Reklama

„To był zwykły przypadek” to irańska tragikomedia, która przebojem wdarła się na listę nominowanych do Oscarów 2026. Nagradzana na międzynarodowych festiwalach produkcja Jafara Panahiego zachwyca emocjonalną głębią, formalną odwagą i opowieścią czerpiącą z realiów politycznych prześladowań. To więcej niż film – to wyznanie.

Jafar Panahi wraca do kina po więzieniu – historia powstania filmu

Dla Jafara Panahiego „To był zwykły przypadek” to nie tylko film, to osobiste świadectwo i forma oporu. Reżyser, znany z odważnych dzieł krytykujących irańską rzeczywistość, spędził łącznie ponad dziesięć miesięcy w teherańskim więzieniu Evin, najpierw w 2010, potem w 2023 roku. Choć po ostatnim uwolnieniu nie obowiązywał go już zakaz kręcenia filmów, Panahi zdecydował się pracować w ukryciu, by uniknąć kontaktu z państwowymi cenzorami.

"To był zwykły przypadek" - Oscary 2026
Materiały Prasowe

Cała produkcja powstała potajemnie. Reżyser codziennie wykonywał kopie zapasowe materiałów, obawiając się kolejnego zatrzymania. Dla wielu to właśnie ten kontekst – odwagi i determinacji – sprawia, że film nabiera dodatkowego wymiaru. Gdy „To był zwykły przypadek” zdobył Złotą Palmę na Festiwalu Filmowym w Cannes, Panahi mógł po raz pierwszy od lat sam odebrać nagrodę, bo zakaz opuszczania Iranu w końcu został zniesiony.

Zobacz też: Ogłoszono nominacje do Złotych Malin, a na liście laureaci Oscarów. To może być najbardziej kontrowersyjna edycja w historii!

O czym opowiada film „To był zwykły przypadek”?

Fabuła filmu osnuta jest wokół Vahida, mechanika i byłego więźnia politycznego, który rozpoznaje na ulicy człowieka z przeszłości, być może byłego strażnika, który go torturował. Porwanie, którego dokonuje w biały dzień, inicjuje ciąg zdarzeń, które balansują między dramatem a absurdem. Vahid wraz z grupą innych byłych więźniów próbuje ustalić tożsamość Eghbala, który zaprzecza oskarżeniom. W międzyczasie wracają wspomnienia z więzienia, pojawiają się wewnętrzne konflikty i pytania o granice sprawiedliwości.

"To był zwykły przypadek" - Oscary 2026
Materiały Prasowe

Panahi łączy różne gatunki, dramat sądowy, kino drogi, tragikomedię i thriller moralny. Obrazy pustynnego pejzażu kontrastują z brutalnością sytuacji, a dialogi bohaterów, często improwizowane, nadają filmowi dokumentalnej intensywności. Styl reżysera jest powściągliwy, oszczędny formalnie, ale emocjonalnie głęboki. To film, który bardziej pokazuje niż objaśnia, zostawiając widza z niepokojem i pytaniami.

Oscary 2026 i inne wyróżnienia – czy film z Iranu sięgnie po złoto?

Z dwoma nominacjami do Oscarów 2026, „To był zwykły przypadek” wyrasta na jedną z najważniejszych produkcji roku. Wyróżnienie nieanglojęzycznego, politycznego filmu z Iranu pokazuje, że Akademia coraz chętniej sięga po kino, które przekracza granice kulturowe i formalne. Produkcja Panahiego to nie tylko opowieść o jednostkach, to symboliczne rozliczenie z systemem, który niszczy ludzi, ale nie potrafi zdusić ich głosu.

Obok nominacji do Oscara i Złotej Palmy, film zbiera entuzjastyczne recenzje krytyków na całym świecie. Określany jako „komiczny krzyk w ciemności” i „esej o sprawiedliwości w świecie bez zasad”, „To był zwykły przypadek” już teraz zapisuje się jako jedno z najważniejszych dzieł w filmografii Panahiego i całego kina bliskowschodniego.

Zobacz też: Ogłoszono nominacje do Oscarów! Szansę na statuetkę za kostiumy ma Małgosia Turzańska

Reklama
Reklama
Reklama