Reklama

Kiedy 27 lutego 2020 roku pojawiła się smutna wiadomość o śmierci Pawła Królikowskiego, media przypomniały, że jego problemy ze zdrowiem trwały latami. Zaczęły się banalnie – od ukąszenia kleszcza, z tego powodu gwiazdor „Rancza” cierpiał na silne bóle i zaczął powoli tracić wzrok. Aktor długo ignorował te dolegliwości, ale ostatecznie za namową żony zgłosił się na badania. „Życie uratowała mi żona i mój profesor Ząbek” – mówił wiosną 2019 roku, po tym, jak przeszedł operację, która była konieczna ze względu na poważną chorobę neurologiczną.

Małgorzata Ostrowska-Królikowska ujawnia prawdę o chorobie męża

Choć zabieg się udał, a aktor rozpoczął rehabilitację, do zdrowia już nie powrócił. Gdy zmarł, w mediach pojawiła się informacja, że powodem był tętniak mózgu. Jak się okazuje, ta powtarzana od niemal sześciu lat wersja nie jest prawdziwa. Powiedziała o tym wdowa po aktorze, Małgorzata Ostrowska-Królikowska w audycji „Kobiety rakiety” na antenie Radia Dla Ciebie.

Gdy prowadząca program dziennikarka wspomniała o tętniaku, Ostrowska-Królikowska natychmiast zaprotestowała. „Nie, nie, to nie była prawda. To tak media pisały” – powiedziała. A po chwili ujawniła prawdziwą przyczynę. „Paweł miał glejaka. Nie umarł z powodu tętniaka” – wyznała.

Czytaj także: Wybaczyła mężowi zdradę, której owocem był syn. Teraz Ostrowska-Królikowska ujawniła prawdę

Aktorka w tym wywiadzie opowiedziała też o ostatnich miesiącach życia swojego męża. Jak wyznała, cała jej rodzina liczyła się z tym, że Królikowski nie wyzdrowieje i starała się dobrze wykorzystać czas, jaki mu pozostał. „Odchodzenie Pawła trwało. My wiedzieliśmy, na co jest chory, on też zresztą wiedział, więc mieliśmy czas, żeby jeszcze pobyć ze sobą. Dzieci są bardzo wdzięczne, że jeszcze mogły się do taty przytulać, że jeszcze mogły z nim pobyć, aczkolwiek wiedziały, jaka to jest choroba. Mieliśmy czas na przeżywanie tego odchodzenia razem” - wyznała. Ale jednocześnie dodała, że zarówno ona jak i jej dzieci do końca po cichu liczyli na to, że nie spotka ich najgorsze. „Zawsze jest taki procent nadziei, że się uda” – wyznała.

Zobacz także: Paweł Królikowski miał szóstkę dzieci, poświęcił dla nich wszystko. Bycie ojcem traktował jako swoją najważniejszą rolę

„Paweł przygotował mnie na życie bez niego”

Małgorzata Ostrowska-Królikowska przyznała też, że te ostatnie wspólne tygodnie były szczególnie ważne dla niej. Mogła bowiem przygotować się do tego, że teraz to ona będzie głową licznej rodziny. „Paweł był mądrym człowiekiem i nie zostawił mnie samej takiej nie potrafiącej nic samodzielnie zrobić. Przygotował mnie na życie bez niego” – powiedziała. Ta nowa rola pozwoliła jej przetrwać najtrudniejszy okres i powoli pogodzić się ze stratą. „Ponieważ zostałam głową rodziny, to czułam się odpowiedzialna za te wszystkie osoby, które są w tej rodzinie. I ja musiałam dawać przykład, nie mogłam spaść. Ja wtedy byłam bardzo aktywna, starałam się tak nie dołować. Taką prawdziwą żałobę przeżywałam dopiero później” – powiedziała.

Paweł Królikowski, Małgorzata Ostrowska-Królikowska, Antoni Królikowski
Paweł Królikowski, Małgorzata Ostrowska-Królikowska, Antoni Królikowski fot. AKPA

Rodzina zmarłego gwiazdora „Rancza” w wyjątkowy sposób pielęgnuje pamięć o nim. Małgorzata Ostrowska-Królikowska i jej syn Antoni od 2020 roku angażują się w organizację Festiwalu Kultury i Piosenki Polsko-Czeskiej w Kudowie-Zdroju. To właśnie Paweł Królikowski był inicjatorem tej imprezy. Jubileuszowa, dziesiąta edycja odbędzie się w dniach 24-26 lipca tego roku.

Źródło: Radio Dla Ciebie

Reklama
Reklama
Reklama