Katarzyna Nosowska opublikowała czułe wyznanie w Walentynki. Miłość do męża wyraziła jednym słowem
Są parą od ponad 20 lat, małżeństwem od niemal ośmiu. I choć w przeszłości ich relacja była burzliwa, a jego nałóg niemal doprowadził do rozstania, to dziś Katarzyna Nosowska i Paweł Krawczyk są szczęśliwi jak nigdy. Dowodzi tego wpis, który piosenkarka opublikowała na Instagramie. Zamiast „Kocham Cię” napisała do męża jedno słowo.

W Świeto Zakochanych w mediach społecznościowych zaroiło się od miłosnych wyznań. Czułych słów nie szczędziły sobie także gwiazdy. Jacek Kopczyński, który w grudniu wziął ślub z Agnieszką Kustosz, opublikował na Instagramie zdjęcie z żoną, które podpisał: „Moja Walentynka Kocham Cię Skrzacie”. Z kolei Katarzyna i Cezary Żakowie we wspólnym poście napisali: "Już 43 lata idziemy obok siebie — wzajemnie się podziwiając, szanując i wspierając”. Do wpisu dołączyli kilka zdjęć z różnych etapów ich wspólnego życia. Tradycyjnie furorę zrobiła Joanna Przetakiewicz, która pokazała, jaka niespodziankę z okazji Walentynek przygotował dla niej w tym roku jej mąż Rinke Rooyens.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Jedno słowo, mnóstwo emocji
Dość nietypowy wpis opublikowała też Katarzyna Nosowska. Nietypowy, bo pod serią zdjęć z mężem Pawłem Krawczykiem wpisała tylko jedno słowo – „Bądź”. Do tego czułego wpisu wokalistka dobrała też znaczącą piosenkę. To utwór „Wilk vs. Kot” z repertuaru Hey. W refrenie słyszymy znamienne słowa: „Wybieram cię na dobre, na zawsze”, które można uznać za miłosne wyznanie Nosowskiej.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Ten walentynkowi wpis pokazuje, że piosenkarkę i jej męża łączy naprawdę głębokie uczucie, a ich związek rozkwita. Nie zawsze jednak było między nimi tak dobrze. Cieniem na ich trwającej ponad 20 lat relacji położył się nałóg Krawczyka. Gitarzysta był uzależniony od alkoholu, o czym otwarcie mówił w wywiadzie dla miesięcznika „Pani”. „Nie mam takiej historii jak wiele osób, że zacząłem chlać jak miałem 16 lat. Jak miałem 30 lat, to piłem alkohol raz w miesiącu. Dopiero jak zacząłem grać w zespole Hey”, wyznał.
Nosowska długo znosiła jego picie, ale w końcu po rozmowie z psycholog Ewą Woydyłło postawiła mu ultimatum. Podziałało – mąż zgłosił się na terapię i od kilku lat nie sięga po alkohol. Wie, że to jedyna szansa, żeby ich małżeństwo trwało, bo kolejnej szansy nie dostanie. „Łączy nas wiele i kocham go, ale jeśli stwierdzi, że wybiera stary schemat, to ja mówię "żegnam". Ostatecznie i nieodwołalnie. Daje się jedną szansę, nie więcej”, mówiła Katarzyna Nosowska w rozmowie z magazynem „Pani”. A jej czułe wyznanie „Bądź” pokazuje, że naprawdę jej zależy na tej miłości.
Piosenkarce i jej mężowi, a także innym zakochanym parom, życzymy wszystkiego najlepszego.