To może być najbardziej kontrowersyjny film roku. Trzykrotny laureat Oscara sięga po temat szturmu na Kapitol
To nie będzie typowy film o polityce ani rekonstrukcja głośnych wydarzeń. Sean Penn sięga po historię człowieka, który znalazł się w samym środku jednego z najbardziej burzliwych dni w historii USA. W głównej roli może wystąpić Bradley Cooper, a projekt już teraz budzi ogromne emocje.

Szturm na Kapitol z 6 stycznia 2021 roku wciąż pozostaje jednym z najbardziej symbolicznych i kontrowersyjnych wydarzeń we współczesnej historii Stanów Zjednoczonych. Teraz temat trafi na wielki ekran za sprawą Seana Penna, który przygotowuje film inspirowany losami policjanta obecnego podczas ataku na siedzibę amerykańskiego Kongresu. W projekt zaangażowany ma być również Bradley Cooper, a twórcy zapowiadają opowieść opartą na prawdziwych wydarzeniach, skupioną nie tylko na samym chaosie tamtego dnia, lecz także na człowieku, który znalazł się w jego samym centrum.
Sean Penn opowie historię inspirowaną wydarzeniami z 6 stycznia
Hollywood sięga po jeden z najbardziej wstrząsających momentów współczesnej historii Stanów Zjednoczonych. Sean Penn przygotowuje nowy, niezatytułowany jeszcze film inspirowany losami policjanta, który znalazł się w centrum wydarzeń związanych ze szturmem na Kapitol z 6 stycznia 2021 roku. Aktor i filmowiec nie tylko stanie za kamerą, ale również sam stoi za scenariuszem do projektu. Produkcja powstaje dla Warner Bros., a do głównej roli rozważany jest Bradley Cooper.

Co istotne, twórcy podkreślają, że nie będzie to klasyczna rekonstrukcja zamieszek ani polityczny manifest. Film ma koncentrować się przede wszystkim na wcześniejszym życiu bohatera i drodze, która doprowadziła go do dramatycznych wydarzeń rozgrywających się na Kapitolu. Historia oparta jest na prawdziwej biografii osoby, która zgodziła się na ekranową adaptację swoich losów, choć jej tożsamość pozostaje na razie tajemnicą.
Zobacz też: To nie jest typowy teledysk. Madonna powraca z nowym albumem i... krótkometrażowym filmem!
Prawdziwa historia i kulisy projektu
Według doniesień branżowych Bradley Cooper prowadzi rozmowy dotyczące objęcia głównej roli. Umowa nie została jeszcze sfinalizowana, jednak aktor od początku wskazywany jest jako faworyt do zagrania funkcjonariusza będącego osią całej opowieści. Film przedstawiany jest jako „nieoczekiwana historia przyjaźni”, co sugeruje bardziej osobisty i emocjonalny wymiar narracji niż polityczny komentarz do wydarzeń z początku 2021 roku.

Kulisy projektu budzą szczególnie duże zainteresowanie również dlatego, że Sean Penn od lat publicznie wypowiada się na temat wydarzeń z 6 stycznia. W 2022 roku uczestniczył jako obserwator w przesłuchaniach komisji badającej atak na Kapitol. Podczas jednego z posiedzeń siedział obok byłych funkcjonariuszy Michaela Fanone’a i Daniela Hodgesa, którzy znaleźli się wśród policjantów najbardziej dotkniętych skutkami zamieszek. Sam Penn podkreślał wówczas, że pojawił się tam jako obywatel zainteresowany przebiegiem procesu wyjaśniania wydarzeń.
Film, który może wywołać dyskusję w całym Hollywood
Choć szczegóły fabuły pozostają ukryte, już teraz wiadomo, że produkcja ma rozpocząć się w połowie 2027 roku. Projekt rozwijany jest pod szyldem firmy Projected Picture Works, należącej do Seana Penna, a sam reżyser ma również pełnić funkcję producenta. Branżowe media określają film jako jedno z najbardziej odważnych przedsięwzięć przygotowywanych obecnie przez Warner Bros.

Wokół produkcji narosło wiele spekulacji. Część komentatorów zastanawia się, czy inspiracją dla bohatera mógł być Michael Fanone, były funkcjonariusz policji metropolitalnej Waszyngtonu, który stał się jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy walki o wyjaśnienie przebiegu wydarzeń z 6 stycznia. Twórcy nie potwierdzili jednak tych przypuszczeń. Pewne jest natomiast jedno, Sean Penn zamierza opowiedzieć historię osadzoną w cieniu szturmu na Kapitol, ale skupioną przede wszystkim na człowieku, jego doświadczeniach i relacjach. Jeśli Bradley Cooper ostatecznie dołączy do obsady, projekt może stać się jednym z najgłośniejszych filmów nadchodzących lat.
Zobacz też: „1670” wraca z rozmachem. Zwiastun 3. sezonu zapowiada największą próbę dla Jana Pawła