Mało kto pamięta jej debiut. Tym albumem Sanah pokazała, że namiesza w polskiej muzyce
Dziś jest jedną z topowych artystek w Polsce. Jako jedna z niewielu gwiazd zapełnia Stadion Narodowy i każdą nową piosenką bije rekordy odsłuchów. W zaledwie kilka lat osiągnęła niebywały sukces, stając się fenomenem łączącym pokolenia. Wszystko to zapoczątkowała jej gorzka debiutancka płyta, która nawet najtwardszych chwyta za serce.

Swój pierwszy album wydała niespełna sześć lat temu, a jeden z jej największych hitów niedawno obchodził swoją kolejną rocznicę.
Królowa poezji śpiewanej
Zuzanny Grabowskiej nie trzeba nikomu przedstawiać. Cała Polska usłyszała o niej w 2020 roku, kiedy to we wszystkich stacjach radiowych zaczął królować „Szampan”, a rok później równie nieprawdopodobny sukces odniósł nagrany z Vito Bambino singiel „Ale jazz!”. Chociaż te dwa utwory stały się niezwykle popularne, Sanah znana jest również ze swoich bardziej dojrzałych i emocjonalnych tekstów. W ostatnich latach dała się poznać również jako królowa poezji śpiewanej, biorąc na warsztat najsłynniejsze polskie wiersze. Zaledwie sześć lat zajęło jej podbicie serc milionów słuchaczy, a przy okazji kilkukrotne wyprzedanie Stadionu Narodowego, tym samym stając się jedną z najbardziej rozpoznawalnych artystek w Polsce, słuchaną przez pokolenia.
Zobacz również: Bez Dawida Podsiadło ten przebój nigdy by nie powstał. Decyzja wisiała na włosku
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Przełomowy 2020 i „Królowa dram”
Dokładnie 3 stycznia 2026 roku minęło sześć lat od premiery singla „Szampan”. To właśnie on uznawany jest za początek kariery Sanah. Istotnie, mimo że wcześniej próbowała swoich sił w popularnych talent show, a także publikowała swoje wokalne umiejętności w internecie, to właśnie 2020 rok był w jej karierze przełomowy. „Szampan” miał promować jej debiutancki studyjny album, od którego wszystko się zaczęło. „Królowa dram” swoją premierę miała w maju 2020 roku i w jej skład wchodziło aż 19 utworów, z czego do najpopularniejszych należą „Melodia”, „Cząstka”, „Oto cała ja” oraz wspomniany wcześniej „Szampan”.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Trochę bardziej mroczne
Przez te sześć lat, odkąd Sanah stała się rozpoznawalna i głośno zrobiło się o niej, dała się poznać jako niezwykle pozytywna i ciepła osoba. Zawsze uśmiechnięta, kolorowo ubrana, pozytywnie zakręcona. Tym bardziej zaskakujące jest to, że jej pierwszy studyjny album jest pełen goryczy i smutku, a wręcz, jak określiła sama artystka w wywiadzie dla Radia Zet, piosenki z tej płyty są „trochę bardziej mroczne”. Chociaż „Szampan” nie do końca na to wskazywał — w końcu stał się radiowym hitem — to „Królowa dram” całościowo faktycznie pokazała zdecydowanie inną stronę Zuzi, niż znana jest dziś. We wspomnianej rozmowie z Marcinem Wojciechowskim przyznała, że niektóre z tekstów powstały dosyć dawno i musiała się cofnąć w czasie, by na nowo przypomnieć sobie tamte emocje oraz uczucia.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Zobacz też: Najczęściej śpiewane słowa w historii. To one połączyły Łucję Prus, Korę i Sanah
Zawsze uśmiechnięta
Mimo wcześniejszych prób to właśnie dzięki „Królowej dram” oraz wchodzącemu w jej skład „Szampanowi” kariera Sanah nabrała olbrzymiego tempa. Autorka jednych z największych radiowych hitów, a także artystka na nowo odsłaniająca polską poezję, dziś swoją muzyką łączy pokolenia. I chociaż nikt by nie przypuszczał, to ta zawsze kwieciście ubrana oraz uśmiechnięta od ucha do ucha dziewczyna jest prawdziwą „Królową dram”.
Źródło: Radio Zet