Reklama

Jacob Alon jeszcze niedawno był zupełnie nieznanym nazwiskiem na brytyjskiej scenie muzycznej. Dziś porównuje się go do Adele i Sama Fendera – nie bez powodu. Ten 24-letni niebinarny artysta z Fife w Szkocji w błyskawicznym tempie zdobył uznanie krytyków i publiczności. Ich unikalne połączenie intymnej liryki, folkowego brzmienia i emocjonalnej szczerości sprawiło, że stali się jednym z najciekawszych głosów nowego pokolenia. Zdobycie Brits Critics’ Choice Award 2026 to tylko jeden z wielu kamieni milowych na drodze, która rozpoczęła się od porzuconych studiów i samotnych wieczorów w edynburskich pubach.

Od Edynburga do Londynu – początki Jacob Alona

Jacob Alon urodził się i dorastał w Fife – spokojnym regionie Szkocji znanym z rybackich wiosek i piaszczystych plaż. Choć już jako dziecko odkrył w sobie miłość do występowania podczas szkolnego talent show, długo nie wierzył, że muzyka może być czymś więcej niż hobby. Po ukończeniu szkoły zdecydował się na kierunek daleki od artystycznych marzeń – rozpoczął studia z zakresu fizyki teoretycznej i medycyny na Uniwersytecie Edynburskim.

Jednak akademickie życie okazało się duszące. Długie godziny spędzone na nauce i przesiadywanie w bibliotece doprowadziły do wyczerpania. Pewnej nocy, śpiąc między regałami książek, Jacob zadał sobie pytanie: „Co ja robię ze swoim życiem?”. Wkrótce potem porzucił uczelnię i na fali chaosu oraz niezdiagnozowanego wówczas ADHD – przeprowadził się do Londynu, by spróbować swoich sił w muzyce.

Życie w vanie i pierwsze kroki na folkowej scenie

Pobyt w stolicy nie przyniósł oczekiwanego przełomu. Po załamaniu nerwowym, telefonie do mamy z ulicy i poczuciu kompletnego zagubienia, Jacob wrócił do Szkocji. Tam rozpoczął życie w vanie i zaczął regularnie występować na edynburskiej scenie folkowej. Warunki były surowe – codzienne kąpiele w basenach publicznych, chałupnicze trasy koncertowe i życie z dnia na dzień.

To jednak właśnie w tej surowej codzienności zaczęła się prawdziwa transformacja. W barze Captain’s Bar w Edynburgu Jacob zagrał pierwszy raz własny utwór – piosenkę napisaną dla swojej siostry. Głośny i tłoczny lokal niespodziewanie zamilkł, a publiczność chłonęła każde słowo. Ten wieczór stał się punktem zwrotnym – Jacob poczuł po raz pierwszy, że jego muzyka naprawdę ma moc.

Jacob Alon, 10.2025 r.
Jacob Alon, 10.2025 r. Fot. JMEnternational/Getty Images

„In Limerence” – album o miłości, samotności i queerowej tożsamości

Efektem tej drogi był wydany w maju 2025 roku debiutancki album „In Limerence”. Nazwa odnosi się do stanu romantycznej obsesji, który często wymyka się rzeczywistości. Jacob eksploruje w nim temat nieodwzajemnionej miłości, queerowej tożsamości oraz trudnych relacji, w których emocje stają się więzieniem.

Singiel „Fairy in a Bottle” – wykonany boso w złotych spodniach z piór i czerwonej chuście – stał się ich wizytówką. Utwór opowiada o idealizowaniu partnera, które prowadzi do jego „uwięzienia” w wyobrażeniu, a nie w rzeczywistości. Inne piosenki, jak „Liquid Gold 25”, dotykają mrocznych aspektów randkowania w queerowej społeczności, natomiast „Confession” porusza temat odrzucenia i negacji przeszłych relacji.

„In Limerence” trafił na shortlistę Mercury Prize, a Jacob został pierwszym szkockim artystą nagrodzonym tytułem BBC Introducing Artist of the Year.

Występ u Joolsa Hollanda i wielki przełom

Listopad 2024 roku okazał się przełomowy. Jacob Alon został zaproszony do programu Joolsa Hollanda na BBC 2, mimo że miał na koncie zaledwie jeden singiel. Występ, choć pełen stresu i obawy o tik nerwowy związany z zespołem Tourette’a, przebiegł bez zarzutu. To był moment, w którym Jacob – jak wspomina – poczuł znajomą „ciszę przed startem”, podobną do tej z czasów pływackiej kariery w dzieciństwie.

Na scenie wystąpili boso, ubrani w złote spodnie z piór i czerwoną chustę. Wystarczył jeden utwór, by publiczność i widzowie przed ekranami zamilkli. Komentarze pod nagraniem nie pozostawiały wątpliwości: „To najpiękniejsza rzecz, jaką kiedykolwiek słyszałem”, „To sprawiło, że zamarłem na moment”, „Ten występ sprawił, że wlosy staneły mi dęba na karku – niesamowite”. Fani porównywali Jacoba do Tima i Jeffa Buckleyów, inni pisali o „pięknej kruchości – jak ptasie kości, ale przesiąkniętej samoświadomością”. Pojawiły się też słowa: „To hymn ku czci lęku i unikania – przejmujący i prawdziwy”.

Ten występ zapewnił Jacobowi miejsce w świadomości szerokiej publiczności i otworzył drzwi do dalszych sukcesów – zarówno artystycznych, jak i komercyjnych.

Brits Critics’ Choice Award 2026 – symbol uznania dla nowego głosu pokolenia

W styczniu 2026 roku Jacob Alon dołączył do grona takich artystów jak Adele i Sam Fender, zdobywając nagrodę Brits Critics’ Choice Award. W finale pokonał Siennę Spiro i Rose Gray, a zwycięstwo ogłoszono na antenie BBC Radio 1. Jacob, opisując swoją reakcję, stwierdził, że to „bonkers” – kompletnie szalona sytuacja.

„Nie sądziłem, że jestem materiałem na Britsy, ale cieszę się, że krytycy tak uważają” – powiedział artysta, dodając, że tworząc album, nie myślał o jakimkolwiek uznaniu. Dla jego rodziny – jak wspomina – równie ważna byłaby nagroda za szkolne osiągnięcia, co tylko podkreśla skromność i dystans artysty.

Ceremonia wręczenia Brit Awards odbędzie się 28 lutego w Manchesterze, w hali Co-op Live. To kolejny krok w błyskotliwej karierze muzyka, którego jeszcze niedawno nikt nie znał.

Źródła: BBC News, PA Media

Reklama
Reklama
Reklama