Reklama

Publiczność śmieje się, słuchając Elżbiety Jodłowskiej w spektaklu „Klimakterium”, gdy na scenie śpiewa: „Nie dopinam się, chociaż wciągnęłam brzuch… w pasie gumkę mam, by móc oddychać...”. Ale ta melodia nie jest nowa. To dźwięki jednego z najpiękniejszych utworów powojennej Polski: „Wymyśliłam cię". Została ona zapożyczona.

Reklama

Jak powstała piosenka „Wymyśliłam cię” Ireny Jarockiej?

Wszystko zaczęło się w 1968 roku. Młody kompozytor Marian Zacharewicz zakochał się bez pamięci w charyzmatycznej Irenie Jarockiej. Ich związek miał przetrwać próbę czasu, ale... tylko do momentu, gdy po sukcesie w Opolu wokalistka wyjechała do Paryża na stypendium Pagartu. Tam, w białoruskich kabaretach, znalazła nie tylko scenę, ale też... nowy obiekt westchnień. Zapomniała wówczas o Polsce i czekającym w niej narzeczonym.

Zacharewicz nie zamierzał się jednak poddać. Musiał ratować en związek. Dzięki legendarnemu dyrektorowi Pagartu Władysławowi Jakubowskiemu wyjechał do Francji. Zorganizował przesłuchanie u madame Richard, dzięki czemu muzyk mógł wyjechać. Nocami przemierzał ulice Paryża i pewnej nocy... natchnienie. „Krążyłem nocną porą ulicami Champs Elysees", ujawnił. Mieszkający w bardzo skromnym hoteliku w XVII dzielnicy nagrał na szpulowy magnetofon zagwizdaną melodię – jedyną formę zapisu, jaką miał. Był „przytłoczony tą „średnio odwzajemnioną” miłością do Ireny i tym Paryżem poczułem, że układa mi się w głowie pewien pomysł muzyczny. Nie miałem go jak zapisać, więc po powrocie do hotelu, żeby mi nie umknął, zagwizdałem go i w takiej formie nagrałem na tym magnetofonie", wyznał [cyt. Bibliotekapiosenki.pl]. W taki sposób narodził się utwór „Wymyśliłam cię”.

CZYTAJ TEŻ: Te piosenki Soyki ze światowej sławy muzykiem przeszły do historii, ale Polacy ich nie znają. To perełki lat 90.

Irena Jarocka, 1973 rok
Irena Jarocka, 1973 rok PAP/CAF/Stefan Kraszewski

„Wymyśliłam cię” Ireny Jarockiej – sukces w Sopocie i dalsze losy utworu

Piosenka – jako wyraz tęsknoty, walki o miłość i emocji – poruszyła serce Ireny. Po kilku miesiącach para wzięła ślub w Gdyni. Przez sześć lat tworzyli artystyczny duet. Zacharewicz nie tylko był mężem Jarockiej, ale także jej menedżerem i producentem debiutanckiej płyty. Tekst do walczyka napisał Jan Zalewski – poruszony historią kompozytora.

Piosenka stała się hitem festiwalu w Sopocie i doczekała się sześciu międzynarodowych wersji. To jedyny wielki przebój Zacharewicza – ale jakże wyjątkowy. Elżbieta Jodłowska, która poprosiła o zgodę na użycie melodii w „Klimakterium”, usłyszała od kompozytora: „Jesteś tak utalentowaną osobą, że dobrze, abyś spojrzała na tę linię melodyczną swoim lekko uśmiechniętym okiem". Efekt? Publiczność śmiała się do łez, a melodia – wzruszała jak dawniej.

Nie tak dawno młody piosenkarz Tomek Przysiężny stworzył swoją, męską wersję tego przeboju. "Wymyśliłam cię" – piosenka, która stała się nie tylko przebojem, ale i świadectwem wielkiej, choć trudnej miłości.

Źródło: Bibliotekapiosenki.pl.

Reklama

CZYTAJ RÓWNIEŻ: W tym hicie Soyka oddał hołd rodzicom, lecz mało kto o tym wie. Dziś te kadry wyciskają łzy

Irena Jarocka, 1974 rok
Irena Jarocka, 1974 rok PAP/Ireneusz Radkiewicz
Reklama
Reklama
Reklama