Ten film pozwala zajrzeć za kulisy świata wielkiej mody. W roli głównej dawno nie widziana Angelina Jolie
Wielki powrót oscarowej aktorki nabiera tu nieoczywistego wymiaru, zamiast spektaklu dostajemy cichą, introspektywną opowieść rozgrywaną w samym sercu Paryża. „Ikona mody” prowadzi widza za kulisy świata wielkiej mody, gdzie perfekcja formy spotyka się z tym, co kruche, ukryte i nie do uchwycenia na pierwszy rzut oka.

W świecie, gdzie piękno bywa walutą, a ciało narzędziem pracy, „Ikona mody” rozcina iluzję perfekcji z chirurgiczną precyzją. Film z Angeliną Jolie i Louis’em Garrellem prowadzi widza przez kulisy paryskiego haute couture, odsłaniając historię, w której blask wybiegów zderza się z najbardziej intymnym doświadczeniem kruchości życia.
Autorskie kino spotyka gwiazdorską intensywność
„Ikona mody” („Couture”) to projekt, w którym wyraźnie pulsuje autorska wrażliwość Alice Winocour, reżyserki i scenarzystki, która konsekwentnie buduje kino skupione na emocjach i cielesności. Tym razem jednak jej film nabiera dodatkowego ciężaru dzięki obecności Angeliny Jolie, nie tylko jako producentki, ale przede wszystkim jako odtwórczyni głównej roli. Jolie wciela się w Maxine Walker, amerykańską reżyserkę przybywającą do Paryża, by pracować przy wydarzeniu z pogranicza sztuki i mody.

Na ekranie partneruje jej gwiazda francuskiego kina, Louis Garrel jako Anton oraz Ella Rumpf i Anyier Anei, tworząc galerię postaci zanurzonych w świecie haute couture. Kluczowym jest to, że film realizowano w autentycznych przestrzeniach paryskich atelier, w tym związanych z domem mody Chanel. Dzięki temu „Ikona mody” nie jest jedynie stylizacją, oddycha prawdziwą materią świata, który portretuje. Kamera nie tyle obserwuje modę, co wnika w jej strukturę, czyniąc z niej równoprawnego bohatera opowieści.
Zobacz też: Ależ niespodzianka dla fanów Avengersów! Zwiastun nowej części ujawnił wielki powrót kultowego duetu
Między blaskiem wybiegów a cieniem choroby
Narracja filmu rozwija się w samym sercu paryskiego tygodnia mody, miejscu, gdzie estetyka osiąga swoje apogeum, a ciało staje się narzędziem ekspresji i oceny. Maxine Walker przyjeżdża tam z zawodową misją, lecz jej osobista historia szybko wysuwa się na pierwszy plan. Bohaterka mierzy się z diagnozą raka piersi, co nadaje całej opowieści wymiar głęboko egzystencjalny.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Winocour splata losy kilku kobiet funkcjonujących w tym świecie, modelki Ady, makijażystki Angèle czy pracownic atelier, tworząc wielowarstwowy portret środowiska, które z jednej strony celebruje perfekcję, z drugiej zaś nie potrafi uciec od kruchości życia. „Ikona mody” nie jest więc klasycznym dramatem ani filmem o modzie w sensie powierzchownym. To refleksja nad ciałem, podziwianym, ocenianym, a jednocześnie zagrożonym. Paryż jawi się tu jako przestrzeń kontrastów, gdzie piękno i lęk współistnieją w nieustannym napięciu.
Opinie krytyków i obecność w Polsce
Krytycy podkreślają, że Angelina Jolie wnosi do roli Maxine wyjątkową autentyczność, wynikającą z osobistych doświadczeń związanych z chorobą. Jej kreacja bywa określana jako wyciszona, ale przejmująca, bardziej oparta na obecności niż ekspresji. Jednocześnie pojawiają się głosy, że film, mimo wizualnej elegancji i ambicji, nie zawsze w pełni wykorzystuje potencjał świata mody jako narracyjnego tła.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby YouTube i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Nie brakuje jednak opinii doceniających introspekcyjny charakter dzieła oraz jego skupienie na kobiecej perspektywie. „Ikona mody” funkcjonuje więc na granicy, między estetycznym spektaklem a intymnym dramatem, między chłodną formą a emocjonalnym ciężarem. W Polsce film zyskuje dodatkowy kontekst, otwierając 19. edycję festiwalu Off Camera w Krakowie już 24-ego maja. To symboliczne wprowadzenie dzieła, które prowokuje do refleksji nad tym, czym jest ciało, sztuka i przemijanie w świecie zdominowanym przez obraz.