Reklama

Wielka Brytania żyje jednym z największych literackich skandali ostatnich lat. Raynor Winn, autorka poruszającego bestsellera „The Salt Path”, na podstawie którego powstał film „Ścieżki życia” z Gillian Anderson i Jasonem Isaacsem, została oskarżona o poważne nadużycia – kradzież, fałszowanie faktów i mistyfikację własnej historii. Śledztwo dziennikarki Chloe Hadjimatheou z „The Observer” rzuciło cień na opowieść, która przez lata uchodziła za autentyczny obraz walki z przeciwnościami losu.

Gwiazdy i piękne krajobrazy, czyli sukces filmu „Ścieżki życia”

Film „Ścieżki życia” z Gillian Anderson i Jasonem Isaacsem w rolach głównych miał być kolejną inspirującą opowieścią o sile ludzkiego ducha. Powstał na podstawie bestsellerowej książki „The Salt Path” autorstwa Raynor Winn. Opowiada o małżeństwie, które po utracie domu i diagnozie nieuleczalnej choroby rusza w tysiąckilometrową wędrówkę wzdłuż wybrzeża Anglii.

Zdjęcia do filmu realizowano w Kornwalii latem 2023 roku. Premierowy pokaz odbył się w Toronto w 2024 roku, a do kin w Wielkiej Brytanii obraz trafił 30 maja 2025 roku. Produkcja przyciągnęła widzów autentycznością i surowym pięknem krajobrazów, jednak krytycy szybko zaczęli zadawać pytania dotyczące prawdziwości historii.

Zobacz też: Malownicze wybrzeże i cisza, która mówi więcej niż słowa. Ten murowany hit z Gillian Anderson już w polskich kinach!

Kinowa premiera "Ścieżki życia"
Materiały Prasowe

Raynor Winn pod lupą dziennikarki: fałszywa tożsamość i kradzież

To właśnie Chloe Hadjimatheou, dziennikarka śledcza „The Observer”, po emisji filmu trafiła na trop niepokojących informacji o autorce książki. Okazało się, że Raynor Winn to tak naprawdę Sally Walker – była księgowa, która według ośmiorga świadków miała okraść firmę męża Ros Hemmings na łączną kwotę 64 tys. funtów. Zamiast trafić do więzienia, zawarła ugodę, pożyczając pieniądze od dalekiego krewnego, co doprowadziło do zadłużenia ich nieruchomości.

Wbrew narracji z książki, para nie była bezdomna – posiadali dom we Francji. Winn została aresztowana, ale nie stawiła się na posterunku, uciekając do Londynu, gdzie uzyskała pomoc prawną i zawarła pozasądową ugodę, podpisując z poszkodowanymi umowę o poufności.

Do „The Observer” zgłosili się także członkowie rodziny Winn, którzy ujawnili kolejny wątek. Jej siostrzenica, przedstawiona w artykule jako Anne, przekazała dziennikarce list, który Raynor miała napisać ponad dekadę temu do swojej siostry. Z jego treści wynika, że autorka przyznała się do kradzieży pieniędzy z konta własnej matki oraz rodziców męża.

"Wzięłam wszystko": szokujący list i rodzinne dramaty

W liście, którego kopię pokazano w grudniu 2025 roku w dokumencie The Salt Path Scandal, Raynor pisze: „Proszę, nie szukaj już pieniędzy. Wzięłam je. Wszystkie.” Dalej wyznaje: „W panice, gdy groziła nam utrata domu, przelałam 25 tysięcy funtów z konta rodziców Tima na jego konto.”

Jeszcze bardziej szokujące są słowa o jej matce: „Zaczęłam brać pieniądze od mamy. Jakiekolwiek zestawienia dostała przez ostatnie 18 miesięcy są fałszywe. Podrobiłam je.”

List kończy się zdaniem: „To żadna pociecha, ale pisząc to, czuję się lepiej niż od lat. Bo wiem, że to koniec.” Zdaniem rodziny, żadne z wyłudzonych pieniędzy nie zostały oddane, a wielu bliskich przez lata żyło w finansowej ruinie.

Wątpliwa diagnoza Motha: neurologowie mówią „nie”

Podstawą dramatycznej historii książki była diagnoza nieuleczalnej choroby Motha, czyli Tima Walkera – zwyrodnienia korowo-podstawnego (CBD). Jednak według specjalistów, którzy konsultowali się z Hadjimatheou, jego objawy i czas życia po diagnozie – już 12 lat – nie pasują do znanego przebiegu choroby. Przeciętna długość życia po rozpoznaniu CBD to 6–8 lat.

Profesor Michele Hu z Uniwersytetu Oksfordzkiego stwierdziła, że „nigdy nie spotkała pacjenta z CBD, który żyłby tak długo”. Również inne elementy historii, jak cudowne ozdrowienie Motha po wędrówkach, budzą poważne wątpliwości w środowisku neurologów.

Kinowa premiera "Ścieżki życia"
Materiały Prasowe

Wydawnictwo wstrzymuje premierę, organizacje zrywają współpracę

Po publikacji artykułu Chloe Hadjimatheou w „The Observer”, lawina konsekwencji ruszyła błyskawicznie. Organizacje wspierające pacjentów z CBD, które wcześniej współpracowały z Raynor i Mothem, zerwały wszelkie relacje. PSPA usunęła z sieci film z udziałem Tima Walkera.

Wydawnictwo Penguin, które wcześniej wydało trzy książki Raynor Winn, zdecydowało się wstrzymać publikację czwartej, zaplanowanej na październik 2025 roku. Chociaż zapewniają, że przeprowadzono weryfikację faktów, środowisko wydawnicze nie ma złudzeń – fact-checking uznawany jest obecnie za kosztowny luksus, nie standard.

Zobacz też: Ten dramat psychologiczny zapowiada się na pierwszy hit 2026 roku! Nie przegap okazji, bo już niebawem obejrzysz go w kinie

Co dalej z Raynor Winn? Reakcje na literacką mistyfikację

Winn ograniczyła się do wydania krótkiego oświadczenia, w którym twierdzi, że jej książki opisują „fizyczną i duchową podróż”, która „odmieniła ich życie”. Dodała także, że są „kapsułą czasu”, a nie pełną relacją z życia. Nie odniosła się jednak do konkretnych zarzutów i nie podjęła żadnych kroków prawnych przeciwko „The Observer”. Na swojej stronie nazwała tekst „groteskowo nie fair”. Jednak rosnąca liczba zarzutów i dowodów każe zadać pytanie: czy cała opowieść o uzdrawiającej wędrówce to mistyfikacja?

Zobacz też: Ten sześciokrotnie nagrodzony Oscarem film jest jednym z najlepszych tytułów wszech czasów. Kultowy obraz lat 90. już zaraz znika z repertuaru Netflixa!

Źródła:

  • „A droga wiedzie w przód i w przód”. Czy idzie nią kłamczucha?, Maja Staniszewska, wyborcza.pl, 07.01.2026

  • „The Salt Path Scandal”, Chloe Hadjimatheou, The Observer, grudzień 2025

Reklama
Reklama
Reklama