Był aresztowany za napad na bank, dziś jego film ma 16 nominacji do Oscara. Życie Ryana Cooglera obfitowało w zaskakujące wydarzenia
O reżyserze „Grzeszników” mówi się dzisiaj, że napisał historię Oscarów na nowo. Jego film pobił rekord wszechczasów - dostał 16 nominacji do Oscara, w tym dla najlepszego reżysera. Ryan Coogler nie jest nieznany. Już od paru lat ma tytuł najbardziej dochodowego czarnoskórego reżysera w historii. Jego przebój kinowy „Czarna pantera” przebił barierę ponad miliarda dolarów zysku. Co wiemy o człowieku, który dzisiaj jest na ustach wszystkich? Miał burzliwe życie, był nawet podejrzany o... napad na bank.

Ryana Coogler potraktowany jak rabuś, wyprowadzony w kajdankach
To była scena, jak z filmu. W 2018 roku podczas pracy nad "Czarną panterą" Coogler wszedł do jednego z banków w Atlancie i podał kasjerce karteczkę, na której napisał: „Chciałbym wypłacić 12 000 dolarów z mojego konta. Proszę przeliczyć pieniądze gdzie indziej. Wolę zachować dyskrecję”. Niczym nikomu nie groził, a jednak kasjerka wzięła go za złodzieja. Nacisnęła alarm, natychmiast pojawiła się policja. Cooglera zakuto w kajdanki i wyprowadzono do policyjnego auta. Znajomi, którzy czekali na niego w samochodzie też zostali zatrzymani jako podejrzani o współudział w napadzie. Po wyjaśnieniach i identyfikacji wszyscy zostali zwolnieni.
W oświadczeniu rozesłanym do prasy Coogler napisał: „Ta sytuacja nigdy nie powinna mieć miejsca. Jednak Bank of America współpracował ze mną i rozwiązał problem w sposób dla mnie satysfakcjonujący, dzięki czemu poszliśmy dalej”. Oficjalne przeprosiny opublikował także bank. Dzisiaj reżyser niechętnie wraca do tego trochę strasznego, a trochę zabawnego zdarzenia. Jest jednak tajemnicą poliszynela, że jego wizyta w banku pewnie nie wzbudziłaby takich podejrzeń, gdyby Ryan Coogler był biały. Ale jest Afroamerykaninem. Musiał być zszokowany tym, co się stało. Tym bardziej, że wcześniej sam zrobił film o Oscarze Grancie, młodym Afroamerykaninie, który zginął w Oakland, w Kalifornii jako niewinny człowiek. W 2008 roku zastrzelił go policjant, który jak się tłumaczył pomylił paralizator z pistoletem. W wagonie pociągu doszło do bójki, wezwano policję, ta zwinęła kilkoro młodych ludzi, w większości czarnych, traktowano ich bardzo brutalnie. Oscar dostał strzał w plecy.
Ryan Cooglar jest objawieniem w Hollywood
Każdy, kto trochę zna historię Ryana Cooglera nie jest zaskoczony uznaniem, które zyskał. To nie pierwszy jego film, który staje się wielkim wydarzeniem. Ale po kolei. Ryan Coogler urodził się w 1986 roku, w Oakland, które jak mówi jest miastem Afroamerykanów. Pochodzi z inteligenckiej rodziny. Jego rodzice ukończyli Uniwersytet kalifornijski, ojciec jest kuratorem sądowym dla nieletnich. Coogler skończył katolickie szkoły, w college'u miał stypendium jako zdolny zawodnik futbolu amerykańskiego. Ma licencjat z ekonomii. Studiowanie reżyserii poradził mu nauczyciel na kursie kreatywnego pisania. Zwrócił uwagę, że Ryan pisze „ bardzo wizualnie”. Ostatecznie Ryan skończył School of Cinematic Arts i został magistrem sztuki. Już jego pierwszy pełnometrażowy film „Fruitvale Station” z 2013 roku zebrał wspaniałe recenzje. Pisano, że film powala na kolana. To dramat biograficzny opowiadający o ostatnim dniu życia wspomnianego już Oscara Granta, tytuł bierze się od stacji metra Fruitvale w Oakland. Zamordowanie Granta wywołało ogólnonarodową debatę o brutalności policji i rasizmie. A film zwrócił uwagę na Cooglera.
Następny film „ Creed: Narodziny legendy” z 2015 roku był reinkarnacją serii o bokserze „Rocky”. Sylwester Stallone za rolę w "Creed" był nawet nominowany do Oscara. Ale największy rozgłos przyniosła Cooglerowi „Czarna pantera” z 2018 roku, wielki filmowy hit, który zachwycił widzów i krytyków. To najbardziej kasowy film czarnoskórego reżysera w historii – „Czarna pantera” zarobiła ponad 1,3 miliarda dolarów. Stała się też pierwszym filmem o superbohaterach nominowanym do Oscara w kategorii najlepszy film. Była wielkim świętem tzw. czarnego kina ze swoją mitologią, techniką i niesamowitymi efektami specjalnymi. Z aktorami i całą ekipą.
„Grzesznicy” to bardzo klimatyczny horror, którego akcja rozgrywa się w czasie jednego wieczoru na dalekim Południu w czasach segregacji rasowej. Para bliźniaków (w obu wciela się Michael B. Jordan) wraca do domu po latach walki w niemieckich okopach i przemycie alkoholu w Chicago, by stawić czoła … Nie ma co zdradzać fabuły, film można obejrzeć m.in. na HBO Max.

Ryan Coogler i jego żona Zinzi – pierwsze małżeństwo nominowane wspólnie do Oscara
W 2016 roku Coogler poślubił Zinzi Evans, z którą ma troje dzieci. Para znała się od wczesnej młodości, chodzili razem do kina i jedli wspólnie popcorn. Robią to zresztą do dzisiaj. Zaczęli się na dobre spotykać w czasie studiów licencjackich w Saint Mary's College w Kalifornii. Zinzi Evans ma chińskie korzenie, to dziedzictwo zainspirowało Cooglera do uwzględnienia społeczności chińskiej z delty Missisipi w filmie "Grzesznicy". Ponieważ Zinzi także pracowała przy tym filmie są pierwszym małżeństwem, które wspólnie zostało nominowane do Oscara w kategorii Najlepszy film.
Ryan Cooglar jest zafascynowany kulturą amerykańskiego południa, południa które Afroamerykanie nazywają swoim domem. Jedynym poza Afryką. Jego przodkowie pochodzą z rejonu delty Missisipi. Ceni bluesa, muzykę która w czasie segregacji rasowej była – jak opowiadał – wyrazem człowieczeństwa ludzi, którym tego człowieczeństwa odmawiano. Jego nazwisko od lat budzi emocje nie tylko w świecie filmu, lecz także poza nim. Coogler to artysta, który konsekwentnie opowiada historie Afroamerykanów, sięgając do ich przeszłości, kultury i doświadczeń, ale robi to w sposób uniwersalny, zrozumiały dla widzów na całym świecie.