Ten hit lat 80. zna cała Polska. Tak zaczęła sie legenda kultowego przeboju Lombardu. Kto stoi za jego sukcesem?
„Szklana pogoda” zespołu Lombard to jeden z największych przebojów polskiej muzyki. Piosenka wydana w 1983 roku szybko podbiła listy przebojów, a charakterystyczny motyw, niezwykły wokal Małgorzaty Ostrowskiej i tekst Marka Dutkiewicza sprawiły, że utwór do dziś pozostaje rozpoznawalny po kilku pierwszych dźwiękach.

„Szklana pogoda” zespołu Lombard to jeden z najbardziej rozpoznawalnych przebojów polskiej muzyki. Utwór wydany w 1983 roku niemal natychmiast zdobył popularność i pojawił się na szczytach list przebojów. Kompozycja Grzegorza Stróżniaka z tekstem Marka Dutkiewicza stała się jednym z najważniejszych hitów zespołu i do dziś pozostaje doskonale rozpoznawalna przez słuchaczy.
„Szklana pogoda” Lombard – jak powstał przebój z 1983 roku?
Historia utworu „Szklana pogoda” Lombard zaczyna się od kompozytora zespołu, Grzegorza Stróżniaka. To właśnie on stworzył muzykę do piosenki. Kompozycja powstała przy pianinie, a jej charakterystyczny motyw został zagrany na syntezatorze minimoog.
„Szklaną pogodę” skomponowałem na pianinie, choć charakterystyczna zagrywka, która stanowi początek utworu, powstała na minimoogu. Bawiłem się glissami i barwami, zafascynowany możliwościami nowego instrumentu. Tak powstały charakterystyczne oktawowe zagrywki. Ten motyw początkowy został uznany za jeden z najbardziej rozpoznawalnych w skali nie tylko Lombardu. Wystarczy usłyszeć dwa, trzy dźwięki i już wiadomo, jaki to utwór. Resztę aranżu stworzyłem już z zespołem”, mówił Grzegorz Stróżniak w książce „Piosenka musi posiadać tekst. I muzykę” Jana Skaradzińskiego i Konrada Wojciechowskiego (cyt. za rockgaweda.pl).
Sprawdź też: Ten zapomniany hit PRL-u nucili wszyscy. Rodowicz i Grechuta zrobili coś, czego nikt wtedy nie dokonał
Jednym z ciekawszych elementów kompozycji jest również gitarowa solówka. Pojawia się ona w nietypowym miejscu – nie w kulminacyjnym finale, jak w wielu rockowych utworach, ale w interludium. Wprowadza ją charakterystyczny motyw klawiszowy, który powraca w trakcie piosenki. To właśnie ten fragment działa jak muzyczna wizytówka „Szklanej pogody” – wystarczą pierwsze dźwięki, by słuchacze od razu wiedzieli, co za chwilę usłyszą.
„Wpłynąłem na to, że Grzesiu trochę inaczej ułożył i odwrócił partię klawiszy. Kasetę z muzyką zabrałem do chatki, którą wynajmowałem i tam układałem swoje partię i większą część solówki. Trochę nad tym posiedziałem. A solówkę potem nagrywałem ze dwie godziny. Aż stałem się zadowolony, Grzesiu też był zadowolony. Bardzo cenię ten utwór. To prawdziwy hit. Można powiedzieć, że otworzył przed nami polską scenę”, opowiadał Piotr Zander w książce „Piosenka musi posiadać tekst. I muzykę”.
Skąd wziął się tekst „Szklanej pogody”?
Tekst do piosenki powstał w dość niecodzienny sposób. Marek Dutkiewicz pisał go właściwie „w ciemno”, bo w momencie pracy nad słowami nie wiedział jeszcze, z jaką muzyką zostanie ostatecznie połączony.
Inspiracje czerpał z codzienności. W tamtym czasie mieszkał na jednym z polskich blokowisk i to właśnie tam obserwował życie, które później przenosił do swoich tekstów. Zwykłe osiedlowe realia stały się dla niego źródłem wielu pomysłów.

Sam zwrot „szklana pogoda” usłyszał przypadkiem podczas rozmowy z taksówkarzem. To właśnie ta zasłyszana fraza zapadła mu w pamięć na tyle mocno, że stała się tytułem i jednym z kluczowych elementów piosenki.
„Takie miejsca ułatwiają zauważanie masowości. A ten tekst to poniekąd dokument. Odwołałem się do naszej tradycji, gdzie ważna rolę pełnią kapliczki, do których porównałem rolę telewizora, bo był rodzajem ołtarza- świętej rozrywki. Sam termin „szklana pogoda” usłyszałem w taksówce: „Wiesz pan, coś by się łyknęło, bo jest taka szklana pogoda”- powiedział mi kiedyś taryfiarz”, wspominał autor.
Co ciekawe, pierwotna wersja tekstu była znacznie dłuższa niż ta, którą ostatecznie znamy z nagrania. Grzegorz Stróżniak zdecydował się skrócić słowa, aby utwór był bardziej dynamiczny i wyrazisty.
Czytaj też: Nie zakochał się w aktorce. W Ewie Gawryluk zobaczył coś znacznie ważniejszego. Dziś są małżeństwem
Dlaczego „Szklana pogoda” stała się jednym z największych hitów Lombardu?
Połączenie charakterystycznej melodii i zapadającego w pamięć tekstu szybko stworzyło piosenkę, która przyciągnęła uwagę słuchaczy. Utwór został wydany jako singel w 1983 roku przez Polskie Nagrania „Muza” i bardzo szybko zaczął pojawiać się w radiu.
Już pierwsze odsłuchy pokazywały, że „Szklana pogoda” ma ogromny potencjał. Energetyczne brzmienie i łatwo rozpoznawalny motyw sprawiały, że piosenka natychmiast wpadała w ucho i zostawała w pamięci słuchaczy.
Na scenie utwór wykonywała Małgorzata Ostrowska, wokalistka Lombardu w okresie największej popularności piosenki. Jej charakterystyczny głos sprawił, że nagranie na trwałe zapisało się w historii polskiej muzyki. Co ciekawe, niewiele brakowało, aby ten utwór w ogóle nie powstał w znanej nam formie. Małgorzata Ostrowska początkowo wcale nie była przekonana do tego utworu. W jednym z wywiadów wspominała, że na początku nie widziała siebie w tej piosence i miała wątpliwości, czy spodoba się słuchaczom. Z czasem jednak zmieniła zdanie i zdecydowała się ją nagrać. „Ja tej "Szklanej pogody" to tak naprawdę, wcale śpiewać nie chciałam. Przynajmniej na początku”, mówiła po latach w rozmowie z Dzień Dobry TVN.
Jednym z ważnych momentów dla utworu był również festiwal w Opolu, gdzie „Szklana pogoda” została zaprezentowana publiczności i przyniosła zespołowi nagrodę. Właśnie wtedy piosenka zaczęła być powszechnie kojarzona jako jeden z największych przebojów Lombardu.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby YouTube i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Źródło: Wikipedia, Rock Gawęda, Onet Kultura, Kultura Gazeta.pl