Reklama

Elvis Presley i jego “Can’t Help Falling in Love” to dziś klasyk miłosnych ballad. Mało kto wie, że piosenka oparta jest na XVIII-wiecznej francuskiej melodii, a jej nagranie spotkało się początkowo z oporem. Sprawdź, jak powstał hit, który podbił serca fanek i na zawsze wpisał się w historię muzyki. To właśnie do niej swój pierwszy taniec zatańczyli Nicola Peltz i Brooklyn Beckham.

Początki melodii sięgają XVIII wieku

Choć “Can’t Help Falling in Love” świat poznał w 1961 roku, korzenie tej kultowej piosenki sięgają znacznie dalej. Elvis Presley nagrał utwór, który w rzeczywistości bazuje na starej francuskiej pieśni z połowy XVIII wieku. W tamtym czasie nikt nie mógł przewidzieć, że melodie z europejskich salonów zainspirują przyszłego króla rock and rolla do stworzenia jednej z najbardziej rozpoznawalnych ballad miłosnych w historii muzyki.

ZOBACZ TŻ: Hit lat 80. powstał w jedną noc. Nikt nie spodziewał się tak ogromnego sukcesu

Brooklyn Beckham, left, and Nicola Peltz attend The Metropolitan Museum of Art's Costume Institute benefit gala celebrating the opening of the "Karl Lagerfeld: A Line of Beauty" exhibition on Monday, May 1, 2023, in New York. (Photo by Evan Agostini/Invision/AP)
Brooklyn Beckham, left, and Nicola Peltz attend The Metropolitan Museum of Art's Costume Institute benefit gala celebrating the opening of the "Karl Lagerfeld: A Line of Beauty" exhibition on Monday, May 1, 2023, in New York. (Photo by Evan Agostini/Invision/AP) Evan Agostini/Invision/AP

George Weiss – współtwórca hitu Presleya

Jednym z autorów piosenki był George Weiss. To nazwisko warto zapamiętać, ponieważ to ten sam twórca, który napisał również słynne “What a Wonderful World” Louisa Armstronga. Jego wkład w powstanie “Can’t Help Falling in Love” był nieoceniony – Weiss wraz z innymi autorami dopracował utwór, który z czasem zyskał status nieśmiertelnego klasyka.

Film “Blue Hawaii” i urodzinowa scena

Elvis Presley postanowił nagrać “Can’t Help Falling in Love” specjalnie na potrzeby filmu “Blue Hawaii”, w którym zagrał główną rolę. Co ciekawe, scena, w której śpiewa ten utwór, nie była skierowana do ukochanej postaci, lecz... do jej babci, z okazji urodzin. Mimo nietypowego kontekstu, piosenka bardzo szybko zaczęła być kojarzona z romantycznymi wyznaniami i miłością, stając się jednym z najczęściej wybieranych utworów na ślubach i innych uroczystościach.

Producenci przeciwni, Elvis zdecydowany

Choć dziś trudno w to uwierzyć, nagranie “Can’t Help Falling in Love” nie obyło się bez kontrowersji. Ani producenci filmu “Blue Hawaii”, ani współpracownicy muzyka nie byli zachwyceni piosenką. Próbowano nawet przekonać Elvisa, aby zrezygnował z jej wykonania. Artysta jednak uparcie bronił swojego wyboru i nie dał się odwieść. Był przekonany o potencjale utworu i miał nadzieję, że podbije on serca publiczności.

CZYTAJ TEŻ: W latach 2000 jego hity śpiewał na cały głos każdy Polak. W dniu urodzin zrobił coś, czego nikt się nie spodziewał

Od wątpliwości do międzynarodowego sukcesu

Upór Elvisa opłacił się – “Can’t Help Falling in Love” szybko stało się jednym z największych miłosnych hitów w historii muzyki. Od premiery w 1961 roku utwór zyskał status kultowego i był wielokrotnie coverowany przez innych artystów. Dla milionów fanek Elvisa na całym świecie stał się symbolem romantycznej wrażliwości króla rock and rolla.

Źródło: Muzyka Interia

Reklama
Reklama
Reklama