Ten hit nagrał w latach 80., ale został wydany dopiero po jego odejściu. Po latach ujawniono tajemnicę słynnego przeboju
Michael Jackson odszedł 25 czerwca 2009 roku w Los Angeles, zostawiając po sobie niezatarte ślady w historii muzyki. Jednak to, co wydarzyło się kilka miesięcy po jego śmie*ci, wstrząsnęło fanami na całym świecie.

W październiku 2009 roku, zaledwie cztery miesiące po jego odejściu, świat usłyszał utwór, który powstał jeszcze w latach 80. – „This is It". Piosenka, choć nagrana kilkadziesiąt lat wcześniej, przez długi czas leżała zapomniana. Co sprawiło, że utwór Michaela Jacksona trafił do szuflady, a potem ujrzał światło dzienne?
„This is It” nagrane w latach 80., zapomniane przez dekady
W 1983 roku, kiedy Jackson znajdował się u szczytu swojej kariery, połączył siły z kanadyjskim autorem tekstów i wokalistą, Paulem Anką. To właśnie wtedy w Kalifornii powstały utwory, które miały zrewolucjonizować muzyczny świat. Wspomniany utwór „This is It", obok takich kawałków jak „Love Never Felt So Good" czy „Don’t Matter to Me", miał być jednym z głównych singli z nadchodzącego albumu. Mimo to, z różnych powodów, piosenka nie ujrzała światła dziennego w tamtych czasach.
Paul Anka, który miał już za sobą wielką karierę i liczne przeboje, wspominał Michaela Jacksona jako artystę, który od samego początku wiedział, czego chce. „Michael przyszedł do mnie, gdy miał 21 lat”, mówił w jednym z wywiadów. „Był bardzo profesjonalny, wiedział, czego chce, i chłonął wiedzę jak gąbka. Kochał tę branżę i chciał być numerem jeden. Był bardzo utalentowanym facetem, z którym świetnie się pracowało. Pracowałem z wieloma osobami, ale on był kimś wyjątkowym", dodał.
To pasja i determinacja „Króla Popu" były niewątpliwie siłą napędową tej współpracy. Jednak ostatecznie Michael Jackson, który pragnął w pełni zrealizować swoją wizję artystyczną, postanowił odłożyć „This is It" na bok. Utwór, który przez wiele lat pozostawał nieznany, nie otrzymał wówczas swojej premiery, mimo że sam Jackson i Anka byli przekonani o jego potencjale.

Powrót Michaela Jacksona na szczyt: Jak „This is It” zyskało drugie życie po jego śmierci
Czas mijał, a „This is It" pozostawało zapomnianą perełką w archiwach. Dopiero po śmierci Michaela Jacksona, w 2009 roku, kiedy w ręce współproducenta Johna McClaina trafiły taśmy z jego nagraniem, utwór ujrzał światło dzienne. Wtedy też, po wielu latach, do pracy nad finalną wersją „This is It" włączyli się także bracia Jackson: Jackie, Tito, Jermaine, Marlon i Randy. Piosenka, która początkowo miała być częścią albumu Paula Anki, stała się jednym z ostatnich hołdów dla niezrównanego talentu Michaela.
Po premierze w 2009 roku „This is It" szybko zdobyło ogromną popularność. Singiel osiągnął 18. miejsce na liście "Billboard" Hot 100, a jego towarzyszący teledysk, wyreżyserowany przez Spike’a Lee, wzbudził prawdziwą euforię wśród fanów. Wykorzystano w nim archiwalne materiały z życia Michaela Jacksona, które stały się symbolicznym pożegnaniem z artystą.
John McClain, współproducent „This is It", przyznał, że odnalezienie nagrania potwierdziło to, co wielu ludzi wiedziało od dawna – że Michael Jackson był jednym z największych darów od Boga. Jego talent, pasja i wkład w muzykę są nieocenione, a piosenka „This is It" stała się jednym z najważniejszych świadectw tego dziedzictwa.
CZYTAJ RÓWNIEŻ: „Celine była zdruzgotana”. Szokujące kulisy „All By Myself”. Producent przerywa milczenie po latach
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby YouTube i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
