Tego filmu by nie było, gdyby nie rozpad słynnego reżyserskiego duetu. Tak powstało arcydzieło, które już jest dostępne w streamingu!
Rozpad artystycznego duetu braci Safdie stał się jednym z najciekawszych wydarzeń tegorocznego sezonu filmowego. Podczas gdy jeden z braci zbiera prestiżowe nominacje, drugi proponuje bezkompromisowe kino o cenie sukcesu. Najmniej doceniony film sezonu jest już dostępny na Prime Video.

Kiedy jeden z najgłośniejszych duetów reżyserskich współczesnego kina postanowił zakończyć współpracę, nikt nie spodziewał się, jak odmienne będą ich dalsze ścieżki. Josh Safdie święci triumfy podczas sezonu nagród, a Benny Safdie tworzy surowy, wstrząsający dramat o upadku legendy MMA. Od niedawna film dostępny jest w streamingu i trudno jest przejść obok niego obojętnie!
Historia i sukcesy duetu braci Safdie
Wśród twórców nowojorskiego kina niezależnego nazwiska Josha i Benny’ego Safdie przez lata stanowiły nierozerwalną markę artystyczną. Ich wspólne projekty, takie jak „Good Time” czy „Nieoszlifowane diamenty”, wyznaczały nowy standard intensywnego, psychologicznego realizmu, łącząc dokumentalną surowość z niepokojącą, niemal klaustrofobiczną dynamiką opowiadania. Ich filmy charakteryzował nerwowy montaż, hipnotyzujące zdjęcia i wyjątkowa zdolność do uchwycenia emocjonalnego chaosu współczesnego człowieka. Krytycy mówili o nich jako o najważniejszych głosach niezależnego kina dekady, reżyserach, którzy nie bali się portretować ludzi przegranych, targanych wewnętrznymi demonami i społecznymi napięciami.

Choć ich współpraca uchodziła za jedną z najbardziej spójnych i kreatywnych w branży, po sukcesie „Nieoszlifowanych diamentów” bracia zdecydowali się pójść osobnymi drogami. Decyzja, choć dla wielu zaskakująca, była wynikiem stopniowego rozchodzenia się artystycznych ambicji. Benny Safdie podkreślał, że obaj czuli potrzebę realizacji indywidualnych wizji, a rozstanie nastąpiło w duchu wzajemnego zrozumienia i szacunku. Nie był to konflikt, lecz naturalna konsekwencja dojrzewania twórczego i potrzeby osobistej ekspresji.
Rozdzielone ścieżki i nominacje do Oscarów 2026
Rozpoczęcie solowych projektów okazało się początkiem zupełnie różnych karier. Josh Safdie, wchodząc samodzielnie na reżyserską ścieżkę, zrealizował „Wielkiego Marty’ego”, stylizowaną biografię pingpongowego geniusza z lat 50., granego przez Timothée Chalameta. Film spotkał się z entuzjastycznym przyjęciem, czego ukoronowaniem jest aż dziewięć nominacji do Oscarów 2026, w tym w najważniejszych kategoriach: najlepszy film, najlepsza reżyseria i najlepszy aktor pierwszoplanowy. Krytycy nazwali projekt „symfonią napięcia i perfekcji formalnej”, a Safdiego „najdojrzalszym autorem swojego pokolenia”.

W tym samym czasie Benny Safdie skierował się ku bardziej cielesnej i emocjonalnej narracji. Jego „Smashing Machine”, opowieść o Marku Kerrze, legendzie amerykańskiego MMA, zaprezentowana została premierowo na festiwalu w Wenecji, gdzie zdobyła Srebrnego Lwa za reżyserię. W główną rolę wcielił się Dwayne Johnson, prezentując zaskakującą dla siebie głębię dramatyczną i fizyczną transformację. Mimo tego, film zdobył jedynie jedną nominację do Oscara, za najlepszą charakteryzację, co uznano za rażącą niesprawiedliwość i sygnał, że odważne kino biograficzne nie zawsze znajduje uznanie w oczach Akademii.
„Smashing Machine” – bolesna intymność sportowej biografii już dostępna w streamingu
„Smashing Machine” to nie tylko portret sportowca na krawędzi załamania, ale przede wszystkim bezlitosna analiza mechanizmów uzależnień, przemocy emocjonalnej i samotności, jakie kryją się pod powierzchnią zawodowych sukcesów. Safdie ukazuje Marka Kerra jako człowieka zdeterminowanego, ale złamanego, a jego historia daleka jest od heroicznego tonu znanego z klasycznych biografii sportowych. Film oddaje głos tym, którzy z pozoru odnieśli sukces, lecz wewnętrznie pozostają rozdarci i zagubieni. Transformacja Dwayne’a Johnsona, który odrzuca dotychczasowy wizerunek ekranowego twardziela, to jedno z najbardziej poruszających aktorskich przeobrażeń sezonu.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby YouTube i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Mimo chłodniejszego przyjęcia w kontekście nagród, film Benny’ego Safdie zdobył uznanie środowiska krytyków i już teraz dostępny jest na platformie Prime Video, co pozwala szerokiej publiczności na samodzielną ocenę tego głęboko osobistego dzieła. „Smashing Machine” jawi się jako jeden z najbardziej niedocenionych filmów sezonu, skromny w nominacjach, lecz niezwykle bogaty w emocje, autentyczność i reżyserską precyzję. To kino, które nie potrzebuje fanfar, by pozostać w pamięci widza na długo po seansie.
Zobacz też: Ogłoszono nominacje do Oscarów! Szansę na statuetkę za kostiumy ma Małgosia Turzańska