Wszyscy znają słowa i melodię, lecz niewielu pamięta tytuł. Aż trudno uwierzyć, o czym w latach 80. śpiewała ikona estrady
Co naprawdę kryje się za tajemniczym tytułem „Tin Pan Alley”? Halina Frąckowiak zabiera nas w nostalgiczną podróż do legendarnej ulicy w Nowym Jorku. To nie tylko opowieść o piosence z 1984 roku, ale też o tęsknocie za innym światem i muzyce, która na zawsze zapisała się w sercach fanów.

Piosenka „Tin Pan Alley" Haliny Frąckowiak to nie tylko hit z 1984 roku, ale także hołd dla legendarnej alei w sercu Nowego Jorku. Mało kto wie, co naprawdę oznacza ten tytuł, a przecież kryje się za nim piękna historia tęsknoty, inspiracji i muzycznego czaru lat 80.
Co oznacza „Tin Pan Alley"? Historia zza oceanu
Tin Pan Alley to więcej niż tylko miejsce. To symbol epoki, która ukształtowała amerykańską muzykę rozrywkową przełomu XIX i XX wieku. Nazwa odnosi się do manhattańskiej uliczki między Broadwayem a Szóstą Aleją, która od 1885 roku przyciągała kompozytorów i wydawców. Wśród ikon tamtych czasów byli m.in. George Gershwin, Oscar Hammerstein II, Scott Joplin i Irving Berlin.
Choć okres świetności Tin Pan Alley datuje się różnie. I choć jedni wskazują na lata Wielkiego Kryzysu, inni na lata 50. i nadejście rock’n’rolla, to jej duch przetrwał, inspirując artystów z całego świata, także z Polski.
CZYTAJ TEŻ: Zainspirowało go pewne powiedzenie, utwór stał się hitem lat 80. Do dziś jest na ustach całego świata

Tak powstał utwór „Tin Pan Alley" Haliny Frąckowiak
W 1984 roku Halina Frąckowiak zaśpiewała jeden ze swoich największych przebojów: „Tin Pan Alley”. Przypomnijmy, że tekst napisał Janusz Kondratowicz, zaś muzykę skomponował Jarosław Kukulski. Jak ujawnia artystka, inspiracja przyszła podczas częstych podróży do Stanów Zjednoczonych. „Myślę, że ta piosenka powstała, ponieważ zarówno Jarek, jak i Janusz i ja, bardzo często wyjeżdżaliśmy do Stanów Zjednoczonych. I właśnie wtedy powstał pomysł, aby opisać taką ulicę Tin Pan Alley, która mieści się w Nowym Jorku", mówiła Halina Frąckowiak.
Artystka z rozrzewnieniem wspomina moment, gdy udało się jej odwiedzić to legendarne miejsce. „Przyjeżdżałam do Nowego Jorku z ogromną tęsknotą, że muszę kiedyś pojechać na tę ulicę. I tak się stało. Nie byłam co prawda w tych sklepikach, ale zobaczyłam klub. Maleńki klub, do którego weszłam. Stał ogromny fortepian, było kilka stolików i bar. Przy fortepianie siedział ciemnoskóry pianista i tak pięknie grał", opowiadała.
Występ z tym utworem na Festiwalu w Sopocie był jednym z najbardziej pamiętnych w karierze Frąckowiak. „Myśląc o tej piosence, przypomina mi się jeden z koncertów na Festiwalu w Sopocie. Tam miałam właśnie szczególny kostium. To był kostium kąpielowy z taką złotą strzałą. Do tego miałam marynarkę. Bardzo wysokie szpilki wtedy nosiłam i czułam się w nich świetnie", wspomina.
CZYTAJ RÓWNIEŻ: Bez tej piosenki z lat 90. nie ma polskiego wesela. Mało kto jednak wie, o czym naprawdę opowiada ten utwór

Sopot, scena i kostium ze złotą strzałą
To właśnie tam, na oczach publiczności, artystka zrzuciła długą pelerynę i wystąpiła w odważnej stylizacji, pokazując nowe oblicze swojej scenicznej osobowości. „Halina jest żywą ilustracją powiedzenia: kobieta zmienną jest. Ona się tak zmieniała w trakcie swojej kariery. Zaczynała od bigbitu, potem ten cały czas z Józkiem Skrzekiem, to było zupełnie coś innego. Śpiewała trochę poezji, a już w latach 80. zaczęła śpiewać pop. Właśnie Jarka Kukulskiego i Janusza Kondratowicza, mistrzów muzyki popularnej. No i co przyjechała do Opola. to był przebój. I „Tin Pan Alley" też", mówi Maria Szabłowska.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby YouTube i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Tin Pan Alley. Znak lat 80. i tęsknota za lepszym światem?
Dla wielu „Tin Pan Alley” to nie tylko piosenka, ale zapis emocji lat 80., czasu transformacji i tęsknoty za innym, lepszym światem. „Tekst Janusza Kondratowicza do „Tin Pan Alley" to jest znak czasu, znak lat 80. i tego, że w telewizji rządził serial „Pogoda dla bogaczy". W Polsce wówczas mało kto wiedział, czym naprawdę jest Tin Pan Alley. I to była trochę opowieść o innym, lepszym świecie, za którym tęsknimy", zauważa Piotr Metz.
Z kolei Maria Szabłowska dodaje: „To był taki czas w karierze Haliny, kiedy związała się z taką spółką kompozytorska-autorską: Jarosław Kukulski i Janusz Kondratowicz. Oni pisali dla niej duże przeboje".
Mimo popularności piosenki, wielu nie wie, co oznacza jej tytuł. „Mnóstwo ludzi zna tę piosenkę, chyba prawię wszyscy, ale niewiele osób wie, jaki tytuł ma ten utwór", mówił Jarosław Wasik. „Tin Pan Alley oznacza Aleję blaszanych dachów", ujawniła Halina Frąckowiak.
Dzięki temu hitowi Halina Frąckowiak na zawsze wpisała się w historię polskiej muzyki rozrywkowej, tworząc pomost między Nowym Jorkiem a sceną w Sopocie. I choć dziś Aleja blaszanych dachów to już inny świat, jej echo wciąż wybrzmiewa w dźwiękach tego niezapomnianego hitu.
Źródło: Program TVP, Muzeum Polskiej Piosenki, czyli historia jednego przeboju.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby YouTube i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
