Geny nie kłamią! Wygląda jak kopia ojca. Młodszy syn Janusza Rewińskiego wybrał zupełnie inną drogę. Nie zgadniesz, czym się zajmuje
Młodszy syn Janusza Rewińskiego pojawił się w „Dzień Dobry TVN” i natychmiast zwrócił uwagę widzów. Aleksander Rewiński z czułością mówił o ojcu oraz o własnej drodze artystycznej. Czym zajmuje się na co dzień i jaką ścieżkę wybrał?

Syn Janusza Rewińskiego pojawił się publicznie i od razu przyciągnął uwagę – nie tylko uderzającym podobieństwem do ojca, ale też aurą spokoju i klasy. Aleksander Rewiński, związany ze sceną artystyczną, mówił niewiele, a jednak wystarczająco, by poruszyć widzów i przypomnieć, że za legendą zawsze kryje się historia, której nie widać na pierwszy rzut oka. Z subtelnością mówił o więzi z ojcem, o wspólnych cechach, które z czasem dostrzega w sobie coraz wyraźniej, oraz o drodze twórczej, którą konsekwentnie buduje na własnych zasadach. Czym zajmuje się syn legendarnego aktora?
Janusz Rewiński prywatnie. Syn zdradza, jaki naprawdę był aktor
Młodszy syn Janusza Rewińskiego pojawił się w studiu Dzień Dobry TVN. W rozmowie z Dorotą Wellman i Marcinem Prokopem wrócił do wspomnień o ojcu – legendarnym aktorze, który odszedł w 2024 roku. Bez patosu, za to z czułością i uważnością, kreślił obraz relacji, która do dziś pozostaje dla niego ważnym punktem odniesienia.
Aleksander Rewiński podkreślał, że poza światłem reflektorów jego ojciec był człowiekiem wycofanym, skupionym i uważnym, zupełnie innym niż jego ekspresyjny wizerunek estradowy. To właśnie w tej prywatnej przestrzeni syn dostrzegał konsekwencję i wierność własnym zasadom, które ojciec pielęgnował zarówno w sztuce, jak i w codzienności. Ta postawa stała się dla Aleksandra ważnym punktem odniesienia w kształtowaniu własnej drogi artystycznej.
„Myślę, że tak w pewnym sensie można by powiedzieć, że tata był introwertykiem. Wchodził na scenę, był kimś innym, rozśmieszał publiczność i schodził i z powrotem był w takim swoim świecie trochę odizolowanym”, opowiadał Aleksander Rewiński w programie. Młodszy syn Janusza Rewińskiego w rozmowie z Dzień Dobry TVN przyznał, że coraz wyraźniej widzi, jak wiele ich łączy. To podobny sposób odczuwania świata i potrzeba ciszy, która pozwala zachować wewnętrzny balans.
Czytaj też: Syn ikony telewizji przerwał milczenie, tak dziś mówi o ojcu. Tego nikt się nie spodziewał

Wśród wspomnień, które wracają do niego z wyjątkową intensywnością, szczególne miejsce zajmują letnie wieczory po zakończonym dniu zdjęciowym. To wtedy dom wypełniała cisza, a ojciec – zmęczony pracą, ale spokojny – siadał na ganku, oddając się swojemu małemu rytuałowi. Zapach cygara, unoszący się w ciepłym powietrzu, stał się dla Aleksandra czymś więcej niż detalem codzienności. Do dziś pozostaje jednym z najbardziej osobistych symboli, znakiem chwili wyciszenia po intensywnym dniu i obrazem, który na zawsze zapisał się w jego pamięci.
„Tata też coś takiego miał, że kiedy wracał z planu filmowego, gdy było lato, na przykład upalny dzień, to siadał na ganku i zapalił cygaro. I ten zapach cygara zawsze będzie mi się kojarzyć z tatą, bo to był jego taki zwyczaj i taka forma jego rytuału”, mówił Dorocie Wellman i Marcinowi Prokopowi w rozmowie z DDTVN.
Kim jest syn Janusza Rewińskiego? Aleksander Rewiński i jego droga zawodowa
Janusz Rewiński pozostawił po sobie dwóch synów, z których każdy wybrał własny sposób obecności w świecie publicznym. Jonasz związał swoją przyszłość z mediami i realizuje się jako dziennikarz. Aleksander natomiast od lat konsekwentnie podąża drogą artystyczną, pozostając wiernym scenie – choć w zupełnie innym wymiarze niż jego ojciec.
Swoje życie związał z muzyką klasyczną, a publiczność poznała go jako śpiewaka operowego – tenora, dla którego sztuka jest naturalnym językiem wyrażania emocji. Jego artystyczna formacja opiera się na solidnych podstawach. W 2016 roku ukończył studia magisterskie na Wydziale Wokalnym Uniwersytetu Muzycznego Fryderyka Chopina w Warszawie, a dwa lata później, kontynuował edukację w prestiżowym Mozarteum w Salzburgu.
Zawodowo związany jest z Polską Operą Królewską, a jego sceniczne doświadczenie obejmuje również występy w teatrach operowych w Salzburgu. A także występuje z solowymi recitalami.

Aleksander Rewiński nie ukrywał, że tata bardzo mu kibicował. Z uwagą przyglądał się kolejnym etapom poszukiwań syna, dając mu przestrzeń na próby i zmiany kierunku. Były artystyczne fascynacje, które okazywały się chwilowe, i momenty, gdy droga dopiero się klarowała. Z czasem muzyka zajęła centralne miejsce, a młodzieńcze eksperymenty ustąpiły świadomemu wyborowi. Janusz Rewiński nie narzucał, raczej towarzyszył z dyskretnym wsparciem.
„Mój tata bardzo podziwiał to, co robię i akceptował tę drogę, natomiast on obserwował mnie na różnych etapach. Początkowo chciałem rysować i malować, ale nie miałem cierpliwości do rysowania rąk z perspektywy. Okazało się, że tak naprawdę moją drogą jest muzyka i na etapie szkolnym śpiewałem głównie piosenki popowe. Tata bardzo mi kibicował, a kiedy już ukończyłem studia muzyczne, to myślę, że dopiero sobie zdał sprawę, jak bardzo podobne są nasze zawody, profesje, ale jak bardzo też są różne w pewnych aspektach”, opowiadał Aleksander Rewiński.
W jego wspomnieniach ojcowska duma nie potrzebowała deklaracji. Przejawiała się w zaufaniu do wyborów, w akceptacji drogi, która prowadziła poza klasyczne aktorstwo, a jednocześnie wciąż pozostawała blisko sceny. Janusz Rewiński z uwagą obserwował, jak syn odnajduje własny język artystyczny, dostrzegając, że teatr operowy – choć inny w formie – nadal opiera się na aktorskiej prawdzie i emocji. Szczególne miejsce w sercu Aleksandra zajmuje jeden wieczór: jego debiut w warszawskiej Operze Kameralnej w 2017 roku. To był ostatni występ, na który ojciec przyszedł jako widz – moment, który bez słów stał się dla syna najpełniejszym potwierdzeniem dumy i wsparcia.
„Był na pewno dumny, bo odradzał mi pójście na Akademię Teatralną i tego nie zrobiłem i wiem, że z tego powodu był dumny. Ale ja oczywiście, gdy gram na deskach teatru operowego, to też nie muszę mówić, że to jest tak naprawdę wciąż taki zawód aktorski. Ostatnim występem, na który tata poszedł, to był mój debiut w warszawskiej Operze Kameralnej w 2017 roku, no to był wtedy ze mnie bardzo dumny”, dodawał w rozmowie z DDTVN.
atoms.consentPlaceholder.headingText
atoms.consentPlaceholder.bodyText
Aleksander Rewiński podobieństwo do ojca
Po telewizyjnej rozmowie uwaga widzów szybko przesunęła się poza temat zawodowych wyborów syna Janusza Rewińskiego. Internauci niemal jednogłośnie zwracali uwagę na wyraźne podobieństwo Aleksandra Rewińskiego do ojca.
W jego rysach łatwo dostrzec cechy, które natychmiast przywołują wizerunek legendarnego aktora. Podobny kształt twarzy, fryzura i spojrzenie układają się w obraz, który trudno zignorować, a charakterystyczny zarost tylko wzmacnia to wrażenie. Nic dziwnego, że porównania pojawiają się niemal automatycznie.
Życzymy wszystkiego, co najlepsze!