Reklama

Zofia Bystrzycka – kobieta, która przez dekady była głosem polskich kobiet. Twórczyni kultowego magazynu „Zwierciadło” i niezapomnianej rubryki „Serce w rozterce”, do której listy pisała cała Polska Ludowa. Prywatnie – ofiara zesłania, zdrad, przemocy i systemu. Publicznie – elegancka, błyskotliwa, bezkompromisowa. Jej życie to opowieść o przetrwaniu i sile, która nie zna granic.

Młodość w cieniu wojny i zesłania

Zaczęło się jak z baśni – urodzona w 1922 roku w Przemyślu, pochodziła z zamożnej i szanowanej rodziny. Jej ojciec był kapitanem Wojska Polskiego, architektem i wiceprezydentem miasta. Jednak w 1940 roku sielanka brutalnie się skończyła – ojca Zofii aresztowało NKWD, a kilka dni później całą rodzinę zesłano do Kazachstanu.

Tam nastolatka poznała, czym jest prawdziwe cierpienie. W głodzie i mrozie straciła babkę i matkę. Pracowała jako traktorzystka i księgowa, by przeżyć. Opisywała później, jak jedzenie padliny ze zdechłych krów było „najlepszym mięsem jej życia”. Po tych traumach płakać przestała – „ludzie wypędzeni na katorgę zesłania, jeśli chcą się ocalić, płaczą rzadko”.

W 1943 roku zaciągnęła się do armii Berlinga, by wrócić do Polski. Została korespondentką wojenną i poznała Jerzego Putramenta – poetę, oficera, a później jej męża. To był początek kolejnego bolesnego rozdziału.

Życie z Jerzym Putramentem – miłość, upokorzenie, rozstanie

W 1944 roku pobrali się w Lublinie. Życie u jego boku toczyło się od luksusowych przyjęć w ambasadzie w Paryżu po upokorzenia w domowych czterech ścianach. Mimo bogactwa i prestiżu, Zofia cierpiała – zdradzana, ignorowana, zraniona.

W końcu postanowiła odejść. Syna pozostawiła z ojcem, chcąc mu oszczędzić zmian i stresów. Rozwód przypieczętowała wydaniem debiutanckiej powieści „Samotność”, która odbiła się szerokim echem. Nieprzypadkowo jej tematyką był rozpad małżeństwa.

Zobacz też: 100 lat temu odszedł autor „Chłopów”. Żona wybaczyła mu romans z matką czworga dzieci. Poznaj sekrety, o których nie uczą w szkole

Zwierciadło i rubryka, która zmieniła oblicze prasy kobiecej

To ona wymyśliła tytuł „Zwierciadło” i stworzyła słynną rubrykę „Serce w rozterce”. Przez 23 lata odpowiadała na listy kobiet z całej Polski Ludowej. Stała się wyrocznią, do której pisały: „Bezradna z Białobrzegów”, „Smutna Kalina z Krakowa”.

Bystrzycka nie była pruderyjna, ale trzymała się zasad – odradzała s*ks przed ślubem, broniła godności kobiet. Tysiące listów spadały na jej biurko, a ona – w gabinecie lub u fryzjera – udzielała rad z szokującą szczerością i odwagą.

Redakcja naciskała na liberalizację treści, ale Zofia w 1980 roku rzuciła pracę – nie chciała zachęcać do abo*cji. Choć przeklinała rubrykę za odciąganie jej od literatury, to właśnie za „Serce w rozterce” była kochana i zapamiętana.

Druga szansa na szczęście i samotność z wyboru

W 1956 roku poznała Stanisława Malechę – młodszego mężczyznę, który dał jej drugie życie. Wyszła za niego za mąż, ale po kilku latach się rozstali. Sama napisała o tym rozstaniu jako o „bankructwie przypadkowej spółki”. Od tej pory nie szukała już związku. Romansowała, ale nie wiązała się na stałe.

Kolejna wielka miłość to Janusz Przymanowski – autor „Czterech pancernych i psa”. Po latach jednak i on odszedł. Ona – dumna – wolała opowiadać, że to ona odeszła.

Czytaj również: Gdy odszedł, zaczęła gasnąć w oczach. Spędzili razem 63 lata. Historia związku jednej z najwybitniejszych polskich pisarek wzrusza do łez

Ostatnie lata: upadek zdrowia, zarzuty, śmierć w zapomnieniu

W latach 90. została brutalnie napadnięta – sprawca uderzył ją kijem bejsbolowym. Po tym wydarzeniu jej zdrowie już nigdy się nie poprawiło. Później przyszedł czas na kolejne ciosy – śmierć brata i syna.

W 2008 roku nazwisko Zofii Bystrzyckiej pojawiło się w książce Joanny Siedleckiej jako kontaktu operacyjnego SB. Tłumaczyła, że była „lojalną córką partii”, a rozmowy miały charakter ogólny. Do końca życia nosiła w sobie wstyd z powodu przynależności do PZPR.

Zmarła 4 stycznia 2011 roku – w dniu swoich 89. urodzin. Na jej pogrzebie pojawiło się tylko kilka osób. Tak skończyło się życie kobiety, która przez dekady słuchała, doradzała i inspirowała tysiące Polek. Cicha śmierć – kontrastująca z głośnym, burzliwym życiem.

Źródło: Kalina Błażejowska, „Zofia Bystrzycka: Wymyśliła magazyn 'Zwierciadło' i miała serce w rozterce”, Wyborcza, 2016, Wikipedia

Warszawa, 1964. Zofia Bystrzycka, pisarka
Warszawa, 1964. Zofia Bystrzycka, pisarka Fot. Andrzej Wiernicki / Forum
Reklama
Reklama
Reklama