Reklama

Nie wszystkie historie rodzinne mieszczą się w prostych definicjach. Julia Wójcik dorastała u boku ojca, którego znała cała Polska, choć nie zawsze mogła mieć go blisko. Dziś, z dojrzałością i spokojem, opowiada o dzieciństwie naznaczonym nieobecnością, o relacji budowanej mimo dystansu i o uczuciach, które nie potrzebują wielkich słów, by wybrzmieć najmocniej.

Między show-biznesem a życiem prywatnym: jak wygląda relacja Julii z ojcem

Życie prywatne Michała Wójcika nigdy nie było wolne od skomplikowanych emocji. Popularny artysta kabaretu Ani Mru-Mru ma za sobą dwa rozwody, a jego historia uczuciowa przez lata splatała się z intensywną pracą zawodową. Z byłymi partnerkami doczekał się czwórki dzieci — Julii oraz synów: Jakuba, Charliego i Michała Juniora.

Scena i praca przez lata zajmowały w jego życiu szczególne miejsce. Teraz córka Michała Wójcika po raz pierwszy tak otwarcie opowiada o relacji z ojcem i swoim dzieciństwie. W rozmowie z Plejadą odsłania nie tylko emocje towarzyszące medialnym spekulacjom na temat stanu zdrowia taty, lecz także osobiste refleksje dotyczące tego, jak jego intensywne życie w show-biznesie wpłynęło na codzienność jej rodziny.

Czytaj też: Córka Michała Wójcika z kabaretu Ani Mru Mru ujawniła prawdę o stanie zdrowia taty. Już wszystko jasne

Julia Wójcik, Warszawa 2022
Julia Wójcik, Warszawa 2022 Mateusz Grochocki/East News

Kabaret Ani Mru-Mru przez lata zdobywał ogromną popularność, a życie jego twórców upływało w nieustannym biegu — między trasami, planami i kolejnymi występami. Dla Michała Wójcika oznaczało to częstą nieobecność w domu. Julia po latach przyznaje, że jej dzieciństwo naznaczone było podróżami ojca i intensywnym rytmem jego pracy, który nie zawsze pozwalał na stabilną, codzienną obecność. Mimo to zaznacza, że ojciec starał się być blisko wtedy, gdy było to możliwe — pojawiał się w ważnych momentach, wspierał ją w wyjątkowych chwilach i właśnie takiego go dziś pamięta, z wdzięcznością i ciepłem.

„Starał się na tyle, że mógł spełniać obowiązki taty. Jemu nigdy nie było łatwo. Zrobił jak zrobił — to jego decyzje, jego wybory. Mnie nic do tego tak naprawdę. To jest dorosły człowiek. Mimo wszystko gdzieś tam się starał — czy wyjściem do kina, czy wyjściem do restauracji, interesował się, co u mnie. Nieraz stawał w mojej obronie — czy to zdrowotnie do lekarzy, czy związkowo, czy relacyjnie. Stara się być tym tatą mimo wszystko. Nie tylko dla mnie, dla moich braci tak samo ”, mówiła Natalii Wolniewicz w rozmowie z Plejadą.

Julia od lat pozostaje wierną widzką twórczości ojca. Skecze kabaretu Ani Mru-Mru ogląda regularnie i nie kryje, że kibicuje mu z pełnym zaangażowaniem. W jej oczach Michał Wójcik to nie tylko znany artysta, ale przede wszystkim ktoś, kogo sukcesy przeżywa bardzo osobiście. Wspomina też chwile, gdy towarzyszyła mu podczas występów na żywo. Bywała na koncertach m.in. w Katowicach, Gliwicach i Lublinie. Ojciec zawsze dbał o to, by dla najbliższych były miejsca na widowni. Te wieczory kojarzą jej się z autentyczną radością i śmiechem, który udzielał się wszystkim.

Sprawdź też: Rok temu Michał Wójcik stracił ukochaną. Wspomniał ją z trudem powstrzymując łzy

Córka artysty z czułością mówi także o relacjach z braćmi, podkreślając, że są one bliskie i pełne wzajemnej życzliwości. Michał Wójcik konsekwentnie dba o to, by te rodzinne więzi nie osłabły — inicjuje wspólne wyjazdy i stara się gromadzić wszystkich razem, nawet jeśli wymaga to pogodzenia ich z zawodowymi zobowiązaniami. To właśnie w takich momentach rodzi się poczucie wspólnoty, które Julia do dziś nosi w sobie.

Fot. Mateusz Grochocki/DDTVN/East News. Warszawa, 25.09.2022. Na planie programu DzieJulia Wójcik, Michał Wójcik, Dzień Dobry TVN, 2022n Dobry TVN. N/z: Michal Wojcik, Julia Wojcik.
Fot. Mateusz Grochocki/DDTVN/East News. Warszawa, 25.09.2022. Na planie programu DzieJulia Wójcik, Michał Wójcik, Dzień Dobry TVN, 2022n Dobry TVN. N/z: Michal Wojcik, Julia Wojcik. Mateusz Grochocki/East News

Głos Julii wobec krytyki, hejtu i medialnych spekulacji

Z czasem relacja Julii z rodzicami zaczęła się zmieniać. Dorosłość przyniosła większe zrozumienie, a wraz z nim przestrzeń na rozmowy, których wcześniej brakowało. Jako dziecko wyczuwała napięcia i niewypowiedziane problemy, choć nikt nie nazywał ich wprost. Dziś potrafią rozmawiać otwarcie — spokojniej, szczerzej i bez omijania trudnych tematów, które kiedyś pozostawały w cieniu.

Najpiękniejsze wspomnienie związane z ojcem nie ma nic wspólnego z wielkimi wydarzeniami ani publicznymi gestami. To rozmowa — niedawna, cicha i bardzo osobista. Julia przyznaje, że był to moment, który wywołał silne emocje i łzy. Córka komika zmaga się z problemami zdrowotnymi, jest w trakcie terapii, a jednym z ważnych kroków, do których zachęciła ją terapeutka, była szczera rozmowa z ojcem.

„Rozchorowałam się neurologicznie oraz zdiagnozowano u mnie depresję. Chodzę na terapię, ale sytuacja już jest trochę stabilniejsza, to na pewno. Miałam ważne zadanie od mojej pani terapeutki — porozmawiać z tatą. Były pewne pogawędki, ale to było coś innego. Pojechałam nad zalew, usiadłam na trawie nad brzegiem zalewu, jadłam lody. Zadzwoniłam do niego i pogadaliśmy trochę bardziej od serca. Padły takie słowa, że płakałam w miejscu publicznym. To było potrzebne i bardzo to doceniam. […] Życie jest jednak krótkie i nie ma na co czekać. Jeśli chce się do kogoś zadzwonić, chce się komuś coś powiedzieć, "kocham cię", to trzeba to zrobić. Pewna sytuacja w rodzinie mi to uświadomiła i to bardzo”, wyznała w rozmowie z Plejadą.

Julia Wójcik o plotkach i problemach zdrowotnych taty

Julia Wójcik przyznaje, że dorastanie u boku popularnego artysty miało zarówno jasne, jak i trudniejsze momenty. I dodaje, że ona zna prawdę o swoim ojcu i tylko ona ma dla niej znaczenie. Nie obchodzą jej plotki czy medialne doniesienia. „Wszyscy niech piszą, co chcą, ale to ja znam prawdę. I to jest najważniejsze. Nie czytam też komentarzy, bo po co mi to? Po co człowiek ma się denerwować? Ludzie i tak będą pisać i tak, bo czują się bezkarni, będąc za ekranem”, dodawała.

Jej słowa pokazują, jak silna jest więź między nią a tatą — mimo różnic, fal negatywnych komentarzy i medialnych plotek, jej perspektywa opiera się na bliskości i zrozumieniu, a nie na sensacyjnych nagłówkach.

Sprawdź też: Unika skandali, a największą sensację wzbudził w "Tańcu z Gwiazdami". W życiu prywatnym najbardziej ceni miłość, która trwa już pół wieku

W ostatnich tygodniach wokół Michała Wójcika pojawiło się wiele pytań dotyczących jego zdrowia oraz przerwy w występach kabaretu Ani Mru-Mru. Julia przyznaje, że otrzymywała wiadomości i zapytania w tej sprawie, jednak świadomie zdecydowała się na milczenie. Podkreśla, że to moment, w którym najbardziej potrzebna jest cisza i spokój, a sprawy rodzinne powinny pozostać prywatne — zwłaszcza że sama nie ma pełnej wiedzy, by cokolwiek komentować publicznie.

Jednocześnie z wdzięcznością zauważa ogrom wsparcia płynącego od fanów. Zajrzała do komentarzy i zobaczyła wiele słów troski oraz życzeń powrotu do zdrowia, co było dla niej poruszającym dowodem empatii i życzliwości wobec jej ojca.

Relacja Julii Wójcik z Michałem Wójcikiem jest opowieścią o miłości i zrozumieniu, ale też o trudach łączenia życia rodzinnego z wymaganiami publicznej kariery. Chociaż show-biznes często rzuca cień na prywatność, to właśnie wspomnienia i wzajemne wsparcie są fundamentem tej więzi.

Julia Wójcik, Michał Wójcik, Dzień Dobry TVN, 2022
Julia Wójcik, Michał Wójcik, Dzień Dobry TVN, 2022 Mateusz Grochocki/East News
Reklama
Reklama
Reklama