Reklama

W połowie lat 90. Mariah Carey była już jedną z największych gwiazd na świecie, ale nie zamierzała grać bezpiecznie. Pracując nad albumem "Daydream", zaczęła skręcać w stronę brzmień bliższych hip-hopowi. "Fantasy" od początku było symbolem tej zmiany — i jednocześnie źródłem sporych obaw w jej najbliższym otoczeniu.

Mariah Carey wpadła na pomysł, który wydawał się ryzykowny. Nie wierzył w nią nawet mąż

Kiedy Mariah Carey pracowała nad albumem "Daydream", była już globalną gwiazdą, kojarzoną przede wszystkim z potężnymi balladami. „Fantasy” od początku miało jednak inny charakter. Utwór oparto na samplu z "Genius of Love" zespołu Tom Tom Club, co nadało mu lekkość, groove i wyraźnie bardziej taneczny klimat niż wcześniejsze single artystki.

"Wpadłam na pomysł melodii do "Fantasy", a potem słuchałam radia i usłyszałam piosenkę "Genius of love", której dawno nie słyszałem. Przypomniało mi to o dorastaniu. Uczucie, jakie wywołała we mnie ta piosenka, zdawało się pasować do melodii i głównego pomysłu, jaki miałam na "Fantasy" — mówiła artystka w wywiadzie z Fredem Bronsonem. (cyt. za zloteprzeboje.pl)

A jednak zmiana wzbudziła niepokój. Tommy Mottola, ówczesny mąż Carey i szef Sony Music, miał poważne wątpliwości, czy taki kierunek jest właściwy. Obawiano się, że odejście od sprawdzonego stylu może zachwiać jej pozycją. W branży panowało przekonanie, że publiczność oczekuje od niej czegoś zupełnie innego.

Tommy Mattala i Mariah Carey, 1994.
Tommy Mattala i Mariah Carey, 1994. fot. John Barrett/PHOTOlink

Jeszcze większe kontrowersje wywołał pomysł na remix. Mariah Carey postanowiła zaprosić do współpracy Ol’ Dirty Bastarda z Wu-Tang Clan — artystę kojarzonego z surowym, bezkompromisowym hip-hopem. Dla wielu był to ruch wręcz niezrozumiały.

Carey jednak konsekwentnie forsowała swoją wizję. Jak później wspominano, połączenie popowej gwiazdy z raperem tej klasy było wówczas czymś pionierskim. Sam ODB nagrał swoją zwrotkę w charakterystyczny, improwizowany sposób, co tylko podkreśliło kontrast między światami popu i hip-hopu.

"Fantasy" to kultowy hit, choć mógł nigdy nie powstać

Mimo początkowych obaw "Fantasy" okazało się spektakularnym sukcesem. Singiel zadebiutował na pierwszym miejscu listy Billboard Hot 100 — co było wówczas rzadkością i potwierdzeniem ogromnej siły nazwiska Mariah Carey. Tym samym artystka dołączyła do wąskiego grona wykonawców, którym udało się osiągnąć taki wynik.

Piosenka utrzymywała się na szczycie przez wiele tygodni, a album "Daydream" stał się jednym z najważniejszych wydawnictw w jej karierze. Co istotne, sukces "Fantasy” nie był tylko kwestią liczb — był dowodem na to, że publiczność była gotowa na nową jakość.

Dziś "Fantasy" uznawane jest za jeden z kluczowych momentów w historii muzyki pop lat 90. To właśnie ten utwór pomógł oswoić mainstream z łączeniem popu i hip-hopu w ramach jednego singla.

Mariah Carey.
Mariah Carey. fot. EPA/KIM HEE- CHUL
Mariah Carey.
Mariah Carey. fot. PAP/Photoshot
Reklama
Reklama
Reklama