedstawiać. Jeśli wieczorem szukasz czegoś lekkiego, stylowego i pełnego niespodzianek – ten film Cię nie zawiedzie.

Reklama

Colin Firth i Cameron Diaz w niecodziennym duecie

Wieczorne plany? Już masz. Wystarczy włączyć TVP1 o 20:25 i pozwolić sobie na półtorej godziny inteligentnej zabawy w wyrafinowanym towarzystwie. "Gambit" to lekka komedia z klasą – idealna na koniec dnia!

"Gambit, czyli jak ograć króla" (2012)
"Gambit, czyli jak ograć króla" (2012) mat. prasowe

Brytyjski kustosz Harry Dean (Colin Firth) opracowuje niecodzienny plan, by odegrać się na aroganckim miliarderze (Alan Rickman). Kluczem do sukcesu ma być fałszywy obraz Moneta i urocza amerykańska dziewczyna rodeo – PJ (Cameron Diaz). Wbrew pozorom to nie tylko klasyczny "heist" – to komedia pomyłek, absurdów i pełna kontrastów współpraca między dwojgiem skrajnie różnych postaci.

Diaz błyszczy naturalnością i humorem, a Firth jak zwykle zachwyca subtelną grą i angielskim flegmatyzmem. Ich ekranowa chemia to jeden z głównych powodów, by dać "Gambitowi" szansę.

Alan Rickman kradnie każdą scenę

Nie sposób nie wspomnieć o Rickmanie, który wciela się w postać ekscentrycznego, zadufanego w sobie potentata sztuki. Aktor znany z ról złoczyńców i inteligentnych cyników tutaj prezentuje pełnię komediowego talentu. Jego obecność wnosi do filmu nie tylko autorytet, ale też mnóstwo zabawnych momentów – i to często w samych gestach czy spojrzeniach.

"Gambit, czyli jak ograć króla" (2012)
"Gambit, czyli jak ograć króla" (2012) mat. prasowe

Scenariusz braci Coen – lekki, ale z pazurem

Choć „Gambit” nie został wyreżyserowany przez Ethana i Joela Coenów, to ich pióro jest w nim wyczuwalne. Dialogi są błyskotliwe, tempo utrzymane w lekkim tonie, a całość ma coś z ducha kina noir podanego w rozrywkowym sosie. To film, który nie sili się na wielkie przesłania, ale dostarcza porządnej dawki rozrywki – i to w eleganckim wydaniu.

Reklama
"Gambit, czyli jak ograć króla" (2012)
"Gambit, czyli jak ograć króla" (2012) mat. prasowe
Reklama
Reklama
Reklama