Wystarczył kwadrans, by powstał wielki hit lat 70.! Do dziś nuci go cała Polska. Tak rodzą się muzyczne legendy
Narodził się z przypadku, w atmosferze twórczego pośpiechu i… zaledwie w kwadrans. „Czas relaksu” – przebój, który miał być tylko dopełnieniem na płycie – stał się nieśmiertelnym symbolem polskiej muzyki lat 70. Andrzej Rybiński i Eliza Grochowiecka wyśpiewali hit, który podbił serca słuchaczy i na zawsze wpisał się w historię rodzimej fonografii.

Jeden z największych przebojów lat 70. - „Czas relaksu”, powstał… przypadkiem i w zaledwie kwadrans! Kultowy utwór Andrzeja Rybińskiego i Elizy Grochowieckiej stał się nieśmiertelnym hitem polskiej muzyki. Poznajcie jego historię.
Andrzej i Eliza wyśpiewali wielki hit. Sukces przeboju „Czas relaksu”
Duet Andrzej i Eliza, czyli Andrzej Rybiński i Eliza Grochowiecka, stał się symbolem muzycznej harmonii lat 70. Ich twórczość łączyła melodyjność, emocjonalność i nowoczesne brzmienie. A styl był rozpoznawalny i wyjątkowy. Zespół funkcjonował przez około 10 lat, a jego działalność nie ograniczała się tylko do Polski. Andrzej i Eliza koncertowali m.in. w ZSRR, NRD, RFN, Austrii, Bułgarii, Francji i USA, zdobywając serca międzynarodowej publiczności.
Piosenka „Czas relaksu” stała się hitem błyskawicznie. Nie była planowana jako przebój, a jednak to właśnie ona okazała się przełomem w karierze duetu. Jej lekki klimat, pozytywne przesłanie i charakterystyczna melodia sprawiły, że na stałe zapisała się w kanonie największych polskich przebojów XX wieku.
Utwór „Czas relaksu” pochodzi z albumu o tym samym tytule – drugiej studyjnej płyty zespołu Andrzej i Eliza, wydanej w 1974 roku. Krążek zawierał także inne utwory, takie jak „Franciszek, Marianna i inni” oraz „Wahanie”, jednak to tytułowy przebój zapisał się najmocniej w historii polskiej fonografii. To właśnie ta piosenka przyniosła Andrzejowi i Elizie największą rozpoznawalność. Mimo że później wydali jeszcze cztery płyty, żadna inna kompozycja nie osiągnęła takiego sukcesu.

Geneza hitu „Czas relaksu” – jak powstał w 15 minut
Andrzej Rybiński i Eliza Grochowiecka – duet „Andrzej i Eliza” – pracowali nad swoim kolejnym albumem. Nagle okazało się, że do zamknięcia sesji brakuje… dwóch piosenek. O tym, jak do tego doszło, wokalita opowiadał na łamach Angory. „Był 1974 r. kończyliśmy właśnie nagrywanie naszej drugiej płyty dla Polskich Nagrań. Miała nosić tytuł „Franciszek, Marianna i Inni...”, od utworu, który napisaliśmy z Bogdanem Olewiczem. W tamtym czasie dyrektorem artystycznym wytwórni był pewien kompozytor, który nie podpisał płyty do produkcji, jeśli nie znalazły się na niej co najmniej dwie jego kompozycje. Podobnie było z tym naszym „Franciszkiem, Marianną i inni”. Właśnie w trakcie naszych nagrań sprawa się wydała, wybuchła afera, pana zwolniono, a w Polskich Nagraniach postawiono szlaban na jego piosenki”, relacjonował Andrzej Rybiński.
Artyści musieli działać szybko – presja czasu, napięty terminarz. To właśnie wtedy, podczas nagrań w studiu przy ulicy Długiej w Warszawie, narodził się pomysł stworzenia czegoś „na szybko”. I tak niemal, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, w około 15 minut powstał „Czas relaksu”. Utwór był dziełem impulsu, szczęśliwego zbiegu okoliczności, a może – jak chcą fani – muzycznej intuicji geniuszy. „Siedzimy więc na korytarzu studia przy Długiej, Boguś z notatnikiem, ja coś kombinuję z gitarą w ręce, niby przerwa, ale w powietrzu wyraźne napięcie. W pewnym momencie Boguś wyrywa kartkę z notesu, a tam są dwa słowa: „czas relaksu”. To ja coś mruczę, „Czas relaksu, relaksu to czas…” i zaczyna nam się to rozwijać. On dopisuje kolejne linijki, ja dobieram akordy. Po kwadransie było po wszystkim”, dodawał wokalista.
„Czas relaksu” to historia o tym, jak magia może zdarzyć się przypadkiem. Utwór, który powstał w kwadrans, stał się jednym z najważniejszych symboli polskiej muzyki lat 70. i do dziś brzmi świeżo, relaksując kolejne pokolenia słuchaczy.
Czytaj też: Zostawił Osiecką, poślubił gwiazdę kina. Miłość, która zamieniła się w koszmar

Źródło: Cyfrowa Biblioteka Polskiej Piosenki, Viva.pl, Wikipedia, Polskie Radio, Radio Pogoda