Reklama

Wielki powrót Gwyneth Paltrow na wielki ekran zaskoczył zarówno fanów, jak i krytyków. Po latach skupienia się na biznesie i życiu prywatnym, aktorka wraca w filmie Marty Supreme w roli, która udowadnia jej nieprzeciętny talent i świetnie kontrastuje z rolą Timothée Chalameta. Paltrow, jako enigmatyczna Kay Stone, pokazuje pełnię swojej emocjonalnej głębi i aktorskiej dojrzałości. Jej kreacja już teraz określana jest mianem mistrzowskiej.

Gwyneth Paltrow jako Kay Stone — rola, która zapisze się w historii

W Marty Supreme Gwyneth Paltrow wciela się w Kay Stone — fikcyjną aktorkę złotej ery Hollywood, która po latach nieobecności wraca na scenę. Jej postać, z pozoru zdystansowana i chłodna, skrywa pod powierzchnią silne emocje i bagaż doświadczeń. Moment, w którym Kay odwraca się od publiczności i ukazuje pełen blasku uśmiech, został uznany za jeden z najbardziej poruszających w całym filmie. Kamera rejestruje coś więcej niż tylko gest — to triumf powrotu, rozpoznania siebie i potwierdzenia siły obecności Paltrow na ekranie.

Czytaj też: Ten dramat psychologiczny zapowiada się na pierwszy hit 2026 roku! Nie przegap okazji, bo już niebawem obejrzysz go w kinie

Gwyneth Paltrow, Wielki Marty, 2025 r.
Gwyneth Paltrow, Wielki Marty, 2025 r. Fot. Alamy Limited

Chemia ekranowa z Chalametem — duet przeciwieństw

Timothée Chalamet, grający ekscentrycznego Marty’ego Maussera, jest bezsprzecznie centralną postacią filmu. Jego występ zyskał ogromne uznanie krytyków jako jeden z najlepszych w jego karierze. W tym dynamicznym kontraście, Gwyneth Paltrow jako Kay Stone stanowi jego wyciszone, dojrzałe przeciwieństwo. Krytycy podkreślają, że jej rola świetnie z nim współgra, tworząc duet pełen napięcia i aktorskiej równowagi. „Chciałam być tylko aktorką. Nie wiedziałam, że to zamieni się w coś takiego. Gdybym wiedziała, na pewno poważnie bym przemyślała tę decyzję” — wyznała Paltrow w najnowszej rozmowie o swojej karierze.

Powrót po latach — Paltrow i jej droga z Goop na plan filmowy

Od 2008 roku, gdy wystartowała z newsletterem Goop, Paltrow coraz rzadziej pojawiała się na ekranie. Nie ukrywała też, że nie czuła już potrzeby, by stale grać. „Zrobiłam wszystko, wiesz? Nie mam już ambicji w tej dziedzinie” — mówiła w rozmowie z Interview Magazine. Dlatego Marty Supreme jest tak wyjątkowy — nie jest kolejną rolą, lecz świadomym wyborem artystycznym. „Nie będę pracować, jeśli to nie będzie coś naprawdę wyjątkowego i znaczącego”.

Zobacz też: Recenzje są zgodne - to może być najlepszy film z całej serii. Trzecia część tego absolutnego hitu Netflixa z premierą już w tym tygodniu!

Emocjonalna głębia i mistrzowska kontrola — analiza roli Paltrow

Paltrow gra kobietę doświadczoną, pełną rezygnacji, ale i ukrytej tęsknoty. Kay Stone nie jest stereotypową „gwiazdą z przeszłości” — to postać złożona, wielowarstwowa, autentyczna. Aktorka prezentuje pełne spektrum emocji: od opanowania po niekontrolowany wybuch. Sceny, w których przełamuje własny dystans i pozwala sobie na emocje, to majstersztyk warsztatu. Widać, że Paltrow wróciła nie po to, by być obecna — lecz po to, by zostawić ślad.

Gwyneth Paltrow, Wielki Marty, 2025 r.
Gwyneth Paltrow, Wielki Marty, 2025 r. Fot. Alamy Limited

Marty Supreme – film, który przywrócił Paltrow na aktorskie szczyty

Choć to Chalamet zbiera najwięcej nagłówków i potencjalnych nominacji, Paltrow zyskała uznanie za delikatność i kontrolę emocjonalną swojej kreacji. „To ogromna ulga” — mówiła o osiągnięciu zawodowych celów. „Potem zakładasz rodzinę i myślisz: ‘To jest to. Tego właśnie szukałam przez cały czas’”. Jej Kay Stone to kobieta, która — podobnie jak sama Paltrow — wraca na scenę z godnością i mocnym aktorskim głosem. Polska premiera filmu zaplanowana jest na 30 stycznia 2026 roku — to pozycja obowiązkowa dla miłośników ambitnego, emocjonalnego kina i wielkich powrotów.

Źródła: interviewmagazine.com, variety.com

Reklama
Reklama
Reklama