To będzie jego najważniejsza rola od czasów Forresta Gumpa. Tom Hanks zagra najsłynniejszego prezydenta USA. Co wiemy o kulisach produkcji?
Tom Hanks sięga po jedną z najbardziej wymagających ról w swojej karierze. W ekranizacji „Lincoln w Bardo” wcieli się w Abrahama Lincolna, lecz nie jako pomnikowego przywódcę, a jako ojca pogrążonego w żałobie. To projekt, który zapowiada się na przejmujące, filmowe doświadczenie o stracie, pamięci i cieniu historii.

Trzynaście lat po tym, jak Daniel Day-Lewis został nagrodzony Oscarem za rolę Abrahama Lincolna, w najsłynniejszego prezydenta USA wcieli się kolejna ikona Hollywood. Tom Hanks zagra Lincolna w adaptacji „Lincoln w Bardo”, projekcie, który zamiast monumentalnej biografii proponuje kameralny portret ojca pogrążonego w żałobie.
Nowa rola Toma Hanksa
Tom Hanks wcieli się w Abrahama Lincolna w filmowej adaptacji powieści George’a Saundersa „Lincoln w Bardo”. Projekt oparty jest na nagrodzonej książce, która koncentruje się na jednym z najbardziej dramatycznych momentów w życiu prezydenta Stanów Zjednoczonych – śmierci jego 11-letniego syna Williego. Produkcja nie będzie klasyczną biografią polityczną, lecz opowieścią osadzoną w realiach wojny secesyjnej, skupioną na osobistym wymiarze straty i żałoby.
Dla Hanksa jest to pierwsza okazja, by wcielić się w Abrahama Lincolna, postaci o ogromnym znaczeniu historycznym i symbolicznym w kulturze amerykańskiej. Informacje o castingu podkreślają wagę projektu oraz fakt, że aktor od lat związany jest z kinem historycznym i biograficznym. Wybór Hanksa do tej roli odczytywany jest jako decyzja nadająca produkcji prestiżowy charakter.
Intymna perspektywa historycznego dramatu
„Lincoln w Bardo” przedstawia wydarzenia rozgrywające się po śmierci Williego Lincolna, który zmarł w wieku 11 lat. Fabuła skupia się na wizytach prezydenta w grobowcu syna oraz na metafizycznej przestrzeni tytułowego „bardo”, stanie przejściowym między życiem a śmiercią. Narracja ma łączyć elementy dramatu historycznego z warstwą nadprzyrodzoną, odchodząc od klasycznej konwencji filmu biograficznego.

Adaptacja ma wykorzystywać połączenie gry aktorskiej z animacją poklatkową, co stanowi jeden z wyróżników projektu. Takie rozwiązanie formalne ma oddać specyfikę literackiego pierwowzoru, w którym świat żywych i zmarłych przenikają się, tworząc wielogłosową opowieść o żałobie i pamięci.
Symboliczny wymiar obsady
Rola Abrahama Lincolna wpisuje się w dotychczasową filmografię Toma Hanksa, który wielokrotnie wcielał się w postacie historyczne. Media zwracają uwagę na dodatkowy kontekst – aktor jest dalekim krewnym Abrahama Lincolna, co nadaje tej decyzji obsadowej wymiar symboliczny.

Projekt „Lincoln w Bardo” zapowiadany jest jako ambitne przedsięwzięcie filmowe, łączące historię z refleksją egzystencjalną. W centrum opowieści pozostaje Lincoln, nie tylko jako prezydent Stanów Zjednoczonych w czasie wojny secesyjnej, lecz przede wszystkim jako ojciec przeżywający stratę dziecka. Taka perspektywa nadaje produkcji charakter kameralnego dramatu, osadzonego w jednym z najbardziej przełomowych okresów w historii USA.