Reklama

Choć w serialach gra silnych, pewnych siebie mężczyzn, w życiu prywatnym pokazuje, czym naprawdę jest dojrzała miłość. Robert Koszucki od ponad 20 lat jest w szczęśliwym małżeństwie, w którym to on… przyjął nazwisko żony. Dziś opowiada o codzienności opartej na empatii, wsparciu i głębokim partnerstwie, które wytrzymało próbę czasu. Kim jest jego ukochana żona?

Robert Koszucki: z żoną łączy go wyjątkowa więź

Robert Koszucki to jeden z najbardziej rozpoznawalnych aktorów serialowych w Polsce. Od lat wciela się w rolę dr. Rafała Konicy w popularnym serialu „Na dobre i na złe”. Prywatnie jest mężem i ojcem, a jego związek trwa już ponad dwie dekady. Aktor ma na swoim koncie występu w wielu programach rozrywkowych: „Twoja Twarz Brzmi Znajomo” czy „Taniec z Gwiazdami”. Gdyby na horyzoncie pojawiła się propozycja udziału „Azji Express”, z pewnością zaprosiłby do tego wyścigu swoją żonę. „Kocham ją i jest moim najlepszym przyjacielem. Tylko nie wiem, czy ona by się zgodziła. Jest dyrektorką szkoły, więc nie może sobie pozwolić na kilka tygodni wolnego. No chyba że zagwarantowaliby nam w kontrakcie, że odpadniemy w drugim odcinku i szybko wrócimy do Polski. (śmiech)”, wyznał aktor w rozmowie z Plejadą Michałowi Misiorkowi.

Aktor od ponad 20 lat tworzy szczęśliwe małżeństwo z Karoliną Szykier-Koszucką. Ona – spokojna, wyważona, mówi niewiele. On – otwarty, ekspresyjny, ale przy niej nauczył się cenić ciszę. To duet, który wzajemnie się dopełnia. Razem stworzyli dom, w którym królują bliskość, ciepło i emocjonalna równowaga.

Czytaj też: Brooklyn Beckham wyda książkę o swojej rodzinie. Jakie sekrety ujawni?

Robert Koszucki
Robert Koszucki fot. Gałązka/AKPA

Poznali się we Wrocławiu, tuż po premierze sztuki Hanocha Levina w kameralnym Teatrze K2. Karolina – wtedy studentka politologii, już mocno zaangażowana w kulturalne życie miasta. „Karolina olśniła mnie od pierwszej chwili, kiedy ją zobaczyłem. Wcześniej słyszałem o niej, wiedziałem, że ma przyjść do teatru na próbę, czekałem. I gdy zaczęła schodzić po schodach, od razu wiedziałem, że to ona. Miała aurę, świeciła i do dziś promienieje”, mówił aktor w rozmowie z PANI w 2023 roku.

Kolejne spotkanie było przypadkiem, a może jednak to przeznaczenie? Tak naprawdę Robert Koszucki mocno się o nie postarał. Złapali się w pociągu do Krakowa. On zagadywał, opowiadał, żartował bez chwili oddechu. Ona słuchała w milczeniu, z lekkim uśmiechem. Ale było w tym coś ujmującego. Zadziałało. Najpierw spotkali się na kawę, potem poszli razem na koncert. Miłość przyszła szybko i naturalnie – niemal od razu stali się parą. Trzy lata później wzięli ślub. A z czasem doczekali się ukochanej córeczki Lei.

Robert Koszucki przyjął nazwisko żony

Niewielu o tym wie, ale oboje noszą podwójne nazwiska. Decyzja Roberta Koszuckiego mogła zaskoczyć tych, którzy przywykli do tradycyjnych schematów. Aktor bez wahania przyjął nazwisko żony, stawiając na partnerską relację, w której równość to nie teoria, a codzienna praktyka. W dowodzie osobistym widnieje jako Robert Szykier-Koszucki, choć na ekranie i w branży pozostaje po prostu Koszuckim.

Wiem, że to nietypowe, żeby mężczyzna przyjmował nazwisko żony po ślubie, ale ja traktuję to jako element przywiązania, ale też równouprawnienia. Poza tym nasze nazwiska ładnie ze sobą współgrają, ładnie brzmią”, dodawał w Plejadzie.

Czytaj też: Katy Perry u boku Justina Trudeau w Davos. Tak wspierała ukochanego. Zakochani nie szczędzili sobie czułości. Ależ oni się kochają!

Robert Koszucki
Robert Koszucki fot. Kurnikowski/AKPA

Co zdradził Robert Koszucki o swoim małżeństwie?

W poruszającym wywiadzie Robert Koszucki odsłania kulisy swojego małżeństwa. Mówi bez patosu, ale z wyczuwalną czułością o relacji, która trwa już ponad dwie dekady. Siłą ich związku są empatia, współodczuwanie i codzienne wsparcie. Bez tych wartości, jak przyznaje aktor, nie przetrwaliby wspólnie trudniejszych momentów.

To pomaga przetrwać trudne chwile. Ważne, by mieć obok siebie kogoś, na kim możesz polegać. Kogoś, kto podejmie za ciebie mądrą decyzję, gdy ty nie jesteś w stanie tego zrobić”, wyjaśnia Michałowi Misiorkowi.

Małżeństwo Roberta Koszuckiego nie zawsze było wolne od trudności. Aktor nie ukrywa, że w ich wspólnym życiu pojawiały się chwile próby, które mogłyby rozbić niejedną relację. Jednak dzięki świadomości obecności partnera obok siebie, dzięki szacunkowi i umiejętności słuchania, udało się im przetrwać każdy zakręt. Koszucki mówi o tym z dumą i wdzięcznością – nie tylko za miłość, ale także za codzienną obecność, za ciche gesty i wspólną walkę o związek.

Czasem zdarzają się sytuacje pozornie bez wyjścia. My kilka takich przeżyliśmy, a mimo wszystko — jakimś cudem — wciąż jesteśmy razem. Nie ma na to logicznego wytłumaczenia. To po prostu musi być miłość. Mam też olbrzymie szczęście, że zajmuję się na co dzień tym, co jest moją pasją. Moja żona również. Tworzymy więc parę ludzi, którzy żyją z pasji i z pasją. To, oczywiście, nie chroni nas przed wpadaniem w rozmaite dołki, ale na pewno pomaga je pokonywać”, dodawał w Plejadzie.

Życzymy wszystkiego, co najpiękniejsze!

Robert Koszucki, Karolina Szykier-Koszucka, Warszawa 17.03.2017. Znani na premierze spektaklu "Historia Jakuba"
Robert Koszucki, Karolina Szykier-Koszucka, Warszawa 17.03.2017. Znani na premierze spektaklu "Historia Jakuba" Bartosz KRUPA/East News
Reklama
Reklama
Reklama