Reklama

Powrót do świata neonów, szybkich samochodów i niebezpiecznych tajemnic Miami staje się faktem. „Miami Vice ’85” ma nie tylko wskrzesić kultową markę, ale też nadać jej nowy, widowiskowy wymiar. Gwiazdorska obsada, uznany reżyser i ambitna wizja sprawiają, że projekt już teraz budzi ogromne emocje i zapowiada się na jedno z najważniejszych wydarzeń kinowych przyszłego roku.

Neonowy powrót legendy: „Miami Vice ’85”

Nowa odsłona „Miami Vice ’85” pod reżyserią Josepha Kosinskiego jawi się jako świadome odtworzenie estetyki i ducha lat 80., które ukształtowały popkulturę. Twórca „Top Gun: Maverick” i „F1” stawia na widowiskowość i realizację w formacie IMAX, co ma nadać projektowi rozmachu i wizualnej intensywności. Film powstaje dla Universal Pictures, a jego premiera została zaplanowana na 6 sierpnia 2027. Zdjęcia mają rozpocząć się jeszcze latem 2026 roku, co potwierdza ambicję stworzenia dużej, dopracowanej produkcji.

Jednocześnie projekt nie jest prostym remakem. Twórcy inspirują się pilotowym odcinkiem oraz pierwszym sezonem oryginalnego serialu, eksplorując „glamour i korupcję Miami połowy lat 80.”. Scenariusz autorstwa Dana Gilroya, oparty na postaciach stworzonych przez Anthony’ego Yerkovicha, ma oddać klimat neonowego miasta i jego mrocznych tajemnic. Nad całością czuwają sam Yerkovich oraz Michael Mann, co podkreśla ciągłość z pierwowzorem.

Nowa obsada, stare legendy

W centrum uwagi znajdują się Michael B. Jordan i Austin Butler, którzy wcielą się w detektywów Rico Tubbsa i Sonny’ego Crocketta. To duet, który wcześniej stworzyli Philip Michael Thomas i Don Johnson, a później na dużym ekranie odtworzyli go Jamie Foxx i Colin Farrell. Nowy casting od początku budzi ogromne emocje i jest jednym z najważniejszych elementów promocji filmu.

Remake "Miami Vice"
Getty Images

Jordan, nagrodzony Oscarem za rolę w „Grzesznikach”, znajduje się w szczytowym momencie kariery, podobnie jak Butler, który zdobył nominację do Oscara za „Elvisa” i współpracował z czołowymi reżyserami współczesnego kina. Kosinski otwarcie przyznaje, że obaj aktorzy byli jego wymarzonym wyborem. Ich ekranowa chemia ma być fundamentem nowej interpretacji kultowego duetu, łącząc świeżość z szacunkiem dla oryginału.

Kulisy produkcji i fenomen „Miami Vice”

Produkcja „Miami Vice ’85” od początku celuje w stworzenie wysokobudżetowego widowiska, które może zapoczątkować nową franczyzę. Film powstaje po zatwierdzeniu budżetu przez studio, a kontrakty z głównymi aktorami sfinalizowano niedługo później. Producentami są Dylan Clark oraz Joseph Kosinski, a projekt nadzorują przedstawiciele Universal Pictures.

Remake "Miami Vice"
Jeff Spicer/Getty Images

Fenomen „Miami Vice” opiera się na jego wpływie na popkulturę, od mody po sposób realizacji. Nowa wersja świadomie wraca do tych korzeni, zamiast przenosić historię we współczesność. Dodatkowe emocje budzą doniesienia o możliwym udziale Toma Cruise’a w roli antagonisty, choć na razie pozostają one w sferze spekulacji. Wszystko to sprawia, że „Miami Vice ’85” nie jest jedynie powrotem znanej marki, lecz próbą jej redefinicji dla nowego pokolenia widzów.

Reklama
Reklama
Reklama