Ten film opowie o jednym z największych skandali Facebooka. Jest pierwszy zwiastun sequela "The Social Network"!
Najpierw połączył świat. Potem zmienił go na zawsze. Teraz nadchodzi historia o tym, co wydarzyło się później. „The Social Reckoning” zagląda tam, gdzie kończy się mit technologicznego sukcesu, a zaczynają jego konsekwencje.

Czy historia Facebooka została już opowiedziana? Aaron Sorkin przekonuje, że dopiero teraz nadchodzi jej najważniejszy rozdział. „The Social Reckoning” przenosi widzów za kulisy jednego z największych kryzysów w dziejach mediów społecznościowych, pokazując cenę globalnej cyfrowej potęgi. Pierwszy zwiastun zapowiada elektryzujący dramat oparty na wydarzeniach, które wstrząsnęły światem technologii i na nowo postawiły pytania o odpowiedzialność gigantów internetu.
Powrót do świata, który zmienił internet
Szesnaście lat po premierze „The Social Network”, filmu uznawanego za jeden z najważniejszych portretów współczesnej kultury technologicznej, Aaron Sorkin wraca do historii Facebooka. Pierwszy zwiastun „The Social Reckoning” ujawnia, że nie będzie to klasyczna kontynuacja, lecz znacznie mroczniejsze i bardziej polityczne spojrzenie na konsekwencje stworzenia największej platformy społecznościowej świata. Tym razem centrum opowieści nie stanowi narodziny imperium Marka Zuckerberga, ale jego późniejsze skutki – społeczne, medialne i polityczne.

Za scenariusz i reżyserię odpowiada sam Sorkin, laureat Oscara za warstwę tekstową do „The Social Network”. W roli Marka Zuckerberga pojawia się Jeremy Strong, zastępując Jessego Eisenberga, którego kreacja sprzed lat na trwałe zapisała się w historii kina. Obok niego występują Mikey Madison jako sygnalistka Frances Haugen oraz Jeremy Allen White jako dziennikarz „The Wall Street Journal” Jeff Horwitz. Obsadę uzupełniają między innymi Wunmi Mosaku, Bill Burr i Betty Gilpin.
Zobacz też: Już dziś premiera thrillera z Gierszałem, Zydek i Chyrą! „Kolory zła: Czerń” to murowany hit Netflixa
Od „The Facebook Files” do hollywoodzkiego thrillera
Nowy film czerpie inspirację z głośnego cyklu reporterskiego „The Facebook Files”, który ujawnił wewnętrzne dokumenty firmy i wywołał globalną debatę na temat wpływu mediów społecznościowych na społeczeństwo. Fabuła skupia się na Frances Haugen, byłej pracowniczce Facebooka, która zdecydowała się ujawnić informacje dotyczące funkcjonowania platformy, oraz na dziennikarskim śledztwie Jeffa Horwitza. To właśnie ich działania stają się osią narracyjną filmu.

Pierwszy zwiastun sugeruje intensywny dramat rozgrywający się pomiędzy korporacyjną potęgą a jednostkami próbującymi ujawnić prawdę. Zuckerberg przedstawiony przez Stronga nie przypomina już młodego geniusza z akademika. To doświadczony lider technologicznego giganta, przygotowujący się do przesłuchań i publicznej konfrontacji z zarzutami dotyczącymi działalności platformy. Sorkin określa film mianem współczesnej historii „Dawida i Goliata”, osadzonej w realiach cyfrowego świata.
Fenomen pierwszej części i reakcje na zwiastun
Znaczenie „The Social Reckoning” trudno oddzielić od dziedzictwa „The Social Network”. Film Davida Finchera z 2010 roku stał się światowym sukcesem artystycznym i komercyjnym, zdobywając trzy Oscary oraz status jednego z najważniejszych obrazów swojej dekady. Dla wielu widzów był nie tylko historią powstania Facebooka, lecz także symbolem narodzin epoki mediów społecznościowych.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby YouTube i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Pierwszy zwiastun nowego filmu natychmiast wywołał żywe reakcje. Najwięcej uwagi przyciąga transformacja Jeremy’ego Stronga, którego interpretacja Zuckerberga, zarówno pod względem wyglądu, jak i charakterystycznego sposobu mówienia, stała się jednym z głównych tematów dyskusji w mediach i internecie. Jedni zachwycają się odwagą aktora, inni zastanawiają się, czy film sprosta legendzie poprzednika. Pewne jest jednak jedno: „The Social Reckoning” już teraz należy do najbardziej oczekiwanych premier jesieni. Film trafi do kin 9 października 2026 roku i zapowiada się jako ambitna próba rozliczenia nie tylko Facebooka, ale całej epoki zdominowanej przez algorytmy, dane i cyfrową władzę.