Reklama

Edyta Górniak znów daje o sobie znać. I robi to z przytupem. Po dłuższej przerwie artystka wraca z nowym singlem „SUPERPOWER”, który już od pierwszych dźwięków zdradza, że nie jest to jedynie muzyczny comeback, ale początek zupełnie nowego rozdziału.

Edyta Górniak wraca z nowym singlem „SUPERPOWER”

To nie jest przypadkowy powrót. „SUPERPOWER” brzmi jak manifest. Kawałek jest dojrzały, świadomy i mocno osadzony w emocjach, które od lat są znakiem rozpoznawczym Górniak. Tym razem jednak przekaz wydaje się jeszcze bardziej osobisty. Artystka nie tylko śpiewa, ale wręcz opowiada swoją historię. Bez filtrów i kompromisów.

W najnowszym utworze Górniak wyraźnie flirtuje z nowoczesnym brzmieniem, nie tracąc przy tym swojej charakterystycznej wrażliwości. Za kompozycję odpowiada Szymon Frąckowiak, a tekst powstał we współpracy z Allanem Enso, Adamem Kuberą i Marcinem Feltynowskim. To połączenie świeżej energii z doświadczeniem, które słychać w każdej nucie.

CZYTAJ TEŻ: Pokolenia nuciły ten przebój Kayah i Bregovicia jak kołysankę. Mało kto wie, co naprawdę kryje tekst kultowego hitu. Prawdziwe znaczenie zaskakuje

Edyta Górniak, Viva! 9/2019
Edyta Górniak, Viva! 9/2019 fot. MATEUSZ STANKIEWICZ/SAMESAME

Nowy etap w karierze artystki

„SUPERPOWER” opiera się na idei autentyczności i sile płynącej z bycia sobą. To temat, który w twórczości Edyty pojawiał się już wcześniej, jednak tym razem wybrzmiewa wyjątkowo mocno, jak osobista deklaracja niezależności. Wokalistka zdaje się podsumowywać swoje dotychczasowe doświadczenia i przekuwać je w coś nowego, odważniejszego.

Nowy singiel może zapowiadać większy projekt. Być może album lub serię kolejnych wydawnictw, które pokażą Górniak w odświeżonej, ale wciąż autentycznej odsłonie. Artystka nie odcina się od swojej przeszłości, lecz buduje na niej coś nowego.

Premiera singla nie jest jedynym wydarzeniem, które przyciąga uwagę fanów. 5 marca w serwisie SkyShowtime zadebiutował film dokumentalny „Edyta Górniak”, który odsłania kulisy życia i kariery wokalistki. Produkcja sięga po niepublikowane wcześniej materiały archiwalne i pokazuje artystkę z zupełnie innej strony. Bardziej intymnej, momentami zaskakującej. To opowieść nie tylko o sukcesach, ale też o trudnych momentach, które miały wpływ na jej drogę artystyczną.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: To był głos złamanych serc. Po latach Cerekwicka zdradziła tajemnicę swojego wielkiego hitu

Edyta Górniak, Viva! 9/2019
Edyta Górniak, Viva! 9/2019 MATEUSZ STANKIEWICZ/SAMESAME

Authors

Reklama
Reklama
Reklama