Reklama

Utwór "Space Oddity" Davida Bowiego to coś więcej niż hit z końcówki lat 60. Opowieść o astronaucie Majorze Tomie stała się symbolem izolacji, egzystencjalnej niepewności i kulturowego zderzenia marzenia o podboju kosmosu z dramatyczną samotnością. Ale dopiero głębsze spojrzenie na tekst, kontekst historyczny i inspiracje artysty ujawniają, jak wielowymiarowe jest przesłanie tej piosenki.

"Space Oddity" – narodziny ikony popkultury

Piosenka została wydana 11 lipca 1969 roku, zaledwie na dziewięć dni przed historycznym lądowaniem człowieka na Księżycu. Choć wielu sądzi, że utwór powstał jako reakcja na sukces misji Apollo 11, w rzeczywistości Bowie zainspirował się zupełnie czymś innym — filmem "2001: Odyseja kosmiczna" Stanleya Kubricka. Jednak premiera w tak symbolicznym czasie sprawiła, że „Space Oddity” od razu zyskało medialny rozgłos. BBC wykorzystało piosenkę jako tło muzyczne do relacji z kosmosu, a jej melancholijna narracja nieoczekiwanie kontrastowała z radością globalnej publiczności.

Utwór zadebiutował na brytyjskiej liście przebojów, gdzie dotarł do pierwszej piątki. Dla 22-letniego Bowiego był to pierwszy wielki sukces, ale także początek jego wyjątkowego dialogu z publicznością poprzez metafory, postacie i koncepty, które wymykały się prostym klasyfikacjom.

"Space Oddity" w muzyce i mediach — od BBC po kosmos

Związek tej piosenki z kosmosem nie zakończył się na symbolicznej dacie premiery. W 2013 roku kanadyjski astronauta Chris Hadfield wykonał "Space Oddity" na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS), tworząc pierwszą w historii "kosmiczną" wersję teledysku. Ten viralowy moment ponownie rozpalił zainteresowanie utworem i potwierdził jego kultowy status.

Warto też wspomnieć o znaczeniu produkcyjnym. Utwór został nagrany z użyciem innowacyjnych jak na tamte czasy efektów dźwiękowych — m.in. mellotronu, który nadawał brzmieniu melancholijnego, "kosmicznego" charakteru.

"Space Oddity" przeszło też do historii jako pierwszy utwór Bowiego, który zdobył międzynarodowe uznanie. Stało się początkiem jego trwającej dekady eksploracji postaci, które balansowały między człowiekiem a kosmitą, między realnością a performansem.

Dlaczego "Space Oddity" nadal fascynuje kolejne pokolenia?

Ponad 50 lat po premierze, "Space Oddity" nie traci na aktualności. Jego motyw przewodni — samotność, utrata kontroli, oddzielenie od rzeczywistości — dziś rezonuje jeszcze silniej. W dobie globalizacji, pandemii, cyfrowej alienacji i wszechobecnych mediów społecznościowych, Major Tom znów mówi do nas — jako symbol człowieka w zawieszeniu.

Nie jest to typowy przebój. To ballada o egzystencjalnym niepokoju, ubrana w format singla. A jednak właśnie ta nieoczywistość sprawiła, że "Space Oddity" przetrwało próbę czasu. Bowie, jak nikt inny, potrafił połączyć muzykę, filozofię i emocje w sposób, który dotyka słuchacza bez względu na epokę.

I być może dlatego właśnie Major Tom wciąż dryfuje — nie tylko w przestrzeni, ale i w naszych myślach.

David Bowie.
David Bowie. fot. AKPA
Reklama
Reklama
Reklama