W więzieniu kobiety płakały. Kariera Niemena nie zaczęła się od polskiej piosenki
Mało kto dziś pamięta, że pierwszy wielki sukces Czesława Niemena nie był związany z polską piosenką. Na początku swojej kariery artysta wykonywał utwory w języku hiszpańskim. Jedno z wykonań w 1962 roku podczas koncertu w zakładzie karnym dla kobiet w Grudziądzu wywołało ogromne emocje i stało się ważnym momentem w jego drodze na polską scenę muzyczną.

Mało kto dziś pamięta, że pierwszy sukces Czesława Niemena nie był związany z polską piosenką. Na początku lat 60. artysta występował jeszcze jako Czesław Wydrzycki i wykonywał utwory w językach obcych. Jednym z nich była meksykańska pieśń „Malagueña Salerosa”. Właśnie jej emocjonalne wykonanie w 1962 roku podczas koncertu w zakładzie karnym dla kobiet w Grudziądzu wywołało ogromne poruszenie wśród publiczności i stało się jednym z pierwszych ważnych momentów w jego karierze.
„Malagueña Salerosa” – pierwszy hit Czesława Niemena
Czesław Niemen, jeden z najbardziej znanych polskich artystów muzycznych, rozpoczynał swoją drogę na scenie w zupełnie inny sposób, niż wielu dziś pamięta. Zanim powstały jego późniejsze kompozycje, wykonywał także utwory zagraniczne. Jednym z nich była „Malagueña Salerosa”, meksykańska pieśń, która stała się jednym z pierwszych ważnych momentów w jego karierze.
Na początku lat 60. młody artysta występował jeszcze pod swoim prawdziwym nazwiskiem – Czesław Wydrzycki. W tamtym czasie grał na gitarze i wykonywał przede wszystkim samby, bossa novy oraz utwory latynoamerykańskie. W jego repertuarze znajdowały się również piosenki w języku hiszpańskim.
Właśnie wtedy pojawił się utwór „Malagueña Salerosa”, który w jego wykonaniu przyciągnął uwagę publiczności i środowiska muzycznego. Emocjonalna interpretacja tej piosenki okazała się przełomowa dla początkującego artysty.
Czytaj także: Ten wielki hit Budki Suflera z lat 90. mógł nigdy nie powstać. Mało kto wie, że uratowały go żony
Koncert w zakładzie karnym w Grudziądzu w 1962 roku
Jednym z najważniejszych momentów związanych z utworem „Malagueña Salerosa” był koncert w 1962 roku. Wydarzenie odbyło się w zakładzie karnym dla kobiet w Grudziądzu.
Koncert organizował dziennikarz muzyczny Franciszek Walicki, związany z zespołem Niebiesko-Czarni. Podczas występu Niemen pojawił się na scenie sam, mając ze sobą jedynie gitarę.
Publiczność początkowo była zaskoczona. Zamiast rock’n’rollowych utworów usłyszała spokojną i emocjonalną piosenkę wykonywaną w języku hiszpańskim. Jednak w trakcie występu atmosfera na sali zaczęła się zmieniać.
Podczas wykonywania „Malagueña Salerosa” na widowni zapadła cisza. Według wspomnień Franciszka Walickiego wiele kobiet obecnych na koncercie zaczęło płakać. Występ wywołał ogromne emocje i zrobił ogromne wrażenie na słuchaczach.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby YouTube i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Franciszek Walicki zauważył talent Niemena
Po tym koncercie Franciszek Walicki był przekonany, że młody artysta ma wyjątkowy talent. Dziennikarz, który wcześniej współpracował z zespołem Niebiesko-Czarni, dostrzegł w Niemenie ogromny potencjał.
Wspomnienia Walickiego pokazują, jak duże wrażenie zrobił na nim ten występ. Po zakończeniu piosenki miał podejść do młodego artysty i przytulić go, wiedząc już, że odkrył niezwykły talent.
To wydarzenie okazało się ważnym momentem w karierze Niemena i przyczyniło się do jego dalszych sukcesów na scenie muzycznej.
Czytaj także: Osiecka chciała, by ten hit zaśpiewała pierwsza skandalistka PRLu. Porywa do dzisiaj
Festiwal Młodych Talentów w Szczecinie i pierwsze sukcesy
Niedługo po występie w Grudziądzu kariera Czesława Niemena zaczęła nabierać tempa. Artysta wystąpił w finale I Festiwalu Młodych Talentów w Szczecinie.
Podczas tego wydarzenia znalazł się w Złotej Dziesiątce uczestników festiwalu. Było to jedno z pierwszych znaczących wyróżnień w jego karierze.
Nagrodą za to osiągnięcie była wspólna trasa koncertowa z zespołem Czerwono-Czarni. Dzięki temu Niemen mógł dotrzeć do szerszej publiczności i zdobywać kolejne doświadczenia sceniczne.
Hiszpańska piosenka, od której zaczęła się kariera
„Malagueña Salerosa” to meksykańska pieśń przypisywana Elpidio Ramírezowi i Pedro Galindowi, którzy wydali ją w 1947 roku. Tekst utworu opowiada o uczuciu mężczyzny do pięknej kobiety z Malagi.
Historia przedstawiona w piosence opisuje relację, w której bohater podziwia kobietę, ale jednocześnie zdaje sobie sprawę, że jego ubóstwo sprawia, iż nie może spełnić jej oczekiwań. W ostatnich wersach akceptuje odrzucenie i przyznaje, że jedyne, co może jej ofiarować, to własne serce.
Utwór wykonywało wielu artystów na świecie, jednak w Polsce szczególną popularność zdobył dzięki interpretacji Czesława Niemena. To właśnie „Malagueña Salerosa” była jednym z pierwszych ważnych momentów w jego karierze.
Choć później artysta zasłynął przede wszystkim z autorskich utworów, takich jak „Dziwny jest ten świat” czy „Sen o Warszawie”, mało kto dziś pamięta, że droga do popularności zaczęła się od hiszpańskojęzycznej piosenki.
Czytaj także: Jeśli kochasz lata 90., ta piosenka Natalii Kukulskiej złamie ci serce. Dziś powinna być klasykiem
Źródła: kultura.onet.pl, antyradio.pl