Gwiazdor Hollywood zniknął podczas wielkiej premiery. W sieci zawrzało, plotki rozgrzały festiwal do czerwoności
George Clooney napędził fanom strachu. Dlaczego zniknął z Festiwalu w Wenecji? Wieści nadeszły niespodziewanie.

Przyjazd takiego aktora, jak George Clooney na Festiwal Filmowy zawsze budzi emocje. Clooney przyjechał na tegoroczny festiwal do Wenecji, żeby promować swój nowy film — tragikomedię "Jay Kelly”. Gwiazdor pojawił się z ukochaną żoną Amal Clooney. Ale w pewnym momencie rozeszła się wieść, że aktor źle się poczuł. Co gorsza, nie pojawił się na konferencji prasowej promującej film. Pojawiły się plotki, że musiał „wycofać się” z festiwalu. Co się stało?
George Clooney: gwiazdy też chorują
Hollywoodzki gwiazdor pojawił się w Wenecji w związku z premierą swojego nowego filmu "Jay Kelly”. Jest to bardzo oczekiwany film wyprodukowany dla Netflixa o sławnym, starzejącym się aktorze. Jay podróżuje po Europie ze swoim menedżerem i przyjacielem (gra go Adam Sandler), wspomina swoje życie, rozlicza się z dokonanych wyborów. Wspomina sukcesy, ale czuje też żal — popełniał poważne błędy, wie, że już ich nie naprawi.
Ta rola została napisana specjalnie dla George’a Clooneya. Przed konferencją prasową i uroczystym bankietem rozeszła się jednak wieść, że 64-letni George Clooney źle się poczuł i że zalecono mu powrót do hotelu. To było zaskoczenie, bo dzień wcześniej widziano aktora w Wenecji na przejażdżce konnej. George Clooney z żoną przyjechał do Wenecji jeszcze przed rozpoczęciem festiwalu, nie mieli daleko. Odpoczywali w swojej posiadłości Olandra nad jeziorem Como.
Owacja za rolę i … hart ducha
Na szczęście okazało się, że aktorowi nie dolega nic, co mogłoby zagrażać jego życiu. Lekarze zdiagnozowali u niego poważne zapalenie zatok i zalecili mu dzień odpoczynku. George Clooney, choć jest w świetnej formie ma swoje dolegliwości, zmaga się między innymi z bólami kręgosłupa. Przed laty przeszedł zapalenie trzustki.
Reżyser filmu Noah Baumbach podczas festiwalowej konferencji zażartował: "Nawet gwiazdy filmowe chorują”. Sam gwiazdor przesłał do dziennikarzy list przepraszając za swoją niedyspozycję i nieobecność na konferencji i uroczystym bankiecie.

Do końca nie było pewne, czy aktor pojawi się na wieczornej premierze swojego filmu. Na szczęście oboje byli, przeszli po czerwonym dywanie. Amal Clooney zachwyciła w dopasowanej, marszczonej sukience w kolorze fuksji. Jej rozpuszczone włosy powiewały tak jak wieńczący suknię tren. Kreację uzupełniały złote sandały na obcasie i złota kopertówka. George postawił na klasykę – czarny smoking, białą koszulę z kołnierzykiem i czarną muszkę. Po premierze filmu gwiazdor dostał owację na stojąco. Nie tylko za rolę, która podobała się widzom, choć sam film ma bardzo różne recenzje. Ale też za to, że bardzo pragnął zobaczyć ten film razem z festiwalową publicznością. I pojawił się na premierze jeszcze chory, z dokuczliwym bólem głowy."Jay Kelly" wchodzi do kin w połowie listopada, a w grudniu zobaczymy go w streamingu.
- SPRAWDŹ TEŻ: Przed laty były skłócone, teraz spotkały się za kulisami. Wszystko uchwyciły kamery, fani nie kryją zaskoczenia
