Reklama

Twardy, bezkompromisowy, z charyzmą, która elektryzowała ekrany. Robert Conrad – bohater amerykańskiej telewizji lat 60. i 70. – nie tylko rozsławił postać agenta Jamesa Westa, ale także udowodnił, że aktorstwo może być stylem życia. Niewielu jednak wie, że ten ikoniczny aktor miał polskie korzenie. Poznajcie jego historię.

Mało kto wie, że kultowy gwiazdor amerykańskiej telewizji miał polskie korzenie. Kim był Robert Conrad?

Urodził się 1 marca 1935 roku w Chicago, jako Conrad Robert Falk. Jego ojciec, Leonard Falk, był Niemcem polskiego pochodzenia — jego nazwisko brzmiało — Falkowski. Matka, Alice Jacqueline Hartman, miała zaledwie 15 lat, gdy przyszły gwiazdor pojawił się na świecie. To po jej ojcu, dziadku Conradzie Hartmanie, otrzymał imię, które z czasem stało się częścią jego pseudonimu artystycznego.

Młody Conrad nie miał łatwego startu. Już w wieku 15 lat rzucił szkołę i podjął pracę fizyczną, by wspomóc rodzinę. W przerwach między ładowaniem ciężarówek i prowadzeniem pojazdów próbował swoich sił w aktorstwie. Los się do niego uśmiechnął – dzięki koneksjom matki, która pracowała jako w wytwórni płytowej, trafił do branży rozrywkowej.

Robert Conrad 1962:
Robert Conrad 1962: Hulton Archive/Getty Images

„Wild Wild West” – rola, która przyniosła światową sławę.

Skończył szkołę teatralną Northwestern University i zaczął zdobywać pierwsze role. Początek był skromny, ale drzwi do wielkiej kariery stały otworem. Pewnego dnia ktoś zasugerował mu, że przypomina Jamesa Deana. Dla matki to był znak – załatwiła synowi pierwszą pracę przy promocji filmu „Olbrzym”. Z kolei rozmowa z Nickiem Adamsem wystarczyła, by spakował walizki i ruszył do Kalifornii – miejsca, gdzie marzenia nabierają kształtu. Tam też dostał swój pierwszy angaż w filmie „Juvenile Jungle” z 1958 roku. Tak zaczęła się jego droga ku sławie.

Prawdziwą przepustką do nieśmiertelności na ekranie okazał się serial, który połączył wszystko, co kochali widzowie lat 60. „The Wild Wild West” emitowany w latach 1965–1969, był prawdziwym fenomenem. Łączył estetykę westernu ze szpiegowską intrygą. To właśnie w tej produkcji Robert Conrad stworzył swoją najsłynniejszą kreację – Jamesa T. Westa, agenta specjalnego o nieprzeciętnej odwadze, nieodpartym uroku i nienagannym wyglądzie. Walczący z intrygami, chroniący prezydenta USA na dzikim, nieprzewidywalnym Zachodzie – był jak James Bond w kapeluszu z szerokim rondem. Serial szybko zyskał status kultowego, a Conrad? Z dnia na dzień stał się ikoną, bożyszczem ekranów i twarzą nowoczesnego bohatera Ameryki.

Czytaj też: Joanna Pacuła od lat robi karierę w Hollywood. Z Polski wyjechała w atmosferze skandalu po romansie z Piotrem Fronczewskim

Robert Conrad jako James T. West, Ross Martin jako Artemus Gordon, Peter Lawford jako Carl Jackson i Alan Baxter jako Sheriff Ned Briggs, 1966 rok, serial The Wild Wild West
Robert Conrad jako James T. West, Ross Martin jako Artemus Gordon, Peter Lawford jako Carl Jackson i Alan Baxter jako Sheriff Ned Briggs, 1966 rok, serial The Wild Wild West CBS via Getty Images

Największe role Roberta Conrada

Po zakończeniu The Wild Wild West wystąpił w licznych filmach i serialach – od dramatów wojennych, przez kryminały. Największą popularnością cieszyły się produkcje takie jak „Gangster i dzieciaki”, „Columbo”, „A Man Called Sloane” czy „Maverick”.

W drugiej połowie lat 70. Robert Conrad po raz kolejny potwierdził swoją pozycję jako jeden z najbardziej charyzmatycznych aktorów amerykańskiej telewizji. W latach 1976–1978 wcielał się w postać legendarnego pilota – majora Grega "Pappy’ego" Boyingtona w serialu wojennym "Baa Baa Black Sheep".

Jego kreacja nie przeszła bez echa – aktor otrzymał nominację do Złotego Globu dla najlepszego aktora w serialu dramatycznym, co tylko ugruntowało jego status jako jednej z największych gwiazd małego ekranu tamtej dekady. Ale Conrad był nie tylko aktorem – śpiewał, pisał, reżyserował i produkował. Dla Ameryki był symbolem męstwa, dla telewizji – gwarancją sukcesu.

Sprawdź też: Urodziła się w Opolu, dziś podbija Hollywood. Polka zachwyca w najlepszym serialu 2025 roku

Robert Conrad, 1960
Robert Conrad, 1960 STILLS/Gamma-Rapho via Getty Images
Robert Conrad , 1970
Robert Conrad , 1970 Art Zelin/Getty Images

Pamięć o Robercie Conradzie

Robert Conrad odszedł 8 lutego 2020 roku w Malibu. Miał 84 lata. „Miał długie i wspaniałe życie i choć jego rodzina jest teraz pogrążona w smutku, on będzie żył wiecznie w ich sercach”, informował jego rzecznik. W historii kina pozostaje jako niezapomniany twardziel z ekranów, ale i człowiek, który nie bał się żyć po swojemu.

Dla milionów widzów był symbolem spełnionego amerykańskiego snu, charyzmatycznym mężczyzną, który dzięki determinacji i talentowi zbudował spektakularną karierę.

Robert Conrad
Robert Conrad Jim Spellman/WireImage
Reklama
Reklama
Reklama