Reklama

11 lutego 2026 r. na Netflix zadebiutował film „W mieście strachu” i w zaledwie kilka dni wspiął się na 1. miejsce wśród filmów w Polsce. Ten brazylijski thriller przenosi widzów do São Paulo, gdzie uprowadzenie 18-letniej Elisy uruchamia serię dramatycznych wydarzeń. Choć film cieszy się popularnością, opinie są… niezbyt zadowalające. Dlaczego?

„W mieście strachu”. O czym opowiada thriller Netflix?

„W mieście strachu” (oryg. „Salve Geral: Irmandade”) to pełnometrażowa odsłona świata znanego z serialu „Bractwo”, który przekroczył próg 10 milionów wyświetleń. Nowy film skupia się na kluczowym etapie w historii organizacji Irmandade. Przeniesienie jej liderów do więzień o zaostrzonym rygorze wywołuje poważne konsekwencje, a sytuacja w São Paulo staje się coraz bardziej napięta. Produkcja pokazuje, jak zmiana na szczycie struktury wpływa na relacje, decyzje i przyszłość całej grupy.

W samym sercu tej historii stoi 18-letnia Elisa – córka Edsona, założyciela Irmandade. Nagle z osoby pozostającej w cieniu rodzinnej przeszłości staje się kluczową postacią wydarzeń, gdy zostaje zatrzymana przez skorumpowanych funkcjonariuszy. Ten moment zmienia wszystko. Do gry wkracza Cristina, jej ciotka i jedna z liderek Irmandade. To ona przejmuje inicjatywę i podejmuje decyzje, które uruchamiają serię skoordynowanych działań skierowanych przeciwko komisariatom i służbom bezpieczeństwa w São Paulo. Atmosfera w mieście gęstnieje, a każda kolejna decyzja niesie konsekwencje. W centrum pozostają jednak nie tylko struktury i układy, ale emocje. Elisa i Cristina muszą odpowiedzieć sobie na pytania o sprawiedliwość, lojalność i granice, których – nawet w imię rodziny – nie powinno się przekraczać.

Czytaj też: Ten romans z 2004 roku rozkochał w sobie miliony. W Walentynki wraca jak bumerang

W mieście strachu, film Netflix
W mieście strachu, film Netflix materiały prasowe Netflix

Spin-off serialu „Bractwo”, który przekroczył 10 milionów wyświetleń

„W mieście strachu” rozwija wątki znane z serialu „Bractwo”, który przekroczył granicę 10 milionów wyświetleń na całym świecie. Za kamerą ponownie stanął Pedro Morelli, twórca oryginalnej produkcji. Scenariusz przygotował wspólnie z Julią Furrer, producentką została Andrea Barata Ribeiro, a autorem zdjęć jest Kauê Zilli.

Na ekranie, obok Camilli Damião, Seu Jorge i Naruny Costy, pojawiają się również David Santos, Elzio Vieira, Enio Cavalcante, Hermila Guedes, Lee Taylor, Marcélia Cartaxo, Stefani Mota oraz Samurai Cria. Film stanowi pełnometrażową kontynuację historii zapoczątkowanej w serialu i jest pierwszym takim projektem w tej formie.

„W mieście strachu” króluje na Netfliksie w Polsce. Jak widzowie oceniają film?

Film zadebiutował na Netflix 11 lutego 2026 r. i w zaledwie kilka dni zdobył 1. miejsce wśród filmów w Polsce. To wynik, który mówi sam za siebie. Jednocześnie odbiór widzów okazuje się znacznie bardziej chłodny. W serwisie IMDb „W mieście strachu” ma na ten moment ocenę 4.6/10, co pokazuje wyraźny rozdźwięk między popularnością a notami.

Dynamiczna akcja, długie ujęcia podkreślające tempo wydarzeń oraz emocjonalne rozterki bohaterek budują napięcie, jednak – jak wskazują dane – nie przekłada się ono jednoznacznie na wysokie oceny.

Jedno pozostaje niepodważalne: „W mieście strachu Netflix” budzi silne reakcje, a obok historii trudno przechodzi się bez echa.

Sprawdź też: Nie tylko "Na Wspólnej". Za te role Polacy pokochali Bożenę Dykiel

W mieście strachu, film Netflix
W mieście strachu, film Netflix materiały prasowe Netflix
Reklama
Reklama
Reklama