Ten duet zachwycił w "Hamnecie" i stał się oscarową sensacją. Teraz powróci w filmie o miłości absolutnej
To właśnie ten duet sprawił, że „Hamnet” stał się jedną z największych sensacji Oscarów 2026. Teraz Paul Mescal i Jessie Buckley ponownie spotykają się na ekranie, w filmie, który już dziś określany jest jako jedno z najbardziej ambitnych romantycznych widowisk współczesnego kina autorskiego.

Są filmowe duety, których ekranowa chemia nie kończy się wraz z napisami końcowymi. Paul Mescal i Jessie Buckley po raz kolejny trafiają do świata pełnego emocjonalnych pęknięć, niespokojnej natury i bohaterów żyjących na granicy utraty wszystkiego. „Hold on to Your Angels” zapowiada się nie tylko jako wielki romans, ale też powrót kina autorskiego, które potrafi być jednocześnie intymne, surowe i monumentalne.
„Hold on to Your Angels” zapowiada powrót kina emocji
Po sukcesie „Hamneta” Paula Mescala i Jessie Buckley ponownie połączy ekran w jednym z najgłośniejszych projektów nadchodzących lat. Aktorzy staną na czele obsady „Hold on to Your Angels”, nowego filmu Benha Zeitlina, twórcy nominowanej do Oscara „Bestii z południowych krain”. Projekt już teraz budzi ogromne zainteresowanie branży, ponieważ łączy nazwiska dwóch najważniejszych współczesnych aktorów dramatycznych z reżyserem, który od lat pozostaje symbolem bezkompromisowego kina autorskiego.

Film opisywany jest jako epicki romans rozgrywający się na mokradłach południowej Luizjany. W centrum historii znajdzie się dwoje bohaterów próbujących odnaleźć siebie w świecie znajdującym się na granicy rozpadu. Paul Mescal wcieli się w ściganego przestępcę, a Jessie Buckley zagra kobietę określaną jako strażniczka zagubionych dusz. Według pierwszych opisów ich relacja stanie się osią historii balansującej między realizmem, mitem i poetycką wizją końca pewnego świata.
Benh Zeitlin wraca do wielkiego kina autorskiego
Dla Benha Zeitlina „Hold on to Your Angels” ma być jednym z najbardziej osobistych projektów w karierze. Reżyser „Bestii z południowych krain”, filmu nominowanego do czterech Oscarów, ponownie sięga po świat amerykańskiego Południa, pełnego natury, społecznych wyrzutków i emocji balansujących między realizmem a mitem. Zeitlin podkreśla, że historia dojrzewała w nim przez siedemnaście lat i została częściowo zainspirowana spotkaniem z Pam Harper podczas castingów do jego debiutu. Twórca określa nowy film jako „list miłosny do zanikającego stylu życia” oraz opowieść o empatii w świecie stojącym na granicy rozpadu.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby YouTube i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Za produkcję odpowiada między innymi Plan B Entertainment Brada Pitta oraz Alex Coco, producent oscarowej „Anory”. Projekt zostanie zaprezentowany kupcom podczas festiwalu w Cannes, a zdjęcia mają rozpocząć się w lutym przyszłego roku. Już dziś „Hold on to Your Angels” uznawane jest za jeden z najważniejszych autorskich projektów rozwijanych obecnie w Hollywood, jako film, który może połączyć artystyczną wrażliwość charakterystyczną dla kina Zeitlina z rozmachem wielkiego romantycznego widowiska.
Mescal i Buckley – duet, który definiuje współczesne kino dramatyczne
Powrót Paula Mescala i Jessie Buckley jest jednym z najmocniejszych punktów projektu. Oboje należą dziś do najważniejszych nazwisk europejskiego i amerykańskiego kina. Mescal po sukcesach „Aftersun”, „Gladiatora II” i „Hamneta” stał się symbolem nowego pokolenia aktorów dramatycznych, oszczędnych, intensywnych i niezwykle emocjonalnych. Buckley od lat buduje pozycję jednej z najbardziej wszechstronnych aktorek swojego pokolenia, łącząc kino artystyczne z dużymi produkcjami i teatrem. Aktorka zachwyciła Amerykańską Akademię Filmową i zdobyła Oscara za najlepszą kreację pierwszoplanową.

Ich ekranowa chemia została szeroko komentowana już przy okazji „Hamneta” Chloé Zhao. Krytycy podkreślali wtedy niezwykłą intensywność relacji między bohaterami oraz sposób, w jaki oboje pracują emocją i ciszą. „Hold on to Your Angels” ma ponownie wykorzystać tę energię, ale tym razem w znacznie bardziej surowym i monumentalnym świecie.