To będzie najmocniejsza odsłona sagi? Timothée Chalamet zdradza, co wydarzyło się na planie nowej "Diuny"
Aktor, który przez ostatnie lata dojrzewał razem ze swoim bohaterem, Paulem Atrydą, nie ukrywa, że trzecia część będzie najmocniejszym rozdziałem sagi Denisa Villeneuve’a. W szczerych rozmowach opowiada o emocjach z planu i o tym, dlaczego tym razem wszystko było inne.

Premiera zaplanowana na grudzień 2026 roku zamknie filmową trylogię inspirowaną prozą Franka Herberta. Tym razem historia sięgnie po wątki z "Mesjasza Diuny” — książki mroczniejszej, bardziej politycznej i psychologicznie wymagającej. A to oznacza jedno: widzowie zobaczą Paula w zupełnie nowym świetle.
"Diuna: Część Trzecia" będzie inna niż wszystko, co widzieliśmy wcześniej
Akcja przenosi się kilkanaście lat w przyszłość. Paul nie jest już chłopcem odkrywającym swoją moc. Jest władcą, symbolem religijnego kultu i człowiekiem, który musi zmierzyć się z ciężarem własnych decyzji.
Zmienia się ton opowieści. Z rozmów z twórcami i aktorami wyłania się obraz filmu jeszcze potężniejszego w wymowie. To ma być najbardziej dojrzała odsłona trylogii – taka, która nie boi się niewygodnych pytań o władzę, odpowiedzialność i samotność.
- ZOBACZ TEŻ: Sensacja na BAFTA 2026. Pokonał Chalameta i DiCaprio i zgarnął dwie statuetki. Kim jest Robert Aramayo?

Timothée Chalamet: "Nie chciałem popadać w samozadowolenie"
Dla Timothée Chalameta nowa "Diuna" to coś więcej niż kolejny projekt w hollywoodzkiej karierze. To symboliczny koniec drogi, którą przeszedł jako Paul Atryda. Aktor mówił o tym wprost podczas spotkania Variety i CNN na Uniwersytecie Teksańskim w Austin:
"Nie chciałem popadać w samozadowolenie z powodu ani jednego momentu. Ponieważ było to moje pożegnanie z "Diuną", pracę na planie traktowałem jako coś absolutnie wyjątkowego. Zamiast wpaść w rutynę, co bywa częstą pułapką, przy trzeciej części celowo wrzuciłem wyższy bieg. Czułem, że osiadanie na laurach po prostu kusi, dlatego starałem się z tym walczyć z całych sił."
W tych słowach słychać nie tylko profesjonalizm, ale i wzruszenie. Chalamet dorastał na oczach widzów – od wrażliwego outsidera z "Tamtych dni, tamtych nocy" po ikonę współczesnego kina. "Diuna" stała się dla niego projektem pokoleniowym, a Paul – rolą definiującą.

"Diuna: Część Trzecia": kiedy premiera filmu?
Zdjęcia do filmu dobiegły końca, a wokół produkcji narasta napięcie. Chalamet przyznaje, że świadomość finału dodawała każdej scenie dodatkowego znaczenia: "Szczególnie w tej trzeciej części, wszystkie te wspaniałe rzeczy, które widzisz na ekranie, wynikają ze swobody i wolności wyboru. A z Denisem naprawdę mieliśmy dobry rytm. To najbardziej niesamowity film. To mocny swing".
Premiera zaplanowana na grudzień 2026 roku zapowiada się na jedno z najważniejszych wydarzeń filmowych sezonu. Fani zastanawiają się, czy "Diuna 3" okaże się najbardziej kontrowersyjna z całej serii. Finał może podzielić widzów – ale też na długo zapisać się w historii kina.
