Cała Polska pamięta jej pech w Pekinie. Teraz Natalia Maliszewska wraca z hukiem i podbija olimpijski lód
Natalia Maliszewska, urodzona 16 września 1995 roku w Białymstoku, znów reprezentuje Polskę na zimowych igrzyskach olimpijskich. Po bolesnych doświadczeniach z Pekinu w 2022 roku w Mediolanie walczy o spełnienie marzeń. 10 lutego zajęła 2. miejsce w eliminacjach na 500 m z czasem 43,313 sekundy i awansowała do ćwierćfinału.

Jeszcze kilka lat temu jej olimpijski sen w Pekinie rozsypał się w dramatycznych okolicznościach. Dziś Natalia Maliszewska wraca na najważniejszą arenę świata silniejsza, dojrzalsza i z jednym celem – przeżyć w Mediolanie swoje „prawdziwe” igrzyska. Urodzona 16 września 1995 roku w Białymstoku liderka polskiej kadry short tracku znów elektryzuje kibiców, a jej start na 500 m podczas IO 2026 rozpala emocje w całym kraju.
Natalia Maliszewska – dziewczyna z Białegostoku, która podbiła short track
Natalia Maliszewska przyszła na świat 16 września 1995 roku w Białymstoku. To właśnie tam, w 2004 roku, zaczęła trenować short track w klubie Juvenia Białystok. Sport był obecny w jej domu od zawsze – starsza siostra, Patrycja Maliszewska, również jest łyżwiarką short tracku, medalistką mistrzostw Europy i olimpijką.
Podpatrywanie siostry sprawiło, że Natalia Maliszewska zakochała się w tej dynamicznej dyscyplinie. Z czasem stała się liderką żeńskiej kadry short tracku i jedną z największych gwiazd polskiego sportu zimowego.
Short track to odmiana łyżwiarstwa szybkiego rozgrywana na krótkim torze. Zawodnicy ścigają się jednocześnie w kilkuosobowych biegach, a o zwycięstwie często decydują ułamki sekund, refleks i taktyka. Najczęściej rywalizują na dystansach 500 m, 1000 m i 1500 m oraz w sztafetach.
Największe sukcesy Natalii Maliszewskiej. 500 m to jej królestwo
Nazwisko Maliszewskiej od lat pojawia się w kontekście podium najważniejszych imprez. W 2018 roku została wicemistrzynią świata na dystansie 500 m. W 2019 roku zdobyła złoty medal mistrzostw Europy na 500 m i została mistrzynią Europy.
Sezon 2018/2019 przyniósł jej triumf w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata na 500 m. Był to historyczny sukces dla Polski w tej dyscyplinie.
W 2025 roku podczas mistrzostw świata w Pekinie Natalia Maliszewska zdobyła trzy medale: srebro w sztafecie kobiet oraz brąz indywidualnie na 500 m i w sztafecie mieszanej. Z kolei na mistrzostwach Europy w Tilburgu wywalczyła srebrny medal w sztafecie mieszanej. Indywidualnie na 500 m zajęła piąte miejsce, ponieważ nie mogła w pełni rywalizować z powodu kontuzji odniesionej w biegu półfinałowym.
– „Lubię być w czołówce i fajnie jest wyjść na ten finał A, pokazać się tam. Ale zawsze zależy mi, żeby pojechać jak najlepiej, a nie tylko w miarę możliwości wyjść, spróbować coś zrobić. Ale biorę to, co jest! Piąte miejsce na mistrzostwach Europy wcale nie jest złe! Ta mała Natalka, która kiedyś myślała, że jeżdżenie na światowym poziomie jest po prostu trudne, ciężkie i wymagające, na pewno byłaby zadowolona!” – mówiła po zawodach.

Pekin 2022. Igrzyska, które zabolały najmocniej
Cała Polska pamięta to, co wydarzyło się podczas zimowych igrzysk olimpijskich w Pekinie w 2022 roku. Z powodu zamieszania z testami na koronawirusa Natalia Maliszewska nie mogła wystartować na 500 m – swoim ulubionym dystansie. Ostatecznie wystąpiła na 1000 m, jednak upadła w ćwierćfinale. W rywalizacji sztafet zajęła z drużyną szóste miejsce.
Dziś mówi wprost: – „To przecież było cztery lata temu! To już ogromna przeszłość” – śmieje się Maliszewska. – „Nie mogę doczekać się tego Mediolanu, tej atmosfery, tego, jak tam będzie, jak to będzie wyglądało. I również tego czy Włosi podołają organizacji igrzysk, bo mam nadzieję, że wszystko będzie na czas i bez opóźnień.”
Na temat swoich olimpijskich marzeń dodaje: – „Chciałabym, żeby te igrzyska olimpijskie wreszcie były dla mnie takie prawdziwe, takie, jak wszyscy o nich mówią.”
I jeszcze jedno zdanie, które wybrzmiewa szczególnie mocno: – „Mi wystarczy po prostu wystartować bez żadnych dodatkowych dram. Chcę w Mediolanie zrobić wszystko, co mogę, zebrać masę wspomnień i wyjechać z Mediolanu w całości.”
- ZOBACZ TEŻ: Zabrała głos pierwszy raz po tragicznym wypadku na igrzyskach. Słowa Lindsey Vonn nie pozostawiają złudzeń
IO 2026 w Mediolanie. Natalia Maliszewska znów w grze
Zimowe igrzyska olimpijskie 2026 odbywają się w Mediolanie-Cortinie. Rywalizacja w short tracku rozpoczęła się 10 lutego. Tego dnia Natalia Maliszewska w eliminacjach na 500 m kobiet zajęła 2. miejsce w swojej serii z czasem 43,313 sekundy i awansowała do ćwierćfinału.
Wystartowała również w sztafecie mieszanej, jednak polska drużyna nie awansowała do półfinału i nie zdobyła medalu. Finały indywidualne na 500 m zaplanowano w kolejnych dniach zawodów.
W Mediolanie Natalia Maliszewska ma wystartować na 500 m, 1000 m oraz w sztafecie mieszanej. To już jej trzecie igrzyska olimpijskie. Debiutowała osiem lat temu w Pjongczangu, gdzie na 500 m zajęła 11. miejsce.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Natalia Maliszewska prywatnie. Miłość i wsparcie
W 2020 roku Natalia Maliszewska zaręczyła się z Piotrem Michalskim, który również jest sportowcem i odnosi sukcesy w łyżwiarstwie szybkim na długim torze. Oboje wspierają się w drodze na szczyt i należą do najbardziej rozpoznawalnych sportowych par w Polsce.
Dziś Natalia Maliszewska znów stoi na olimpijskim lodzie. Po latach pracy, medalach mistrzostw świata i Europy oraz doświadczeniach z Pekinu w 2022 roku w Mediolanie chce przeżyć swoje „prawdziwe” igrzyska. Awans do ćwierćfinału na 500 m z czasem 43,313 sekundy pokazuje jedno – Natalia Maliszewska wróciła i wciąż jest w grze o wielkie emocje.
- SPRAWDŹ TEŻ: Kacper Tomasiak to dopiero początek. Ta rodzina może wkrótce namieszać w polskich skokach

Źródła: eska.pl, kronika24.pl, gk24.pl