Reklama

„White as Snow” to najcichszy, a zarazem najbardziej dramatyczny utwór w dorobku U2. Choć Bono chciał rozpocząć go eksplozją, ostatecznie powstała poruszająca ballada inspirowana śmiercią żołnierza w Afganistanie. Sprawdź, co naprawdę kryje się za tym utworem.

Kiedy powstało „White as Snow”?

„White as Snow” to dziewiąty utwór na albumie „No Line on the Horizon”, który zadebiutował 27 lutego 2009 roku w Irlandii. Wydawnictwo było pierwszym po pięcioletniej przerwie od premiery „How to Dismantle an Atomic Bomb” z 2004 roku. Zespół nagrywał materiał w różnych lokalizacjach – w Fezie, Dublinie oraz Londynie – wspólnie z Brianem Eno i Danielem Lanoisem, poszukując nowych, oryginalnych brzmień.

ZOBACZ TEŻ: Refren hitu lat 90. zna każdy Polak. Ale kim była bohaterka przeboju „O! Ela”? Prawda może cię zaskoczyć

O czym opowiada najcichsza piosenka U2?

„White as Snow” to poruszająca ballada napisana z perspektywy żołnierza umierającego w Afganistanie. Bono ujawnił w czerwcu 2008 roku w studiu Hanover Quay w Dublinie, że utwór trwa dokładnie tyle, ile trwa śmierć żołnierza. Piosenka odznacza się niespotykaną dla U2 ciszą i dramatyzmem, który w ocenie samego zespołu czyni ją jednym z najbardziej emocjonalnych nagrań w ich dorobku.

U2
U2 Sergione Infuso/Corbis via Getty Images

Skąd inspiracja do „White as Snow”?

Melodia „White as Snow” została oparta na chrześcijańskim hymnie „O come, O come, Emmanuel” (oryg. „Veni, veni, Emmanuel”), którego początki sięgają VIII lub IX wieku. Połączenie starożytnej kolędy z historią umierającego żołnierza wprowadziło do utworu wyjątkową głębię. Wspomnienia o lodowatej wodzie, lśniącym księżycu i twarzach białych jak śnieg pogłębiają melancholijną atmosferę utworu.

CZYTAJ TEŻ: Piosenka, przy której milknie sala. Ten utwór Jarockiej do dziś wywołuje dreszcze

Kulisy nagrań – dlaczego Bono zrezygnował z eksplozji?

Choć ostateczna wersja „White as Snow” jest pełna ciszy i refleksji, pierwotny pomysł zakładał zupełnie inne podejście. Bono w rozmowie z „The Guardian” wyznał, że zespół chciał rozpocząć utwór od eksplozji. Pierwsza wersja zawierała industrialny hałas, który miał przypominać wybuch bomby. Mimo to, pomysł został porzucony na rzecz delikatnej aranżacji, która – w ocenie zespołu – lepiej oddaje dramatyzm przekazu.

Źródło: Złote Przeboje

Reklama
Reklama
Reklama