Reklama

Była ceniona za swoje kreacje aktorskie i uwielbiana za ciepło i serdeczność wobec tych, z którymi pracowała. O tym, jak dobrym człowiekiem była Bożena Dykiel, świadczą liczne wspomnienia, które pojawiły się po tym, gdy podano informacje o jej nagłej śmierci. Ci, którzy mieli okazję z nią pracować, żegnali ją w czułych wpisach w mediach społecznościowych. Piękne wspomnienia opublikowały m.in. Ewa Gawryluk i Joanna Jabłczyńska, które Bożenę Dykiel poznały na planie „Na Wspólnej”.

Zobacz także: Tych słów nie zapomni. Ewa Gawryluk wróciła do ostatniego SMS-a od Bożeny Dykiel: "Nigdy go nie wykasuję"

„Bożenko, dziękujemy za wszystko. Będziesz z nami zawsze”

Ekipa tego serialu 13 lutego wydała też specjalne oświadczenie. Jej koleżanki i koledzy wspomnieli w nim, jej wieloletnią pracę na planie. „Z ogromnym smutkiem żegnamy Bożenę Dykiel - naszą serialową Marię Ziębę, aktorkę wyjątkową i niezastąpioną. Przez lata była sercem "Na Wspólnej" - ciepłem, siłą, prawdą emocji i charakterem, który znały i kochały miliony widzów. Na planie zostawiła nie tylko wielkie role, ale też uważność, humor i niezwykłą klasę. Dla wielu była ekranową mamą, dla nas - częścią rodziny, której nie da się zapomnieć. Jej głos, spojrzenie i obecność na zawsze pozostaną w historii naszego serialu. Bożenko, dziękujemy za wszystko. Będziesz z nami zawsze” - czytamy w oświadczeniu, które opublikowano na Instagramie.

Nie był to jedyny ciepły gest ze strony produkcji i obsady serialu, w którym Bożena Dykiel występowała przez ponad 20 lat. Wieczorem 13 lutego stacja TVN wyemitowała specjalne wydanie programu "Uwaga!". Gościli w nim aktorzy, którzy pracowali z Bożeną Dykiel, m.in. Anna Guzik, Mieczysław Hryniewicz i Artur Barciś. Wszyscy oni podkreślali, że zmarła aktorka była nie tylko profesjonalistką cenioną za swoje podejście do pracy, ale też ciepłą i życzliwą koleżanką. „Była mi bardzo bliską osobą, pomimo tego, że spotkałyśmy się właściwie tylko na planie, ale jednak spędzasz tam bardzo dużo czasu. Będzie mi jej brakowało” — wspominała ją, nie kryjąc łez, Anna Guzik.

Impreza z okazji emisji 3000. odcinka serialu "Na Wspólnej"
Impreza z okazji emisji 3000. odcinka serialu "Na Wspólnej" VIPHOTO/EAST NEWS

Aktorka wyznała też, że w przerwach między ujęciami Bożena Dykiel opowiadała o swoich pasjach, częstowała smakołykami, które gotowała, pytała o dzieci, o życie prywatne swoich kolegów i koleżanek. „Ta jej miłość przekazywana za pomocą dobrego jedzenia to był jeden z kluczowych elementów. Ona dbała o najbliższych bardzo. Zawsze pytała o dziewczyny, o męża, cały czas musiałam aktualizować zdjęcia dziewczynek” – wyznała Guzik. Dodała też, że dla Dykiel ważniejsze od kariery było szczęśliwe życie prywatne. „Rodzina to był jej cały świat. Ona była lwicą, która chroniła prywatności, broniła rodziny i dbała o nią” — wyznała aktorka.

Czytaj także: Przez 23 lata spotykali się na planie "Na Wspólnej". Serialowy mąż Bożeny Dykiel wspomina ich ostatnie spotkanie. Te słowa chwytają za serce

Pełna energii mimo choroby

Koledzy i koleżanki z „Na Wspólnej” wiedzieli, że Bożena Dykiel w ostatnich latach miała poważne problemy ze zdrowiem. W 2017 roku zasłabła na planie. Jak się później okazało, miała wadę serca. Mimo to w pracy nie odpuszczała. „Była jak kula energetyczna, która wchodzi we wszystko na 100 proc. Nie brała jeńców, jeśli chodzi o role” – powiedziała Anna Guzik. O problemach zdrowotnych Dykiel wiedział też Artur Barciś. Nie miał jednak pojęcia, że jej stan zdrowia w ostatnich latach tak się pogorszył. Ciężko tak wspominać. Wiedziałem, że jest chora. Ale to, że tak nagle odeszła, to zawsze jest szok” — powiedział.

Zobacz także: Nie tylko wybitna aktorka. Bożena Dykiel prywatnie była mamą, która miała jeden cel

Wstrząśnięty śmiercią Dykiel jest też Mieczysław Hryniewicz, który w na „Na Wspólnej” od początku grał jej męża. Po raz ostatni widział ją kilka miesięcy temu podczas pikniku nad Wisłą. Nie przypuszczał jednak, że to będzie ich ostatnie spotkanie. „Żal wielki, strata, na razie jest bardzo ciężko” – przyznał w programie „Uwaga!” wyraźnie wzruszony Hryniewicz.

Bożena Dykiel i Mieczysław Hryniewicz
Bożena Dykiel i Mieczysław Hryniewicz Fot. Justyna Rojek/ East News

Goście programu wspominali też, że prywatne rozmowy z Dykiel zawsze były ważne. Także dlatego, że ona była bezpośrednia i zawsze mówiła co myśli. „Bożena była szczera. My, aktorzy, niespecjalnie lubimy, jak ktoś nas krytykuje, a jej krytyka zawsze była prawdziwa. Wiedziałem, że jeśli jej się nie podobało jakieś przedstawienie czy rola, którą zagrałem, to warto tego posłuchać, bo pewnie jest powód. Zawsze mówiła prawdę” – mówi Artur Barciś. Jak dodał, odejście aktorki to wielka strata, nie tylko dla świata filmu, ale też dla ludzi, którzy znali ją prywatnie. „Myślę, że wszystkim nam będzie bardzo brakowało Bożeny Dykiel, bo drugiej takiej nie będzie. Są tacy aktorzy czy aktorki, którzy są niepodrabialni i Bożena na pewno do nich należała” – wyznał.

Reklama
Reklama
Reklama