Te polskie seriale zdążysz nadrobić przed końcem roku. O numerze 4. myślę do dziś
Polskie seriale w 2025 roku udowodniły, że mamy się czym pochwalić na światowym rynku produkcji telewizyjnych. „Heweliusz”, „1670”, „Przesmyk”, „Breslau” oraz „Odwilż” to świetne propozycje dla każdego, kto szuka nie tylko rozrywki, ale i produkcji, które angażują, poruszają oraz trzymają w napięciu. Niezależnie od tego, czy preferujesz dramaty, kryminały czy thrillery szpiegowskie, w tym zestawieniu na pewno znajdziesz coś dla siebie!

Rok 2025 okazał się przełomowy dla polskiej produkcji serialowej. Na platformach takich jak Netflix, HBO Max, czy Disney+ zadebiutowały produkcje, które w niczym nie ustępują światowym hitom. Jeśli nie masz jeszcze pomysłu, co obejrzeć w wolnym czasie, sprawdź nasze zestawienie najlepszych polskich seriali, które warto nadrobić przed końcem roku!
Ranking polskich seriali 2025
1. „Heweliusz” (Netflix)
„Heweliusz” to bez wątpienia jedna z najbardziej oczekiwanych premier 2025 roku. Serial opowiada o katastrofie promu „Jan Heweliusz”, który zatonął w 1993 roku. Zginęło wówczas 55 osób. To prawdziwa tragedia narodowa, którą twórcy przedstawili w sposób niezwykle poruszający. Dzięki rozbudowanej narracji, serial nie tylko skupia się na samej katastrofie, ale także na losach jej ofiar i ich bliskich. W obsadzie znaleźli się m.in. Magdalena Różczka, Borys Szyc i Michał Żurawski.
2. „Przesmyk” (HBO Max)
Jeśli jesteś fanem szpiegowskich thrillerów, koniecznie musisz zobaczyć „Przesmyk”. Lena Góra wciela się w postać Ewy Goniec, agentki wywiadu, która po osobistej tragedii postanawia odejść z pracy. Jednak sytuacja komplikuje się, gdy jej partner znika po tym, jak zostaje zdemaskowany przez rosyjski wywiad. Ewa rozpoczyna niebezpieczną grę o najwyższą stawkę, która prowadzi ją do mrocznych sekretów.
CZYTAJ TEŻ: Jeden z najlepszych filmów 2025 roku pojawił się na Netflix. Wciąż widziało go niewiele osób

O tych serialach było głośno w 2025 roku
3. „Breslau” (Disney+)
„Breslau” to pierwszy polski serial oryginalny na platformie Disney+ i jedno z największych zaskoczeń roku. Akcja przenosi nas do 1936 roku, do Wrocławia, gdzie komisarz Franz Podolsky (Tomasz Schuchardt) prowadzi śledztwo w sprawie brutalnego morderstwa tuż przed rozpoczęciem igrzysk olimpijskich. Serial zachwyca nie tylko mroczną, wciągającą fabułą, ale także niesamowitym klimatem retro i dbałością o szczegóły historyczne.

4. „1670”, sezon 2 (Netflix)
„1670” to jeden z najzabawniejszych polskich seriali ostatnich lat. Drugi sezon wciąż trzyma wysoki poziom, a jego fabuła jeszcze bardziej bawi i zaskakuje. Akcja koncentruje się wokół Jana Pawła (w tej roli Bartłomiej Topa), który wpada na genialny pomysł zorganizowania dożynek z udziałem samego króla. Jak łatwo się domyślić, pomysł rodzi wiele problemów, a sam serial stanowi bezkompromisową satyrę na współczesną Polskę.

5. „Odwilż”, sezon 3 (HBO Max)
Jeśli nie śledzisz jeszcze „Odwilży”, koniecznie nadrób zaległości. Serial, który trzyma w napięciu od pierwszych minut, wrócił z trzecim sezonem, w którym fabuła koncentruje się na ściganiu handlarzy fentanylem. Komisarz Zawieja po raz kolejny staje przed niełatwym zadaniem: walką z czasem i przestępcami, którzy wkraczają do lokalnych szkół. Mroczna i pełna emocji produkcja to prawdziwa gratka dla fanów kryminałów, którzy szukają serialu, który nie pozwoli im oderwać się od ekranu.
CZYTAJ RÓWNIEŻ: Christopher Nolan znów nie zawiódł, wypuścił zwiastun nowego filmu. Internauci nie mają wątpliwości: "To będzie najlepszy film 2026 roku"
