W latach 2000 jego hity śpiewał na cały głos każdy Polak. W dniu urodzin zrobił coś, czego nikt się nie spodziewał
Jacek Stachursky świętuje swoje 60. urodziny w wielkim stylu – prezentując fanom premierowy utwór „TY”. To nostalgiczna, romantyczna ballada, która przenosi słuchaczy do emocjonalnych brzmień z przełomu tysiąclecia. Refren „Chodź, przytul się” już stał się nowym hymnem bliskości. Zobacz teledysk i komentarze zachwyconych fanów!

Jacek Stachursky znów zaskoczył swoich fanów – i to w wyjątkowy sposób. W dniu swoich 60. urodzin artysta, którego hity w latach 90. i na początku 2000. śpiewała cała Polska, zaprezentował nowy singiel zatytułowany „TY”. To poruszająca ballada, która od pierwszych sekund uderza w czułe struny nostalgii i emocji. Stachursky wraca do stylu, który przed laty przyniósł mu status ikony – emocjonalnego popu z nutą rocka. Premiera piosenki stała się nie tylko muzycznym wydarzeniem, ale i osobistym gestem – prezentem artysty dla wiernych słuchaczy.
„TY” – romantyczna ballada pełna emocji
Nowy singiel Jacka Stachursky’ego zatytułowany „TY” to hołd dla emocji, bliskości i szczerości w świecie zdominowanym przez pośpiech i schematy. Piosenka łączy klasyczny pop z subtelną rockową energią, charakterystyczną dla twórczości artysty z przełomu lat 90. i 2000. Refren „Chodź, przytul się” staje się wyrazistym symbolem tęsknoty za prawdziwym kontaktem i obecnością „tu i teraz”.
Ballada jest spokojna, refleksyjna i przesiąknięta autentycznymi emocjami – nie krzyczy, ale zostaje w głowie. To kolejna odsłona dojrzałego Stachursky’ego, który nie traci swojej melodyjności, ale z wiekiem zyskuje jeszcze więcej szczerości.
Nowy singiel na 60. urodziny Jacka Stachursky’ego
26 stycznia 2026 roku Jacek Stachursky obchodzi swoje 60. urodziny. Z tej okazji przygotował dla fanów wyjątkowy prezent – premierę utworu „TY”. Piosenka została opublikowana wraz z teledyskiem na YouTube, a artysta poinformował o niej fanów za pośrednictwem swojego profilu na Facebooku.
„Moi Drodzy, wstaje nowy dzień! Życzę Wam wszelkich wspaniałości, szczęścia i radości z muzyki i moich piosenek. Dzisiaj wyjątkowo urodzinowa nowość” – napisał Stachursky.
Jak fani przyjęli powrót „starego dobrego Stachursky’ego”?
Komentarze internautów nie pozostawiają wątpliwości – Jacek Stachursky trafił w emocje swoich odbiorców. W serwisie YouTube pojawiły się wpisy pełne wzruszenia i nostalgii:
„Wrócił nasz Jacek sprzed lat! Nasz »Stary dobry Stachursky!«”
„Ojej mega ❤ Wrócił nasz Stachursky. Jak bym była nastolatką.”
„To jest to ten klimacik jak za dawnych czasów – już uwielbiam.”
„Czy to będzie najczęściej tańczony pierwszy taniec roku 2026? Ależ come back!”
Nowa piosenka Stachursky’ego już teraz określana jest przez fanów jako jeden z najlepszych utworów 2026 roku.
Zespół Eve, Pszczyna i początki kariery Jacka Łaszczoka
Kariera Jacka Stachursky’ego rozpoczęła się już w latach 80., gdy jako nastolatek śpiewał w zespole Eve, znanym później jako Eve Boys. Po jego rozpadzie, spowodowanym problemami finansowymi, artysta rozpoczął pracę w lokalnej rozgłośni radiowej w Pszczynie. To właśnie tam narodził się jego pseudonim – Stachursky.
Jak sam przyznaje, pseudonim pochodził od nazwiska znajomej i początkowo miał być tymczasowy. Z czasem jednak tak bardzo się przyjął, że Jacek oficjalnie zmienił nazwisko na Jacek Łaszczok‑Stachursky.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Stachursky nie zwalnia tempa – co dalej?
Nowy singiel „TY” naturalnie wpisuje się w ostatnie muzyczne projekty artysty, takie jak taneczny „Wyluuuzuj” oraz romantyczny „IDEAŁ”. Mimo upływu lat, Jacek Stachursky wciąż trafia w emocje słuchaczy, pokazując, że nawet po 30 latach na scenie potrafi zaskakiwać i wzruszać.
„TY” to propozycja dla tych, którzy w muzyce szukają autentyczności, harmonii i sentymentalnego powrotu do lat, kiedy jego przeboje rozbrzmiewały na każdym weselu i dyskotece. Jacek Stachursky przypomina, że czasem warto po prostu się zatrzymać, przytulić – i posłuchać.
Zobacz też: Chronią swoją prywatność, razem wychowują syna. Oto historia Jacka Stachursky'ego i Iwony Łaszczok

Źródła: strefamusicart.pl, onet.pl