Pięć kultowych hitów na 50. Agnieszki Chylińskiej. Tak zmieniała się przez lata
Kiedy w 1994 roku, Agnieszka Chylińska, wówczas 18-letnia pojawiła się na polskiej scenie muzycznej, to była prawdziwa rewolucja! Właściwie, Agnieszka się „nie pojawiła”, ona wdarła się na tę scenę z wielkim hukiem. W ówczesnym muzycznym świecie eteryczno-romantycznych wokalistek: Edyty Górniak, Anity Lipnickiej, Edyty Bartosiewicz czy Kasi Kowalskiej, Chylińska była zjawiskiem, nieokiełznanym zwierzem scenicznym, była uosobieniem rocka w czystej postaci. I tak bardzo nie pasowała do wyobrażeń ludzi o wielkiej gwieździe sceny. Różniła się od artystek lat 90. nie tylko wizerunkiem, miała krótkie rude włosy, zero makijażu, tatuaże, ubierała się na czarno, ale również mówiła zawsze i wszędzie, to co myśli i to, na co miała ochotę. Była nie do zatrzymania.

23 maja Agnieszka Chylińska obchodzi okrągłe 50.urodziny i poza swoim imponującym głosem, nie przypomina w niczym tamtej, zbuntowanej nastolatki. Jest mamą trójki dzieci i wyjątkowo ceni sobie prywatność i życie rodzinne. Napisała aż osiem książek dla maluchów. W ciągu 30 lat kariery scenicznej wydała w sumie 10 płyt, 5 albumów z O.N.A. i 5 solowych.
Z okazji 50.urodzin Agnieszki Chylińskiej, przygotowaliśmy zestawienie jej pięciu kultowych hitów, wybranych nie tylko emocjonalnie, ale też na podstawie ilości wyświetleń na YouTube.
Pięć kultowych hitów na 50. Agnieszki Chylińskiej
1. „Kiedy powiem sobie dość” (1996) - 45 mln wyświetleń
Chyba nie ma człowieka w Polsce, który nie znałby tego legendarnego tekstu i tego wykonania Agnieszki Chylińskiej. To jeden z największych, a może i największy przebój zespołu O.N.A., w którym zaczynała karierę. Utwór ma mocne gitarowe brzmienie i charakterystyczny krzykliwy, ekspresyjny wokal Chylińskiej. Piosenka stała się hymnem młodzieżowego buntu lat 90. Do dzisiaj nie straciła nic na znaczeniu.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby YouTube i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
2. „Winna” (2004) - 15 mln wyświetleń
Utwór z okresu przejściowego między rockowym O.N.A., a solową karierą Chylińskiej. Wiele osób odbierało tę piosenkę jako manifest outsidera, albo człowieka poddawanego ciągłej ocenie przez innych. Tekst „zawsze będę winna” był interpretowany jako ironiczna odpowiedź na publiczne osądzanie artystki. Była to też zapowiedź zmian, ale jakich? Tego nie spodziewał się nikt!
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby YouTube i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
3. „Nie mogę Cię zapomnieć” (2009) –18 mln wyświetleń
Tym utworem Agnieszka Chylińska po raz kolejny zaszokowała zarówno fanów, jak i środowisko muzyczne! Po pierwsze, popowym i elektronicznym brzmieniem piosenki. Po drugie, teledyskiem, w którym tańczy w obcisłym kostiumie. Pomimo kontrowersji, numer okazał się dużym sukcesem komercyjnym. Stał się jednym z najgłośniejszych polskich singli tamtego okresu, zdobył tytuł „Cyfrowej Piosenki Roku 2009” i wypromował album Modern Rocking.
4. „Królowa łez” (2016) - 85 mln wyświetleń
Piosenka w klimacie popowo-elektronicznym, ale jak na Chylińską przystało, bardzo emocjonalna. Po premierze, recenzenci pisali o podziale w sieci, między „falą hejtu”, a „nieposkromionym zachwytem”. Komercyjnie utwór okazał się ogromnym sukcesem: teledysk bardzo szybko zyskał dziesiątki milionów wyświetleń (najwięcej w karierze artystki), album zdobył status podwójnie platynowej płyty, piosenka długo utrzymywała się na listach radiowych przebojów, a tekst „królowa łez” wszedł do języka potocznego.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby YouTube i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
5. „Kiedyś do Ciebie wrócę” (2022) - 62 mln wyświetleń
Nostalgiczna, spokojniejsza kompozycja. Pokazuje dojrzalsze, bardziej refleksyjne oblicze artystki. Media pisały o „nieoczywistej balladzie miłosnej”. Piosenka zdobyła nagrodę „Przeboju Roku 2022” w głosowaniu słuchaczy RMF FM. Po raz kolejny, Agnieszka Chylińska zaskoczyła teledyskiem — w filmowym, trochę niepokojącym klimacie, z udziałem Piotra Głowackiego. Tytuł „Kiedyś do Ciebie wrócę” to nie tylko tytuł piosenki. Nazwa została wykorzystana przy jubileuszowej trasie koncertowej i albumie podsumowującym 30 lat kariery Chylińskiej.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby YouTube i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
