Ten nieśmiertelny hit Rodowicz z lat 70. napisała Osiecka. Kulisy powstania tego przeboju wciąż zaskakują
Nie była to zwykła podróż i nie był to zwykły tekst. Zaczęło się od jeziora na Kaszubach, a skończyło... na legendzie polskiej piosenki. „Wielka Woda” skrywa w sobie więcej, niż się wydaje.

Mówi się, że niektórch klasyków lepiej nie ruszać, ale są wyjątki, które pokazują, że z odpowiednim szacunkiem i sercem można nadać im nowe życie. Tak właśnie stało się z utworem „Wielka Woda", który w grudniu 2024 roku otrzymał nowe brzmienie dzięki niezwykłemu duetowi Maryli Rodowicz i Dawida Kwiatkowskiego. Jednak zanim piosenka znów podbiła serca słuchaczy, jej historia zaczęła się od... mazurskich krajobrazów i kobiecej wrażliwości.
„Wielka Woda" Maryli Rodowicz. Tak powstała jedna z jej najbardziej poruszających piosenek
Jak informuje halotupolsat.pl, był koniec lat 70. Agnieszka Osiecka odwiedziła Katarzynę Gaertner, kompozytorkę mieszkającą na Kaszubach, w starym domku nad jeziorem. To właśnie tam, wśród drzew, jezior i ciszy, powstał tekst do jednej z najbardziej poruszających polskich piosenek. „Agnieszka Osiecka pod koniec lat 70. pojechała do Katarzyny Gaertner, znakomitej kompozytorki, mieszkającej na Kaszubach w małym, starym domku nad jeziorem. Napisała ten tekst oczarowana krajobrazem, pięknymi lasami, a Kasia dopisała muzykę", mówiła Maryla Rodowicz [cyt. halotupolsat.pl].
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby YouTube i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.

Natura była tu nie tylko tłem, ale inspiracją. Przestrzeń, w której słowa „Trzeba mi wielkiej wody" nabierały realnego znaczenia. Poezja Osieckiej, z jej charakterystyczną głębią i melancholią, trafiła do serc Polaków.
Choć w repertuarze Maryli Rodowicz jest około 2000 utworów, to „Wielka Woda" od zawsze miała dla niej szczególne znaczenie. „Słowa refrenu, »I tylko taką mnie ścieżką poprowadź, gdzie śmieją się śmiechy w ciemności i gdzie muzyka gra«, to jest najlepsza recepta na życie. To wzięłam sobie na zawsze od Agnieszki, umiała tak żyć – znajdować radość, słońce, blask nawet w największej ciemności", wyznała.
To właśnie ta emocjonalna autentyczność sprawiła, że „Wielka Woda" przetrwała dekady, a jej przesłanie nie zdezaktualizowało się mimo upływu lat.
CZYTAJ RÓWNIEŻ: Zainspirowała ją ich „najdziwniejsza” piosenka. Tak narodził się hit lat 70., o którym wciąż jest głośno

Nowa wersja „Wielkiej Wody". Maryla Rodowicz i Dawid Kwiatkowski w niezwykłym duecie
Grudzień 2024 roku przyniósł coś, czego nikt się nie spodziewał. Maryla Rodowicz i Dawid Kwiatkowski wspólnie zaśpiewali nową wersję tego przeboju. Efekt? Prawdziwa muzyczna uczta. Interpretacja młodego artysty wniosła świeżość, ale z zachowaniem szacunku do oryginału. Rodowicz nie tylko nie straciła nic ze swojej siły wyrazu, natomiast zyskała partnera, z którym stworzyła coś więcej niż tylko duet. To był dialog pokoleń. Spotkanie tradycji z nowoczesnością.
Natomiast Agnieszka Osiecka, która przez profesor Marię Janion nazywana była "ostatnią romantyczką polskiej piosenki", wciąż przemawia do nas za pomocą swojej twórczości. I choć nie ma jej już z nami, jej słowa nieustannie są żywe i aktualne.
Źródło: Halotupolsat.pl.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby YouTube i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
